Wkrótce wszyscy zostaniemy bez pracy, bez środków do życia: 9.06.2020 r. Polacy w głębokim dołku psychicznym

Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Jedyna nadzieja, że szybkie wychodzenie z ograniczeń, przy jeszcze szybszym restarcie poszczególnych branż gospodarki, odwróci ten trend. Taki stan świadomości jest bowiem realnym zagrożeniem dla całej gospodarki.
Jedyna nadzieja, że szybkie wychodzenie z ograniczeń, przy jeszcze szybszym restarcie poszczególnych branż gospodarki, odwróci ten trend. Taki stan świadomości jest bowiem realnym zagrożeniem dla całej gospodarki. Piotr Krzyżanowski/Polska Press
W kilka tygodni z umiarkowanych optymistów staliśmy się osobami z ogromnym dołem. Tuż przed pandemią tylko co siódmy Polak obawiał się bezrobocia, obecnie co szósty jest przekonany, że da sobie radę.

Taki zjazd nastrojów, poza Polakami w Europie odnotowali przedstawiciele jeszcze tylko trzech nacji. A jeszcze w końcu minionego roku Polaków zaliczano do grona liderów spośród europejskich optymistów. Ba, nawet równo rok temu byliśmy spokojni o swoją przyszłość. W kwietniu 2019 roku zaledwie 11,6 proc. pytanych spodziewało się, że ogólna sytuacja gospodarcza „bardzo się pogorszy”, a 22,9 proc. że „pogorszy się trochę”.

Szokujące dane pokazują najnowsze badania Instytutu Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej i Związku Przedsiębiorstw Finansowych odnośnie wzrostu obaw przed bezrobociem.

O ile w styczniu tego roku tylko 12 proc. pytanych odpowiedziało, że bezrobocie „znacznie wzrośnie”, to w kwietniu już 70,2 proc.! Doliczając odpowiedzi „nieznacznie wzrośnie” łącznie ponad 90 proc. Polaków obawia się wzrostu bezrobocia.

Przyszłość widziana w czarnych barwach

W kwietniu 2019 roku zaledwie 11,6 proc. pytanych spodziewało się, że ogólna sytuacja gospodarcza „bardzo się pogorszy”, a 22,9 proc. że „pogorszy się trochę”. W kwietniu tego roku było to odpowiednio 48,5 proc. oraz 31,5 proc.

Warto wiedzieć, kliknij!

2;1;KLIKNIJ, poznaj nowe możliwości!:[/polecane]
- Widać to pewną konsekwencję zdarzeń – mówi dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP. - Gdy ogłaszano pierwszą tarczę antykryzysową, przedsiębiorcy rozczarowali się jej skromnością i ograniczeniami np. limitem zatrudniania co najwyżej 9 osób, czy odroczeniem, a nie umorzeniem składek ZUS. Nie widząc szans na realną pomoc zaczęli zamykać i ograniczać działalność, w tym redukując zatrudnienie na dużą skalę. Dlatego marcowe zwolnienia były najwyższe od dekady. Reakcja pracowników to druga strona tego samego medalu. Ci, którzy mają pracę, boją się podzielić los kolegów – dodaje ekonomista.

Zamożni już byliśmy?

Rok temu tylko 2,9 proc. ankietowanych uważało, że ich sytuacja finansowa „pogorszy się bardzo”, a 24,9 proc. – „trochę”. Dziś to już 18,1 proc. oraz 47,4 proc.
- Niemal trzy czwarte ludzi obawia się pogorszenia sytuacji finansowej. Nastroje wśród Polaków są naprawdę niedobre – mówi dr Sławomir Dudek. Jego zdaniem wyniki ankiety tym bardziej należy potraktować poważnie, ponieważ IRG SGH prowadzi takie badania od 30 lat i dysponuje ogromnym doświadczeniem.
- Musimy mieć na uwadze, że to są tylko subiektywne odczucia społeczeństwa, ale są niezmiernie ważne dla odbudowy gospodarki, dla odbudowy popytu. Bez zaufania w stałość miejsc pracy gospodarka będzie się bardzo wolno rozpędzać, jeżeli w ogóle” – mówi dr Dudek.

Warto wiedzieć, kliknij!

Lęk o przyszłość i ograniczenie zakupów, być może nawet bardzo korzystne w skali gospodarstw domowych (Polacy nie zaliczają się do społeczności mających zbyt obfite oszczędności, nawet rezerwy na czarną godzinę) w skali makro może mieć nieobliczalne konsekwencje - decydując o mniej lub bardziej głębokiej recesji. Wszystko to bowiem działania jak zamknięte koło: brak zakupów to mały popyt na produkty, ograniczanie prodyukcji to większe bezrobocie i mniejsze dochody ludzi, małe dochody - dalszy spadek popytu itd.
Jedyna nadzieja, że szybkie wychodzenie z ograniczeń, przy jeszcze szybszym restarcie poszczególnych branż gospodarki, odwróci ten trend. Taki stan świadomości jest bowiem realnym zagrożeniem dla całej gospodarki.

Kliknij, to warto wiedzieć!:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Uwaga na chińskie platformy zakupowe

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wkrótce wszyscy zostaniemy bez pracy, bez środków do życia: 9.06.2020 r. Polacy w głębokim dołku psychicznym - Strefa Biznesu

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

jaki dolek? nierzad rozdaje kase jak sie patrzy - mniej lub bardziej lojalny obywatel nie umrze!!! to nic ze samodzielnosc i odpowiedzialnosc sprowadza sie w kwestii ekonomicznej do zysku - strate musi pokryc ogół ;] w koncu od tego jest panstwo i jego podwladni hahahaha

G
Gość
16 maja, 10:07, Gość:

Tak wygląda wspaniały kapitalizm z jego bogactwem, szczęśliwoscią i świetlaną przyszłością. Kilku bandziorów ma miliony ton kasy a reszta na nich haruje i ledwo opłaca narzucone podatki.Ich pensje wyliczono tak by starczyło na opłaty i podstawowe artykuły do przeżycia. Gdyby zysk dzielono sprawiedliwie bandziorom ledwo by starczało na wille za kilkadziesiąt milionów . Bo kapitalizm to ustrój z wydolnością poniżej zera i gdyby nie bandytyzm wyzysk oraz spekulacyjna giełda , przekręty i kryminogenne korupcjogenne prawo nie przetrwał by ani dnia.

17 maja, 9:31, Gość:

Co proponujesz ?

Minimalna płaca w wys.3.5 tys netto oraz obowiązkowe wyjazdy dwa razy w roku na wycieczki do "ciepłych krajów" w ramach poprawienia libido i w ogóle...gdzie ten prozac….o! jest !

G
Gość
16 maja, 10:07, Gość:

Tak wygląda wspaniały kapitalizm z jego bogactwem, szczęśliwoscią i świetlaną przyszłością. Kilku bandziorów ma miliony ton kasy a reszta na nich haruje i ledwo opłaca narzucone podatki.Ich pensje wyliczono tak by starczyło na opłaty i podstawowe artykuły do przeżycia. Gdyby zysk dzielono sprawiedliwie bandziorom ledwo by starczało na wille za kilkadziesiąt milionów . Bo kapitalizm to ustrój z wydolnością poniżej zera i gdyby nie bandytyzm wyzysk oraz spekulacyjna giełda , przekręty i kryminogenne korupcjogenne prawo nie przetrwał by ani dnia.

Co proponujesz ?

G
Gość

Tak wygląda wspaniały kapitalizm z jego bogactwem, szczęśliwoscią i świetlaną przyszłością. Kilku bandziorów ma miliony ton kasy a reszta na nich haruje i ledwo opłaca narzucone podatki.Ich pensje wyliczono tak by starczyło na opłaty i podstawowe artykuły do przeżycia. Gdyby zysk dzielono sprawiedliwie bandziorom ledwo by starczało na wille za kilkadziesiąt milionów . Bo kapitalizm to ustrój z wydolnością poniżej zera i gdyby nie bandytyzm wyzysk oraz spekulacyjna giełda , przekręty i kryminogenne korupcjogenne prawo nie przetrwał by ani dnia.

Wróć na i.pl Portal i.pl