USA: Koronawirus zalewa Nowy Jork. Będzie zakaz wychodzenie z domów. Szacunki możliwej śmiertelności przerażają

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
WP Pix / SplashNews.com/East News
Stolica Świata, jak nazywają Nowy Jork, przeżywa trudne chwile. Z powodu epidemii koronawirusa tętniące przez cały czas życiem miasto zamiera.

Nowy Jork wyludnia się. Wszystko przez epidemię koronawirusa, który zaatakował mieszkańców ogromnej metropolii. Właściciele miejscowych barów i restauracji mogą zostać nawet aresztowani, jeśli tylko złamią zakaz otwierania swoich lokali. Wszystkie restauracje w mieście mogą realizować tylko zamówienia na wynos lub dostawy do klientów. Wszystko z powodu koronawirusa, który zabił 12 osób w mieście.

ZOBACZ TEŻ:

Tymczasem władze już planują wprowadzenie kolejnych drastycznych ograniczeń, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się COVID-19. Planowany jest między innymi zakaz wychodzenia ludzi z domów.

W Nowym Jorku zanotowano ponad półtora tysiąca zakażeń groźnym wirusem. To obecnie największa liczba potwierdzonych przypadków COVID-19 w kraju. Nie ma już w tym wielkim mieście masowych imprez kulturalnych, sportowych, a szkoły pozostaną zamknięte do 1 kwietnia - tak głosi zarządzenie podpisane przez gubernatora stanu Nowy Jork Andrew Cuomo.

- Każda dzielnica jest zobowiązana do przedstawienia planu zapewniającego dzieciom pracowników opieki zdrowotnej oraz osobom udzielającym pierwszej pomocy odpowiednią opiekę - zawarto w oświadczeniu gubernatora.

EPIDEMIA KORONAWIRUSA MINUTA PO MINUCIE. RELACJE NA ŻYWO:

Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio potwierdził, że największy system szkół publicznych w kraju zamknął swoje podwoje, a ponad milion uczniów przygotowuje się do nauki w systemie online. - To bardzo niepokojący moment, którym jestem po prostu zrozpaczony, że muszę podjąć takie decyzje - powiedział.

Andrew Cuomo zwrócił uwagę na wciąż rosnącą liczbę zakażeń koronawirusem i to każdego dnia. Pokazał wykres z którego wynika, że tylko wprowadzenie samoizolacji jako środka ochronnego może spłaszczyć krzywą przypadków koronawirusa. I nad takim środkiem władze stanu i miasta już myślą.

Koronawirus na świecie. Polka o tym, jak wygląda życie w USA

Źródło:
TVN

Chociaż nie można powiedzieć, ilu Amerykanów padnie ofiarą koronawirusa, to zdaniem wielu specjalistów może być to bardzo wysoki poziom. Potencjalnie mówi się nawet o setkach tysięcy ofiar. Śmierć na taką skalę nie jest łatwa do wyobrażenia. Aby umieścić te ponure szacunki w szerszym kontekście, trzeba porównać możliwą liczbę ofiar wirusa z innymi głównymi przyczynami zgonów w Stanach Zjednoczonych w 2018 roku. Z badań nad systemem zdrowia publicznego, który prowadził na Uniwersytecie w Nebrasce, dr James Lawler, które zostało niedawno przedstawione dyrektorom szpitali wynika, że może być nawet kilkaset tysięcy ofiar choroby znanej jako Covid-19.

Życie w czasach koronawirusa. Relacje mieszkańców USA, Islan...

Taki scenariusz spełniłby się przy założeniu 30-procentowego ogólnego wskaźnika infekcji i śmiertelności na poziomie 0,5 proc. w ciągu następnego roku. Jak donosi „New York Times”, epidemiolodzy z Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób przygotowali cztery scenariusze. Ich obliczenia wykazały szeroki zakres możliwych ofiar śmiertelnych w USA: od 200 tysięcy do 1,7 miliona przy założeniu, że będą podejmowane minimalne wysiłki, by powstrzymać wirusa.

Szacowana przez dr Lawlera liczba 480 tysięcy zgonów jest wyższa niż liczba osób umierających w ciągu roku z powodu rozedmy płuc, udaru mózgu lub cukrzycy. Istnieją tylko dwie przyczyny śmierci, które zabijają więcej Amerykanów: rak, (zabija prawie 600 tys, rocznie), oraz choroby serca, które zabijają około 650 tysięcy.

Szczytowa liczba ofiar koronawirusa (1,7 miliona) oznaczałoby więcej zgonów niż liczba Amerykanów uśmierconych przez raka i choroby serca razem wzięte.

WYWIADY

Marc Lipsitch, epidemiolog z Harvard School of Public Health, jest zdania, że zakażonych koornawirusem może być 20 procent amerykańskiej populacji. Rządy Wielkiej Brytanii i Niemiec zakładają, że wirus może zainfekować od 60 do 70 procent ich populacji.

Wielu naukowców i pracowników służby zdrowia twierdzi, że śmiertelność z powodu koronawirusa jest na poziomie około jednego procenta. Ale udokumentowana śmiertelność w większości miejsc na świecie jest wciąż dużo wyższa.

W miejscach, w których fala zachorowań zdecydowanie przekroczyła możliwości szpitali, odnotowano wyższy wskaźnik zgonów niż w miejscach, w których każdy, kto potrzebuje opieki medycznej, może ją uzyskać.

ZOBACZ TEŻ INNE INFORMACJE O KORONAWIRUSIE SARS-CoV-2:

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zeta

szkoly w NY zamkiete do 20 kwietnia

M
Mój podpis

A na zdjęciu wagon metra, najprawdopodobniej z Londynu. Na pewno nie z Nowego Jorku.

Dodaj ogłoszenie