Psy, gaz i gumowe kule - brutalność policji to wcale nie domena Rosji czy Białorusi

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
fot. Rex Features/East News
Udostępnij:
Policja w demokratycznych państwach nie morduje obywateli na rozkaz władz. Tak się robi w Rosji, na Białorusi czy ostatnio w Kazachstanie. Ale to nie znaczy, że nie ma nadużyć. Szczególnie w ostatnich latach nie brakuje przykładów brutalnego zachowania policjantów wobec obywateli w wielu tzw. dojrzałych demokracjach.

W sierpniu 2021 eksperci ONZ opublikowali wspólne oświadczenie, w którym alarmują o tym, co nazywają „szerzącą się brutalnością policji wobec pokojowo nastawionych demonstrantów na całym świecie”. Skupiali się rzecz jasna na rzekomej rasistowskiej postawie policji w USA wobec ludzi, którzy wyszli na ulice po śmierci George'a Floyda. Eksperci ONZ rozpisują się o przyczynach takiego zjawiska w duchu poprawności politycznej. Zrzucając winę na rządy. Oczywiście też głównie rozwodzą się nad nadużyciami policji w zachodnich demokracjach.

Demokracja i brutalność

Oczywiście też pretekstem do bliższego przyjrzenia się zachowaniu policji były burzliwe wydarzenia w USA w 2020 roku. Wtedy winę zrzucono na rasistowskie uprzedzenia amerykańskich policjantów. W takim razie, jak wytłumaczyć brutalność policji francuskiej, niemieckiej czy holenderskiej? Tutaj akurat maltretuje się ludzi nie z powodu koloru skóry, ale sprzeciwu wobec polityki władz. Kolejna ważna rzecz: struktura i nadzór nad formacjami policyjnymi. W USA istnieje około 18 000 różnych instytucji policyjnych: lokalne, stanowe, federalne. W Europie jest to zdecydowanie bardziej scentralizowane, więc i odpowiedzialność władz centralnych (rządu) za nadużycia policji jest zdecydowanie większa, niż odpowiedzialność federalnego rządu USA.

Zwłaszcza, gdy popełnia się błędy – a tak było w Holandii. Tam właśnie w 2013 roku skonsolidowano 25 wydziałów policji w jedną scentralizowaną formację. Co nie zmieniło napięć między funkcjonariuszami z lokalnych struktur a ich przełożonymi na szczeblu centralnym. Wpłynęło to negatywnie na działalność policji holenderskiej, zaś rząd przyznał, że reforma była zbyt ambitna i de facto wciąż nie została zakończona.

Brutalność policji pozostaje problemem w wielu tzw. starych demokracjach. Pod tym względem, funkcjonariusze we Francji, Niemczech czy Holandii niewiele różnią się od kolegów z innych krajów. Używają gumowych kul i gazu łzawiącego, aby rozprawić się z protestującymi. Tak jak to robi francuska policja podczas protestów tzw. żółtych kamizelek, które zaczęły się jeszcze pod koniec 2018 roku. Tak, jak to robią policje w innych krajach, pacyfikując od przeszło roku przeciwników obostrzeń związanych z koronawirusem.

Ale to Stany Zjednoczone są absolutnym liderem, jeśli mowa o zabójstwach dokonanych przez funkcjonariuszy policji. W latach 2013 -2019 z rąk policjantów zginęło ram 7 638 osób. W 2020 roku ofiar było 1 125. Dla porównania, co najmniej 224 osoby zginęły w spotkaniach z kanadyjską policją w latach 2013-2019. Niektóre kraje, takie jak Finlandia i Norwegia, w latach 2013-2019 uniknęły zabójstw policyjnych.

Brutale z Holandii

Współautorem raportu jest specjalny sprawozdawca ONZ ds. tortur, Nils Melzer. To on ostro skrytykował działania holenderskiej policji wobec demonstrantów sprzeciwiających się obostrzeniom związanym z koronawirusem. Chodziło przede wszystkim o jedno nagranie, na którym widać, jak jeden z protestujących w Amsterdamie jest szczuty policyjnymi psami. To Melzer porównał działania Holendrów do sprawy George'a Floyda w USA.

Protesty pod hasłem „Razem dla Holandii” odbywały się regularnie. Jednak burmistrz Amsterdamu poinformowała w końcu, że nie daje zgody na zgromadzenie przeciwników przymusu szczepień oraz rządowej strategii obostrzeń. Władze rozwiązały szybko protest twierdząc, że znacząco przekroczono liczbę wcześniej deklarowanych uczestników. Na miejsce wysłano oddziały konne, policję z psami i armatkami wodnymi. W internecie opublikowano filmy, z których wynika, że niektórzy protestujący byli bici przez policję i funkcjonariuszy w cywilu. Na nagraniach w mediach społecznościowych widać też, jak że policjant w cywilu popchnął kobietę pod nadjeżdżający samochód.

- Wystąpiliśmy do francuskiego Ministerstwa Sprawiedliwości o wprowadzenie do porządku obrad najbliższej Rady UE informacji o brutalności służb porządkowych w Niderlandach w związku z protestami przeciw obostrzeniom covidowym – poinformował po tych zajściach polski wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Dlaczego wniosek do Francji? Bo właśnie przejęła przewodnictwo UE.

Francuski problem

Problem w tym, że sam Paryż nie ma się czym pochwalić, jeśli chodzi o działania policji. Powtarzające się zarzuty o brutalność i rasizm zmusiły nawet prezydenta Macrona do przedstawienia pomysłu zmian w policji francuskiej. Impulsem do przedstawionej we wrześniu 2021 r. propozycji było pojawienie się w Internecie nagrania, na którym widać, jak czterech policjantów bije czarnoskórego Michela Zeclera w listopadzie 2020 roku.

Propozycja zmian w policji przedstawiona przez Macrona zakłada m.in. zmniejszenie biurokratycznych obciążeń, dofinansowanie i stworzenie „niezależnego nadzoru”. Obecnie bowiem nie ma we Francji niezależnego organu, który by nadzorował policję. Ta zaś ma ostatnio pełne ręce roboty. Nie tylko regularne od paru lat pacyfikowanie protestów „żółtych kamizelek”, ale też starcia z „antyfaszystami”, zwolennikami ruchu BLM i antycovidowcami. Ostatnio najbardziej szokowały nagrania z jesiennych protestów Antify. W ruch poszły pięści, kamienie, a także metalowe barierki. Funkcjonariusze zostali zaatakowani przez przedstawicieli skrajnej lewicy. Odpowiedzieli gazem łzawiącymi.

„Ordnung muss sein”

„Bardziej zdecydowane podejście” zapowiada też policja niemiecka. Głównym przeciwnikiem są coraz częstsze i coraz liczniejsze demonstracje przeciwników restrykcji pandemicznych. Przed świętami Bożego Narodzenia duże przemarsze odbyły się m.in. w: Rostocku, Mannheim, Magdeburgu, Dreźnie czy Freiburgu. Często podczas takich protestów – na ogół nielegalnych z punktu widzenia władz – dochodzi do starć z policją. Tak było chociażby w pierwszych dniach grudnia. Na przykład w Mannheim około 800 demonstrantów przedostało się do centrum miasta, gdzie doszło do zamieszek stłumionych przez policję. Policja pacyfikowała protesty także w Saksonii.

Doświadczenie w takich działaniach funkcjonariusze zbierają od dawna. Pod koniec czerwca głośno było o brutalnych działaniach policji przeciwko kilku tysiącom demonstrantów w Duesseldorfie. Policja użyła pałek i gazu pieprzowego i na ponad pięć godzin otoczyła około 300 z nich w centrum miasta. Organizatorzy mówili o około stu rannych demonstrantach. Fotograf agencji DPA, który znalazł się między demonstrantami i policjantami, twierdził, że został kilkakrotnie uderzony pałką przez jednego z policjantów. Powiedział też, że przynajmniej jeszcze jeden reporter został potraktowany przez policję w podobny sposób.

Mundurowi nie patyczkują się z demonstrantami także w bliskiej Niemcom Austrii. Choćby 4 grudnia, gdy pacyfikowali w Wiedniu wielki protest (ok. 40 000 ludzi) przeciwko obostrzeniom i szczepieniom. Policja użyła gazu pieprzowego. Zachowanie – za zgodą władz – policji w takich krajach, jak Austria, Niemcy czy Holandia pokazuje, że rządzące partie europejskiego mainstreamu wybiórczo podchodzą do demokracji i wolności jednostki. Gdy jednostka zaczyna się buntować przeciwko systemowi i wyraża otwarcie swoją opinię na temat kontrowersyjnych decyzji rządu, jest brutalnie uciszana. Jeśli odważy się wyjść na ulicę, ucisza ją policja, która najwyraźniej dostała od swych przełożonych zgodę na jak najbardziej brutalne i nie licujące z europejską tradycją demokracji i wolności zachowania.

Konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie