Paweł Siennicki: To polscy biskupi odpowiadają za zgorszenie

Paweł Siennicki
Paweł Siennicki
Bartek Syta/Polska Press
Wielu polskich katolików poczuło się w ostatnich dniach zgorszonych ponownym ślubem kościelnym Jacka Kurskiego. Niby to sprawa prywatna, ale medialna oprawa i celebra uczyniły sprawę publiczną, podobnie jak liczne fotografie zaproszonych oficjeli obecnych na ślubie, nawet samego prezesa PiS. Powiem, co dla mnie jest powodem do wstydu.

To, że nie znalazł się przed tym wydarzeniem nawet jeden mądry kapłan, który przewidziałby, że organizacja z pompą takiego ślubu w świętym dla ludzi wierzących sanktuarium Bożego Miłosierdzia będzie powodem powszechnego zgorszenia. A jeszcze gorsze jest to, że po tym wszystkim znalazł się tylko jeden sprawiedliwy, ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który nazwał rzecz po imieniu, mówiąc, że to zgorszenie. I świadomie nie wnikam w okoliczności unieważnienia poprzednich małżeństw państwa Kurskich, to ich prywatna sprawa. Powiem tylko, że trzeba mieć w sobie bardzo mało pokory i zdrowego rozsądku, żeby zorganizować taką szopkę.

Kiedyś sam Jarosław Kaczyński powiedział przenikliwie o ZChN, że najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski prowadzi przez tę partię. Młodszym czytelnikom trzeba przypomnieć, że ten skrót oznacza Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe, partię, którą tworzyli m.in. Stefan Niesiołowski, Antoni Macierewicz, Kazimierz Marcinkiewicz. Dziś wydaje się, że te nazwiska w jednej partii to jakaś egzotyka, ale ci politycy dążyli do - w dużym uproszczeniu - sojuszu „tronu z ołtarzem”, czym walnie przyczynili się do wzrostu nastrojów antyklerykalnych.

Inną sprawą są interesy, jakie hierarchowie robią z ludźmi władzy. Ten sojusz tronu z ołtarzem dziś w Polsce jest faktem

Dziś uważam, że to polscy biskupi, hierarchowie odpowiadają za zgorszenie. I nie tylko chodzi o ślub Kurskich. Chodzi również o stosunek do pedofilii, ewidentne przypadki krycia pedofilów w sutannach, absolutną niechęć do wyjaśnienia tej sprawy. Symboliczne jest, że wspomniany ksiądz Isakowicz-Zaleski, mówiący również otwartym tekstem o lobby homoseksualnym wśród hierarchów, nie został wybrany do składu państwowej komisji do spraw pedofilii. Nie został wybrany przez PiS, bo jak słychać, naciskali na to hierarchowie. To kolejne zgorszenie. Inną sprawą są interesy i interesiki, jakie hierarchowie robią z ludźmi władzy. Ten sojusz tronu z ołtarzem dziś w Polsce jest faktem. I żeby było jasne - nie chodzi tylko o obecną władzę. Chodzi o każdą kolejną władzę. Żeby nie szukać przykładów daleko. Władze Warszawy, rządzonej przez PO, zgodziły się na budowę wieżowca w centrum miasta, nazywanego przez złośliwych Nycz Tower od nazwiska metropolity warszawskiego. Większość udziałów ma Kościół, działka należy do archidiecezji, ale problem w tym, że budowa oznacza konieczność wyburzenia zabytkowej plebanii, to też teren historycznego cmentarza. I dlatego wcale nie dziwi, że kard. Nycz odprawił mszę świętą, podczas której dziękował Bogu za lata prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Rację ma Tomasz Terlikowski, który kilka stron dalej mówi nam, że za wzmocnienie układu tronu i ołtarza zapłaci Kościół, jak też prawica. Od siebie dodam, że bynajmniej nie gender, LGBT walnie przyczyniają się do tego, że polskie kościoły pustoszeją. Najbardziej przyczyniają się do tego sami hierarchowie, którzy fundują ludziom wierzącym takie zgorszenia.

Częste kontrole i kary za brak maseczek

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zgorszenie, wstyd, moralność, prawo, sprawiedliwość ? To nie w kapitalistycznej demokracji. Masz kasę to robisz co chcesz bo możesz i w d... masz co pomyślą inni. Suwerena nie ruszyło zabranie mu po 100 milionów za co ludzie mieliby nawet na eksperymentalne leczenie z rzadkich chorób i nie musieliby błagać na kolanach o darowizny , a będą toczyć wojny o ślub kiedy zarzynają się by ich solidarni i kościelni idole mieli rajskie życie ? Suweren w zaciszu swego "apartamentu" przebiera śmieci i to jest jego życie. Reszta to rozrywka, igrzyska. Może się rozerwać i pokrzyczeć w swojej "prawdziwej wolności" a potem zasuwać za kartki na urlop (bon) na fortuny panów ministrów którzy posiadłszy wiedzę na rządowych posadkach pozakładali spółki i pozarabiali miliony , niektórzy podobno zostali szefami grup przestępczych... A suweren słyszy coś o równych szansach , hahahahahaaaaaaaaaaaahahahaha i idzie natychmiast siedzieć za przytulenie puszki napoju gdzie policja potrafi ścigać takiego zbrodniarza przez całe miasto.

Dodaj ogłoszenie