Koronawirus. Chiny piorą pieniądze, by zatrzymać epidemię. Mogą zniszczyć równowartość 600 mln dolarów

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Władze chińskie wdrażają coraz bardziej restrykcyjne środki, które mają powstrzymać koronawirusa. Jak na razie nie udało się powstrzymać epidemii.

UWAGA! Artykuł został pierwotnie opublikowany 19 lutego w serwisie polskatimes.pl Dane liczbowe dotyczące rozwoju epidemii koronawirusa mogły ulec zmianie.

Chiny mogą zniszczyć pieniądze o równowartości 600 milionów dolarów, aby w ten sposób powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa na zainfekowanych banknotach.

Bank centralny w Pekinie wdraża nową strategię niszczenia gotówki z obszarów opanowanych przez koronawirusa.

Koronawirus z Chin. Co już wiemy o wirusie? Objawy, leczenie...

Póki co chińscy urzędnicy rządowi nakazali bankom... pranie gotówki. Podejrzane banknoty są dezynfekowane światłem ultrafioletowym i wysokimi temperaturami, potem trafią na przechowanie na dwa tygodnie, by ewentualnie wrócić na rynek.

Jak donosi dziennik Global Times banknoty „wysokiego ryzyka” mają być jednak palone. Dlatego urzędnicy państwowi zapowiedzieli, że rzucą na rynek dodatkowe cztery miliardy juanów niezainfekowanych banknotów, by uzupełnić braki.

Szefowie banków zawiesili też obrót gotówkowy w prowincjach najbardziej zagrożonych koronawirusem, przede wszystkim chodzi o prowincję Hubei. Epidemia wywołuje coraz większe obawy, niektórzy prognozują, że straty w gospodarce liczone na ponad 60 miliardów dolarów doprowadzą do upadku wielu firm.

Brytyjski organ nadzorujący rachunkowość Financial Reporting Council (FRC) ogłosił, że firmy mają obowiązek przedstawiania inwestorom „aktualnych i znaczących” informacji na temat potencjalnego wpływu epidemii na ich działalność.

Przypomnienie FRC o zobowiązaniach firm do ujawnienia ryzyka pojawia się po tym, jak gigant technologiczny Apple ostrzegł o wynikach w drugim kwartale, gdyż koronawirus w Chinach uderzył w jego produkcję iPhone'ów.

Z kolei gigant bankowy HSBC ostrzegł, że koronawirus spowodował „znaczące zakłócenia” dla jego działalności, szczególnie w Chinach kontynentalnych i Hongkongu, co może się odbić na pożyczkach i transakcjach w tym regionie.

Szefowie FRC ostrzegają, że w obecnej sytuacji mogą ucierpieć także firmy nieobecne w Chinach, między innymi takie, które mają powiązania handlowe lub są globalnych łańcuchach dostaw zależnych od chińskich towarów. Chodzi na przykład o firmy farmaceutyczne, grupy hotelowe i banki.

W sieci pojawiają się filmy pokazujące, jak stanowczo stróże porządku i urzędnicy służby zdrowia obchodzą się z tymi, którzy łamią zakazy wychodzenia z domów, czy braku masek na twarzy. Jeden z takich filmów został nagrany w wiosce Puyang w prowincji Henan w środkowych Chinach.

Wieśniaka przywiązano do słupa, a pracownik służby zdrowia krzyknął do niego: Jeśli nie chcesz żyć, to twoja sprawa, ale inni mieszkańcy nadal chcą żyć. Urzędnik został potem skrytykowany za nieodpowiedzialną i radykalną postawę.

Z materiału udostępnionego przez chińskie media państwowe wynikało, że wieśniak próbował wyjaśnić inspektorowi, że zapomniał założyć maskę.

Zachowanie inspektora wywołało poruszenie w chińskich mediach społecznościowych. Niektórzy wezwali władze do wszczęcia dochodzenia: „Co to jest? Komisja dyscyplinarna, proszę dokładnie to zbadać.

Inny bronił mieszkańca: „Nie mów tylko, że ludzie nie noszą masek. Gdzie rolnicy mogą je kupić?

W oświadczeniu urzędnicy służby zdrowia twierdzili, że wieśniak o nazwisku Jing zwykle nie nosił maski. Pracownicy służby zdrowia wielokrotnie namawiali go do noszenia maski, ale Jing nadal wychodził z domu bez maski. Ostatecznie pracownik służby zdrowia został upomniany i musi napisać list z samokrytyką.

NAJŚWIEŻSZE INFORMACJE O WIRUSIE Z WUHAN:

Szeroko komentowany jest także inny film, który miał pokazać, jak inspektorzy z prowincji Hubei zajmujący się zwalczaniem epidemii i kontrolujący zachowania ludzi brutalnie wyciągają z domu rodzinę, która została ukarana za grę w Mahjong. To klasyczna chińska gra logiczna, której historia sięga czasów dynastii Quing, najprawdopodobniej połowy XIX wieku. Tradycyjnie gra przeznaczona jest dla czterech graczy i wykorzystuje się w niej zestaw 144 kamieni, które przypominają płytki stosowane w domino. Gra jest w tej chwili z uwagi na zakazy gromadzenia się ludzi zakazana. Wspomniana rodzina starła się z grupą inspektorów służby zdrowia.

Epidemia nie odpuszcza, zanotowano już nieco ponad dwa tysiące śmiertelnych ofiar, zainfekowanych groźnym wirusem jest ponad 75 tysięcy ludzi,. Jak na razie blokady całych miast i wsi nie pomagają. Nie ma te z leku przeciwko tej zarazie.

MASKI ANTYWIRUSOWE CHRONIĄCE DROGI ODDECHOWE
>> Sprawdź modele w sklepie <<

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alinka
17 marca, 17:55, Anna:

Najpierw zabijali ptaki, a teraz to. A co z wilgocią od masek? I jeśli 4 osoby to już zgromadzenie to może każdy człowiek powinien być odizolowany od innych. Oddzielny dom dla każdego Chińczyka. A wielodzietne rodziny mają w takim razie przesrane.

Tam nie ma wielodzietnych!!!!@

A
Anna

Najpierw zabijali ptaki, a teraz to. A co z wilgocią od masek? I jeśli 4 osoby to już zgromadzenie to może każdy człowiek powinien być odizolowany od innych. Oddzielny dom dla każdego Chińczyka. A wielodzietne rodziny mają w takim razie przesrane.

K
Kupujpolskie

Czyli jednak "siedzi" na przedmiotach

G
Gość
19 lutego, 19:59, jezdem z po:

a nie lepiej te pieniądze przeznaczyć na walkę z rakiem?

!

G
Gość
20 lutego, 17:15, Luiza:

przecież wszyscy oficjalnie mówią, że wirus nie przenosi się poprzez przedmioty....

Wlasnie. Dlatego uwazam ze ten niby wirus to bron biologiczna uzyta przez jedno z 2 panstw. w celu zmniejszenia populacji lub zlikwidowania chinskiej konkurencji. Jednak prawdy sie nie dowiemy. Jak to mozliwe ze 11000 ludzi jest w stanie krytycznym a umiera tylko 60 osob. Skale mozna bylo sledzic w oparciu o statek. co 5 osoba zarazona i teraz mozna oceniac ile umarlo. ten stosunek nalezy przeliczyc na Chiny i tam tylko w 1 miescie jest 11 mln ludzi i jezeli co 5 choruje to jest ok 2mln chorych. w internecie liczba ludnosci od listopada 2019 spadla o ok 16 mln ludzi.

L
Luiza

przecież wszyscy oficjalnie mówią, że wirus nie przenosi się poprzez przedmioty....

j
jezdem z po

a nie lepiej te pieniądze przeznaczyć na walkę z rakiem?