Z Wisłoka w Rzeszowie wyłowiono ciało. Możliwe, że to zaginiony Mariusz Michalik. Tak przypuszcza prokuratura

Grzegorz Anton
Mariusz Michalik nie zniknął z policyjnej bazy osób zaginionych, ponieważ oficjalnie – do czasu potwierdzenia tożsamości zwłok – jest uznawany za zaginionego.
Mariusz Michalik nie zniknął z policyjnej bazy osób zaginionych, ponieważ oficjalnie – do czasu potwierdzenia tożsamości zwłok – jest uznawany za zaginionego. Marcin Żminkowski
Udostępnij:
W środę, około godziny 4.50, robotnik pracujący przy odmulaniu Wisłoka w Rzeszowie, natrafił na zwłoki mężczyzny. Prawdopodobnie to ciało Mariusza Michalika, zaginionego w styczniu mężczyzny. Śledczy nie mają jednak całkowitej pewności, dlatego ciało zostanie zbadane pod kątem ustalenia DNA, aby potwierdzić tożsamość. Przeprowadzona zostanie także sekcja zwłok, która wskaże przyczynę zgonu.

Ciało znalazł pracownik obsługujący maszynę do odmulania Wisłoka. Zwłoki wypłynęły zaraz obok czerpaka. Był jednak kłopot z wyciągnięciem ich na brzeg.

- Dostaliśmy zgłoszenie od policjantów, o godzinie 6.33. Na miejsce zostali wysłani strażacy, ponieważ ciało unosiło się na powierzchni wody, ale było daleko od brzegu - tłumaczy st. kpt. Kinga Styrczula, rzecznik prasowy rzeszowskiej straży pożarnej.

Strażacy wypłynęli więc pontonem i odholowali, do brzegu znajdujące się na wodzie zwłoki.

Wyłowiono zwłoki z Wisłoka w Rzeszowie. Kłopoty z identyfikacją. Czy to Mariusz Michalik?

Tu pojawił się kolejny kłopot.

- Ciało znajduje się w stanie daleko posuniętego rozkładu - mówi nadkomisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji.

Tym samym trudno je zidentyfikować. Co więcej trudno określić nawet, czy to mężczyzna, czy kobieta. Na jakiej więc podstawie śledczy twierdzą, że może chodzić o zaginionego Mariusza Michalika?

- Ubiór pozwala nam przypuszczać, podkreślam przypuszczać, że to ciało zaginionego pana Michalika - tłumaczy Wojciech Przybyło, szef Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.

Ciało zostało już zabezpieczone do badań sekcyjnych.

- Spróbujemy, w czasie sekcji ustalić przyczynę zgony, ale do identyfikacji będą konieczne badania DNA. Te powinny być znane w ciągu kilkunastu najbliższych dni - dodaje.

Jak słyszymy w prokuraturze, takie badania DNA nie mogą zostać wykonane w Rzeszowie. Zlecone zostaną w jednej z jednostek na terenie kraju. Być może trafią do Katowic lub Szczecina. Potwierdzenie tożsamości ujawnionych zwłok, to aktualnie priorytetowa sprawa, dlatego szef prokuratury twierdzi, iż będzie starał się zlecić te badania instytucji, która wykona je stosunkowo szybko.

Zaginiony w Rzeszowie Mariusz Michalik padł ofiarą przestępstwa?

Poszukiwania 25-latka, trwają od 5 stycznia 2021 r. To wówczas, mężczyzna ostatni raz był widziany przez współlokatora w wynajmowanym mieszkaniu przy ul. Grabskiego. Sprawa szybko stała się medialna. W dniu zaginięcia, Mariusz Michalik wyszedł przed blok, jedynie zapalić papierosa. Ślad się urwał, podobnie jak logowanie jego telefonu komórkowego. Niedaleko miejsca zamieszkania pana Mariusza znaleziono ubłocone klapki - rodzina twierdzi, że należą one do Mariusza Michalika.

Powstała hipoteza, że zaginiony mógł zostać potrącony przez driftujących w tym miejscu kierowców, a jego ciało wywieziono w bliżej nieznane miejsce. W marcu ojciec zaginionego, zawiadomił prokuraturę o tym, że prawdopodobnie doszło do długotrwałego pozbawienia wolności jego syna. Śledztwo, z braku dowodów na popełnienie przestępstwa zostało niedawno umorzone.

Na tę decyzję wpłynęło zażalenie od ojca pana Mariusza. Nie trafiło ono jednak jeszcze do sądu, ponieważ prokuratura podjęła czynności sprawdzające, które wskazał ojciec zaginionego. I jak słyszymy od śledczych, tego zażalenia prawdopodobnie jednak nie będzie rozpatrywał sąd, ponieważ odnaleziono ciało. Jeśli okaże się, że to Mariusz Michalik, to automatycznie ruszy ponownie śledztwo.

Wersja mówiącą o tym, że 25-latek mógł paść ofiara przestępstwa jest jak najbardziej prawdopodobna. Ale to prawdopodobieństwo jest małe. Niemniej jednak śledczy chcą szczegółowo wyjaśnić tę sprawę i podkreślają, że sekcja zwłok, która powinna odbyć się w czwartek da odpowiedź na wiele pytań.

Zapytaliśmy, czy na ciele, które znajduje się w stanie tak daleko posuniętego rozkładu można znaleźć ślady np. duszenia, obrażeń zadanych jakimś narzędziem lub ewentualnie ślady obrażeń powstałych w wyniku wypadku komunikacyjnego?

- Zdecydowanie tego typu obrażenia powinny zostać ujawnione podczas sekcji. Ale nie chcę gdybać, więc poczekajmy na jej wyniki - mówi prokurator Przybyło.

Premier Morawiecki o sytuacji na granicy

Wideo

Materiał oryginalny: Z Wisłoka w Rzeszowie wyłowiono ciało. Możliwe, że to zaginiony Mariusz Michalik. Tak przypuszcza prokuratura - Nowiny

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ja też tak sądzę sugerując się wcześniejszymi zaginięciami młodych osób w ostatnich latach w Rzeszowie. Są to osoby całkowicie przypadkowe a tylko okazja i brak w tym momencie świadków sprawia że tak się dzieje.
m
mieszkaniec
To już 5? czy 6?

Zawsze tak w tajemniczy sposób giną młodzi ludzie między Świętami Bożego Narodzenia a nowym rokiem po czym wypływają na przeciwległym brzegu. Za małe miasto na takie zbiegi okoliczności.

Podejrzewam że w Rzeszowie jest seryjny morderca!
Dodaj ogłoszenie