Kwarantanna narodowa: 24.11.2020. Zdecydowana większość Polaków przeciwko zamykaniu salonów fryzjerskich i kosmetycznych

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Wbrew temu, co twierdzi Minister Zdrowia, wizyta u fryzjera czy kosmetyczki to jedna z pierwszych potrzeb Polaków. Dla blisko 60% rodaków to zamknięte salony urody były największym wyzwaniem pierwszego lockdown. Malgorzata Genca / Polska Press
Nie, bo to jest działanie na ślepo. Ponad połowa z nas uważa to za zbyteczne działanie rządu. Popiera je tylko co 5 ankietowany - wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badawczy Panel Ariadna na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków. Jednocześnie ⅔ z nas (66%) potwierdza, że salony przestrzegają zasad bezpieczeństwa związanych z epidemią koronawirusa. Ostre procedury bezpieczeństwa zamiast bezmyślnego zamykania, mówią Polacy.

Miliardowe straty czekają salony urody w Polsce wskutek narodowej kwarantanny, którą planuje wprowadzić rząd. Wiosenny lockdown kosztował branżę hair&beauty ponad 7 mld złotych. Kolejny grozi jej bankructwem lub pracą w podziemiu. Krytyczni wobec zamykania salonów urody są także sami Polacy.

W konsekwencji wiosennego lockdownu, w ciągu niespełna 3 miesięcy branża hair&beauty straciła ponad 7 miliardów złotych - wynika z danych Versum, organizatora ogólnopolskiej akcji #ChceDoSalonu. Ponowne zamknięcie salonów fryzjerskich i kosmetycznych, będzie oznaczało utratę ponad 127 milionów złotych przychodu każdego dnia. Mimo braku twardych danych, wskazujących na transmisję wirusa w salonach urody, rząd może przesądzić o ich kolejnym zamknięciu i tym samym bankructwie branży.

Kwarantanna narodowa: 24.11.2020. Zdecydowana większość Polaków przeciwko zamykaniu salonów fryzjerskich i kosmetycznych
mat. prasowe

- Mówimy głosem ponad 130 tysięcy salonów urody w Polsce i ich klientów. Fryzjerzy i kosmetyczki pracują według ścisłego reżimu sanitarnego, wyznaczonego przez Ministerstwo Rozwoju i Główny Inspektorat Sanitarny. Wytyczne działały przez blisko pół roku. Rząd nie może teraz wycofać się z tych obostrzeń i uznać ich za niewystarczające. Dla setek tysięcy ludzi będzie to oznaczać utratę pracy i bankructwo.
- podkreśla Sebastian Maśka z firmy Versum, inicjatora ogólnopolskiej akcji #ChceDoSalonu, która domagała się otwarcia salonów podczas pierwszego lockdown

Fakt, że działalność gospodarcza nie jest źródłem ognisk pandemicznych podkreślają także przedstawiciele Polskiej Rady Biznesu.

DZIŚ NA TOPIE. Kliknij i przeczytaj!

Kto strzyże premiera?

Po wiosennym lockdown, krytycznie do zamknięcia salonów odnoszą się też sami Polacy. Ponad połowa z nas uważa to za zbyteczne działanie rządu. Popiera je tylko co 5 ankietowany - wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badawczy Panel Ariadna na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków. Jednocześnie ⅔ z nas (66%) potwierdza, że salony przestrzegają zasad bezpieczeństwa związanych z epidemią koronawirusa.
- Wbrew temu, co twierdzi Minister Zdrowia, wizyta u fryzjera czy kosmetyczki to jedna z pierwszych potrzeb Polaków. Dla blisko 60% rodaków to zamknięte salony urody były największym wyzwaniem pierwszego lockdown.
- dodaje Sebastian Maśka.
Zamknięte salony to problem nie tylko fryzjerów i kosmetyczek, ale także setek salonów masażu, SPA, medycyny estetycznej, odnowy biologicznej, tatuażu i wielu innych. Ponowny lockdown to nagły odpływ pieniędzy nie tylko z kieszeni ich właścicieli i pracowników, ale również z budżetu państwa.

WARTO WIEDZIEĆ. Kliknij i przeczytaj!

WARTO WIEDZIEĆ. Kliknij i przeczytaj!

Mówimy o kolejnych miliardach złotych, które przestaną zasilać państwową kasę, jeśli rząd zamknie branżę hair&beauty. Gospodarka nie udźwignie drugiego lockdown’u, a bez działającej gospodarki nie da się ratować ani zdrowia, ani życia Polaków.
– dodaje Anna Potocka-Domin, wiceprezeska Business Centre Club, dyrektorka Instytutu Interwencji Gospodarczych BCC – największej w Polsce organizacji zrzeszającej indywidualnych przedsiębiorców

Ogólnopolska akcja #ChceDoSalonu jest głosem tysięcy przedstawicieli branży hair&beauty oraz ich klientów. Została zainicjowana w kwietniu 2020 r., w odpowiedzi na decyzję rządu o zamknięciu salonów urody, w związku z pandemią COVID-19. Jej celem jest zwrócenie uwagi rządzących na trudną sytuację branży. Symbolem akcji stały się tysiące zdjęć ludzi z torbami na głowach, które w kilka dni obiegły internet. Udział w akcji wzięli najlepsi polscy styliści, salony i producenci kosmetyków.

Chcesz być szybko i dobrze poinformowany w sprawie pieniędzy: zarabiania, oszczędzania, wydawania, inwestowania? Zapewniamy szybkie informacje, analizy i porady ekspertów. Kliknij w ten tekst i polub nas na Facebooku! Wtedy wszystkie godne Twojej uwagi nowości i porady znajdziesz na swojej osi czasu bez zbędnego szukania. Naprawdę warto!

WARTO WIEDZIEĆ. Kliknij i przeczytaj!

WARTO WIEDZIEĆ. Kliknij i przeczytaj!

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Pandemia nastraszyła Polaków, zaczęli się kupować ubezpieczenia

Wideo

Materiał oryginalny: Kwarantanna narodowa: 24.11.2020. Zdecydowana większość Polaków przeciwko zamykaniu salonów fryzjerskich i kosmetycznych - Strefa Biznesu

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polak
10 listopada, 12:57, Gość:

Kościoły lepiej zamknijcie!!!!!

Wszyscy "święci " by się podusili .

x
xxx xxx

Biskupom bardzo ciężko wydać dyspensę(chyba chodzi o kasę).Więcej ludzi zaraża się w kościołach niż u fryzjerów lub kosmetyczek-przynajmniej odprowadzają podatki. Księżom powinno wystarczyć kasy na 3 miesiące,przecież mają żyć skromnie,nie mają rodziny na utrzymaniu.