Co trzeci pracujący Polak obawia się utraty pracy w ciągu najbliższych dwóch lat. Emigrację zarobkową rozważa 18 proc. badanych

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski
34,6 proc. pracujących Polaków obawia się utraty pracy w ciągu najbliższych dwóch lat. To dwukrotnie więcej niż lipcu 2020 roku.
34,6 proc. pracujących Polaków obawia się utraty pracy w ciągu najbliższych dwóch lat. To dwukrotnie więcej niż lipcu 2020 roku. Fot Arkadiusz Gola / Polska Press
Ponad połowa pracujących Polaków odczuło negatywny wpływ pandemii na swoją sytuację zawodową. Z jednej strony 34 proc. z nich obawia się utraty pracy, a z drugiej prawie połowa oczekuje wzrostu wynagrodzenia. Co ciekawe, zwiększyć je zamierza niemal co 4 firma, a ponad 7 na 10 chce utrzymać ich poziom. Kryzys gospodarczy jest odczuwalny przez ponad 40 proc.

Negatywny wpływ pandemii na swoją sytuację zawodową odczuło 57 proc. pracujących Polaków, wynika z Barometru Rynku Pracy przeprowadzonego na zlecenie Work Service. Średnio jeden na trzech pracujących miał zmniejszone wynagrodzenie, jeden na pięciu został objęty bezpłatnym urlopem. 16 proc. badanych straciło pracę, dwukrotnie częściej były to kobiety niż mężczyźni. Zmniejszenie wynagrodzenia dotyczyło zazwyczaj jednej osoby w rodzinie (73 proc.). Spośród wszystkich zatrudnionych najwięcej osób deklarowało obniżkę od 11 proc. do 30 proc. pensji, a jednemu procentowi badanych obniżono wynagrodzenie o ponad połowę.

- Wyniki badania pokazują rzeczywisty obraz polskiego rynku pracy po blisko roku walki z pandemią. Choć wciąż unikamy pesymistycznego scenariusza zapaści gospodarczej i znacznego wzrostu bezrobocia, firmy i zatrudnieni postrzegają sytuację jako trudną, a przede wszystkim wciąż niestabilną. Pracownicy odczuwają skutki spadku zatrudnienia i obniżenia wynagrodzeń, a znajdujące się w niełatwej sytuacji gospodarczej firmy nie mają spójnej strategii powrotu do normalności. Czynnik zdrowotny związany z COVID-19 wciąż wprowadza niepewność – komentuje dr hab. Jacek Męcina, prof. Uniwersytetu Warszawskiego, doradca Zarządu Konfederacji Lewiatan, cytowany w komunikacie.

Ponadto 34,6 proc. pracujących Polaków obawia się utraty pracy w ciągu najbliższych dwóch lat. To dwukrotnie więcej niż lipcu 2020 roku. Spokojnych o zatrudnienie jest 43 proc., podczas gdy w lipcu 2020 roku było to blisko dwa razy więcej. Utraty zatrudnienia najbardziej obawiają się zatrudnieni na niepełnym etacie, najmniej zarabiający oraz pracujący w oparciu o umowę zlecenia lub o dzieło. Z kolei najbardziej niepewni przyszłości są pracownicy handlu.

Pracodawcy oczekują podwyżek

Co ciekawe, niemal co drugi badany (47 proc.) oczekuje wzrostu pensji w najbliższych miesiącach. Jednym z istotnych powodów tak wysokiego odsetka może być fakt, że wielu pracodawców obniżyło wynagrodzenia w 2020 roku. Znacznie mniej osób, niż pół roku temu spodziewa się utrzymania poziomu wynagrodzenia w najbliższych miesiącach. Nieznacznie wzrósł odsetek osób oczekujących podwyżki, więcej osób liczy się z obniżeniem pensji.

Wyjazd za granicę w celach zarobkowych

Emigrację zarobkową w ciągu najbliższego roku rozważa blisko 18 proc. badanych powyżej 18 roku życia, pracujących, bezrobotnych, uczących się, na urlopach macierzyńskich i wychowawczych. To blisko dwa razy więcej niż w lipcu 2020 roku. Zdecydowanych jest ponad 6 proc. Spadł odsetek Polaków niewykluczonych z rynku pracy, którzy nie planują wyjazdu za granicę z 87,3 proc. w lipcu 2020 do 69,7 proc. w grudniu ub. roku. Jednocześnie czterokrotnie wzrosła w tym okresie liczba niezdecydowanych. Podobnie jak w poprzednich latach, rozważający wyjazd najczęściej wskazywali Niemcy, Holandię i Wielką Brytanię.

Po Biedronce czas na Lidla. Kolejna sieć sklepów oferuje tes...

Przedsiębiorcy nie dają za wygraną

Kryzys gospodarczy jest odczuwalny przez ponad 40 proc, firm, w szczególności małych. Pogorszenie sytuacji zaobserwowała w pierwszej kolejności branża handlowa i usługowa, w najmniejszym stopniu – sektor publiczny i produkcja.

- Podczas pandemii przedsiębiorcy skupili się na walce o efektywność przy jednoczesnej ochronie miejsc pracy, a decyzje o wstrzymaniu zatrudnień nie były dla nikogo zaskoczeniem. Ceną za ograniczenie zwolnień było obniżenie wymiaru czasu pracy i płacy oraz wprowadzenie bezpłatnych urlopów. Pomocne były też tarcze antykryzysowe. W rezultacie odsetek firm, które chcą utrzymać zatrudnienie i wysokość wynagrodzeń nadal pozostaje wysoki. Następujące po sobie odmrażania gospodarki i wprowadzanie obostrzeń wpływają jednak na niepewność przyszłości i tym samym znaczną ostrożność – komentuje Iwona Szmitkowska, Prezes Zarządu Work Service, cytowana w komunikacie.

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Prognoza dla Polski na rok 2021 (część druga)

W pierwszej części prognozy [LINK] zostały przedstawione pesymistyczne przewidywania dotyczące sytuacji gospodarczej w Polsce w nadchodzącym roku. Wystarczy dodać, że zły stan gospodarki narodowej bardziej niż w poprzednich latach będzie się przekładał na zły stan poszczególnych przedsiębiorstw, rodzin, pracowników. Tak bardzo ceniony w Polsce indywidualizm pokaże ostre kły.

Nadal nie interesuje mnie ogólny chaos, napięcia społeczne, walki dogmatyczne i polityczne, tym bardziej , że politycy nawzajem sypią sobie piasek w oczy. Bardziej pouczające są konsekwencje zjawisk, które z całą wyrazistością stanęły nam przed oczami w 2020 roku, dla wielu słabo rozeznających się w sytuacji – zjawisk szokujących. Są to fragmenty tego, co stanie się w 2021 roku. Chodzi o odpadanie starego tynku: prawdy, wolności, sprawiedliwości, bezpieczeństwa, chrześcijaństwa, itd. Chodzi o zwolnienie hamulców.

Opatrzenie tych zjawisk przekonywującym mianem jest niezwykle trudne. Posłużę się znanym, zwięzłym określeniem: piekło na ziemi, które każdy wedle własnego uznania traktuje mniej lub bardziej dosłownie. W moich przewidywaniach istotne jest uzasadnienie wybranego kierunku: to będzie piekło dosłownie, a nie w przenośni.. Rok 2021 będzie początkiem takiego piekła na ziemi. Tak jak globalny kryzys ekonomiczny Polski nie ominął (o czym zapewniali kolejni zwierzchnicy III RP), tak też piekło nas nie ominie.

Nie chodzi tylko o zwolnienie hamulców i ogólne rozprężenie. Fałszywa pandemia jest jedynie fragmentem długofalowego projektu. Dopiero poznanie tego projektu umożliwia ustalenie tego, co będzie się niebawem działo. Trudności poznawczych jest wiele..."

https://www.polishclub.org/2020/11/21/prognoza-dla-polski-na-rok-2021-czesc-druga/

Dodaj ogłoszenie