Sekcja zwłok słonicy Lindy trwała ponad cztery godziny. Wciąż nieznana jest przyczyna śmierci słonia z poznańskiego zoo

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz
W próbach postawienia na nogi słonicy wzięło udział m.in. 22 strażaków. Niestety, Lindy nie udało się uratować. Zoo Poznań
Nieznana jest wciąż przyczyna śmierci słonicy Lindy z poznańskiego zoo. Sekcja zwierzęcia trwała cztery godziny i na razie nie dała odpowiedzi na pytanie, co sprawiło, że stan Lindy tak nagle się pogorszył. Fragmenty trąby i języka słonicy posłużą naukowcom z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu do badań.

We wtorek tuż przed północą ze światem pożegnała się słonica Linda, 32-letnia mieszkanka poznańskiego zoo.

Linda nagle poczuła się bardzo źle. Zaczęło się od ostrej biegunki. Następnie, po godzinie 16.00 tylna część ciała odmówiła jej posłuszeństwa. Słonica upadła na bok i już nie mogła się podnieść. Dla słoni taka pozycja jest śmiertelna. Z odsieczą, by postawić Lindę na nogi zebrał się nie tylko sztab specjalistów z Polski i ze świata, ale przyjechali też strażacy. 23 mundurowych walczyło o życie Lindy.

Niestety, nie udało się.

Pozostałe dwa słonie, jak mówi rzeczniczka zoo, były świadome tego, że Linda odeszła.

- Wiedzieli, że coś złego działo się z ich współtowarzyszką. Myślę, że zarówno te zwierzęta, jak i my będziemy potrzebowali trochę czasu, by dojść do siebie i pogodzić się ze stratą

- mówi Małgorzata Chodyła.

Źródło zdjęć w filmie: Zoo Poznań

Co było przyczyną śmierci słonicy?

Jeszcze w środę w poznańskim ogrodzie zoologicznym odbyła się sekcja zwłok zwierzęcia. Trwała ponad cztery godziny. Przeprowadził ją specjalista z Leibniz Institute for Zoo and Wildlife Research (IZW) - Marc Gölkel.

Sekcja odbywała się w warunkach polowych, na dworze, pod specjalnym zadaszeniem, by niepokoić pozostałej części stada.

- Na razie wstępne rozeznanie nie dało nam odpowiedzi co mogło być przyczyną tak nagłego pogorszenia się stanu zdrowia słonicy, a ni co było przyczyną jej śmierci

- mówi Małgorzata Chodyła.

Zarówno dyrekcja, opiekunowie zwierzęcia, jak i pozostali pracownicy zoo czekają na wyniki badań.

- Dopóki nie dostaniemy pierwszych wyników badań, nawet tych ogólnych, nie możemy wyrokować, co mogło być nawet prawdopodobną przyczyną śmierci. Lekarze pobrali do badań próbki z różnych fragmentów zwierzęcia, z każdego organu. IZW przeprowadzi bardzo specjalistyczne, dokładne badania laboratoryjne. Te mogą z kolei potrwać nawet kilka tygodni

- mówi M. Chodyła.

Wspomina, że równie długo trzeba było czekać na wyniki sekcji zwłok żyrafy czy nosorożca.

- Linda miała w ostatnim czasie kilkukrotnie wykonywane badania, pobieraną krew. Ale nic nie wykazały

- dodaje M. Chodyła.

Naukowcy pobrali do badań fragment trąby i języka Lindy

Jeszcze przed rozpoczęciem sekcji do poznańskiego zoo przyjechali naukowcy, m.in. prof. Hanna Jackowiak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, by przeprowadzić własne badania mikroskopowe. W tym celu pobrany został fragment trąby i języka słonia.

- Pani profesor specjalizuje się w badaniach nad językami różnych gatunków zwierząt. Wcześniej badała język naszego nosorożca, ptaków

- opowiada M. Chodyła.

Z kolei kość czaszki Lindy spreparuje poznańskie zoo. Do niej dorobione zostaną sztuczne ciosy, a następnie czaszka ustawiona zostanie w Muzeum Historii Zoo i Lwa w Starym Zoo przy ul. Zwierzynieckiej.

Zobacz zdjęcia:

Zoo w Poznaniu przed wojną wyglądało pięknie. Przenieś się w...

Wideo

Materiał oryginalny: Sekcja zwłok słonicy Lindy trwała ponad cztery godziny. Wciąż nieznana jest przyczyna śmierci słonia z poznańskiego zoo - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie