Od wyroku TK z pomocy Aborcji Bez Granic skorzystało 17 tys. osób. Zaostrzenie prawa aborcyjnego nie spowodowało, że aborcji nie ma

Emilia Bromber
Emilia Bromber
Zakaz aborcji w Polsce nie powoduje, że jej nie ma. Wsparcie w przerywaniu ciąży spoczywa na barkach organizacji feministycznych, które od czasu wydania wyroku otrzymują trzy razy więcej zgłoszeń o pomoc. Od wydania wyroku Trybunału Konstytucyjnego, przy pomocy Aborcji Bez Granic, 10 tys. Polek skorzystało z aborcji farmakologicznej, a 597 wyjechało na zabieg do zagranicznej kliniki, z czego 163 osoby ujawniły informacje o występowaniu wady płodu. - Miesięcznie otrzymujemy ok. 1000 połączeń, w zeszłym roku było to ok. 300-400 telefonów – mówi Justyna Wydrzyńska z Aborcyjnego Dream Teamu. Waldemar Wylegalski
Zakaz aborcji w Polsce nie powoduje, że jej nie ma. Wsparcie w przerywaniu ciąży spoczywa na barkach organizacji feministycznych, które od czasu wydania wyroku otrzymują trzy razy więcej zgłoszeń o pomoc. Od wydania wyroku Trybunału Konstytucyjnego, przy pomocy Aborcji Bez Granic, 10 tys. Polek skorzystało z aborcji farmakologicznej, a 597 wyjechało na zabieg do zagranicznej kliniki, z czego 163 osoby ujawniły informacje o występowaniu wady płodu. - Miesięcznie otrzymujemy ok. 1000 połączeń, w zeszłym roku było to ok. 300-400 telefonów – mówi Justyna Wydrzyńska z Aborcyjnego Dream Teamu.

Aborcja po wyroku Trybunału Konstytucyjnego

Niedawno minęło pół roku od wydania wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał za niezgodną z konstytucją przesłankę przerywania ciąży z przyczyn embriopatologicznych. Choć decyzja weszła w życie dopiero 27 stycznia, wraz z opublikowaniem wyroku w Dzienniku Ustaw, to już dzień po wydaniu wyroku przez TK na telefon Aborcji Bez Granic zadzwoniły pierwsze cztery osoby, którym odmówiono aborcji w polskich szpitalach, choć miały do tego prawo zagwarantowane wciąż obowiązującym przepisem ustawy.

Protesty po wydaniu wyroku TK

Od tego czasu Aborcja Bez Granic, inicjatywa, która informuje o dostępnych opcjach bezpiecznej aborcji, udziela konsultacji przed, w trakcie i po aborcji, wspiera finansowo, logistycznie i praktycznie w organizacji zabiegów aborcyjnych za granicą pomogła ponad 17 tys. osób.

- Ilości połączeń i osób, które się do nas zgłaszają wzrosła ponad trzykrotnie. Przez prawie rok funkcjonowania Aborcji Bez Granic średnio, miesięcznie za granicę wyjeżdżało z nami 17-20 osób, natomiast od stycznia, kiedy ten wyrok zaczął już obowiązywać, liczba osób wynosi ok. 80 miesięcznie

– mówi Justyna Wydrzyńska z Aborcyjnego Dream Teamu.

Od czasu wydania wyroku wzrosła także liczba telefonów do Aborcji Bez Granic – łącznie z infolinią połączyło się 6 993 osób z zapytaniami o aborcję.

- Miesięcznie otrzymujemy ok. 1000 połączeń, w zeszłym roku było to ok. 300-400 telefonów

– mówi Justyna Wydrzyńska.

Aborcja za granicą

Łącznie 597 osób skorzystało ze ze wsparcia całej inicjatywy Aborcja Bez Granic w organizacji aborcji w drugim trymestrze w zagranicznej klinice, z czego 163 osoby ujawniły informacje o występowaniu wady płodu. Aborcja w Holandii i Anglii jest dostępna na życzenie, dlatego tam nie ma potrzeby podawania powodu do aborcji. Organizacje, wchodzące w skład Aborcji Bez Granic i pomagające w zabiegach aborcji za granicą to: Ciocia Basia (Niemcy), Ciocia Wienia (Wiedeń), Abortion Network Amsterdam, Abortion Support Network (Anglia).

Także osoby, których nie stać na zabieg za granicą mogą liczyć na pomoc – wsparcie finansowe, którego udzieliły wszystkie organizacje wynosi ponad 420 tys. zł.

Sprawdź też:

Aborcja farmakologiczna

Zgodnie z wytycznymi WHO, w bezpieczny sposób, aborcję za pomocą leków można wykonać do 12. tygodnia ciąży. Przez pół roku, z pomocą międzynarodowej organizacji Women Help Women, wchodzącej w skład Aborcji Bez Granic, zestaw do aborcji domowej zamówiło 10 tys. Polek.

Czytaj też: Strajk Kobiet nie powinien nikogo dziwić. Polki walczące o wolność dały przykład swoim córkom. Rewolucję mamy "w genach"

W Polsce leki te występują pod nazwą Arthrotec i Cytotec i obydwa zawierają misoprostol, który wywołuje skurcze macicy.

- Nie ma możliwości, żeby te leki zostały wypisane przez lekarza do aborcji farmakologicznej, ponieważ przeznaczeniem tych leków są choroby - reumatoidalne zapalenie stawów i choroba wrzodowa, i do tego zostały zarejestrowane w Polsce. Jednak te leki mają także zastosowanie tzw. offlabel, są one masowo stosowane na oddziałach ginekologicznych przed zabiegiem łyżeczkowania macicy, przy oczyszczaniu macicy po obumarciu ciąży

– tłumaczy Justyna Wydrzyńska.

Przerywanie własnej ciąży jest legalne

Działalność Aborcji Bez granic jest legalna, ponieważ opiera się na prawie do informacji.

- Nie robimy nic, co by było niezgodne z prawem. Nasza działalność opiera się o prawo do informacji, które przysługuje każdej osobie niezależnie od płci, statusu majątkowego, czy miejsca zamieszkania. Poruszamy się w ramach obowiązującego prawa, dlatego nie jesteśmy obiektem zainteresowania organów ścigania

– mówi Justyna Wydrzyńska.

Ponadto, w przypadku aborcji farmakologicznej, posiadanie leków na własne życzenie jest legalne. Nielegalna jest natomiast fizyczna pomoc w aborcji i obrót lekami poza apteką.

Czytaj też: O co chodzi w strajku kobiet? Utracone dziecko to dla rodziców największa tragedia, niezależnie od okoliczności

- Nie było do tej pory przypadku, żeby osoba zamawiająca tabletki na własne życzenie, została skazana wyrokiem karnym. Prawo nie kryminalizuje osób samodzielnie przerywających ciążę

- mówi Justyna Wydrzyńska.

Lewica wzywa do dekryminalizacji pomocy przy aborcji - zobacz wideo:

Takie sankcje karne może ponosić osoba, która pomaga fizycznie tej osobie, czyli na przykład sprzedaje tabletki, lub daje tabletki. Można się także spotkać ze sprawami karnymi za handlowanie lekami do aborcji farmakologicznej. Jak tłumaczy aktywistka, ma to jednak związek z prawem farmaceutycznym i zakazem obrotu lekami poza apteką, a nie z prawem karnym związanym z pomocnictwem w przerywaniu ciąży.

- Gdyby organizacja Women Help Women wysyłała leki z Polski, również podlegałaby tym samym sankcjom, ponieważ pracuje spoza Polski i działa zgodnie z prawem państwa w którym przebywają, to prawo polskie nie może po nią sięgać

– tłumaczy Justyna Wydrzyńska.

Aborcja w Polsce - najczęstsze przyczyny legalnych zabiegów ...

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jak może gadzinówka promować zbrodnie dzieciobójstwa ?

G
Gość

już niedługo te wasze komunistyczne gazety pujdą w niepamięć

G
Gość

"Pomogła" i zasłużyła na wieczne potępienie

G
Gość

Widać, że w Głosie Wielkopolskim czas na zmiany dopiero nadejdzie. Promocja aborcji, apostazji, lewicowych ekstremistów, tzw. "strajku kobiet" ma się w najlepsze. Ciekawe jak długo.

G
Gość

macie się czym pochwalić...

Dodaj ogłoszenie