Rozmowy USA-Rosja w Genewie. "Igranie z ogniem"

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Wendy Sherman i Siergiej Riabkow
Wendy Sherman i Siergiej Riabkow fot. Alexey Vitvitsky/SPUTNIK Russia/East News
Udostępnij:
Wiceszefowa amerykańskiej dyplomacji Wendy Sherman przekaże dziś NATO i Unii Europejskiej informacje o przebiegu poniedziałkowych rozmów z delegacją Rosji w Genewie. Jeśli wierzyć w to, co obie strony mówiły tuż po odejściu od stołu, to niewiele będzie miała do powiedzenia sojusznikom.

Zgodnie z powszechnym oczekiwaniem, pierwszy etap rokowań Zachodu z Rosją, czyli rozmowy w formacie dwustronnym USA-Rosja, nie wniosły nic ponad to, co było wiadome wcześniej. Zgodnie z deklaracjami, strona amerykańska nie ustąpiła w zasadniczych kwestiach dotyczących NATO. Z kolei Rosja nie zamierza ani na milimetr cofnąć się w swych żądaniach, wyartykułowanych w jakże bezczelny sposób w w grudniu jeszcze ubiegłego roku.

Jeśli ktoś sądził, że Genewa będzie miejscem jakichś kompromisów i generalnie postępu w dążeniu do deeskalacji w Europie wschodniej, to musi być mocno rozczarowany. Ale tak myślała chyba niewielka mniejszość. Genewa to zaledwie jeden z etapów w grze Rosji z USA. Widać, że Zachód gra na czas, odwlekając decyzje, być może nawet sugerując Moskwie, że w jakiejś sprawie ustąpi. Chodzi o przeciągnięcie rokowań tak długo, jak się da, by ograniczyć Rosji okno możliwości prowadzenia ewentualnych działań wojennych przeciwko Ukrainie (skończy się ono gdzieś pod koniec lutego, wraz z początkiem roztopów na zadnieprzańskich stepach). Oczywiście Moskwa wie, w co gra Waszyngton. Skąd więc tak „konstruktywne” komentarze szefa rosyjskiej delegacji? Bo Rosja wie, że ma jeszcze sporo czasu na to by jej wojenne groźby brzmiały naprawdę realistycznie.

Stanowisko USA

Przewodząca amerykańskiej delegacji Wendy Sherman po zakończeniu ośmiogodzinnych rozmów z Rosjanami, oznajmiła, że przedstawiono im propozycje dotyczące rozmieszczenia pocisków rakietowych i ograniczenia ćwiczeń wojskowych w Europie. Jednocześnie USA odrzuciły postulaty Rosji dotyczące zakończenia „polityki otwartych drzwi” NATO – Moskwa chce, by Sojusz zobowiązał się prawnie, że nie będzie kontynuował w przyszłości rozszerzania na wschód, choćby o Ukrainę czy Gruzję. - Nie będziemy podejmować żadnych decyzji o Ukrainie bez Ukrainy, o Europie bez Europy i o NATO bez NATO - powiedziała wicesekretarz stanu. Amerykanie zapewniają, że kwestii liczebności wojsk amerykańskich w Europie nie było w porządku rozmów w Genewie.

Warto zwrócić uwagę na słowa Sherman o bardzo wstępnym charakterze rozmów (co potwierdza chęć USA wciągania Moskwy w jak najdłuższe i skomplikowane rokowania). Tak naprawdę Rosjanie po raz pierwszy zapoznali się ze szczegółami propozycji USA, choćby odnośnie rozmieszczenia rakiet, wzajemnych ograniczeń dotyczących skali ćwiczeń wojskowych i lepszej komunikacji i wymiany informacji na ich temat. Dotychczas tak naprawdę w szczegółach znane były tylko postulaty strony rosyjskiej.

Stanowisko Rosji

- Rozmowy były trudne, głębokie i konkretne – nadzwyczaj dyplomatycznie skomentował rozmowy szef rosyjskiej dyplomacji. Wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow skupił się na rzekomej reakcji USA na postulaty Rosji. Jak powiedział, Amerykanie „poważnie podeszli” do rosyjskich propozycji. Co tak naprawdę nic nie oznacza. Riabkow przyznał, że takie kwestie, jak wstrzymanie rozszerzania NATO pozostają w zawieszeniu, ale podkreślił, że Rosja nie zamierza na tym polu ustępować. Choćby w kwestii, jak to ujął, „zrezygnowania przez NATO od materialnego oswajania terytoriów, które wstąpiły do NATO po 1997 r.”. To potwierdza jego słowa z niedzieli. Mówiąc krótko, Rosja chce wycofania z terytorium m.in. Polski wszelkich instalacji i żołnierzy NATO. - Wyjaśnialiśmy amerykańskim partnerom, że igranie z ogniem nie jest w ich interesie – oświadczył Riabkow.

Ze słów wiceszefa rosyjskiej dyplomacji wynika jasno, że Moskwa oczekuje od USA i NATO rewolucji w stosunkach. Chce zmienić relacje i układ sił w Europie Środkowej i Wschodniej w sposób w pewnym stopniu odwracający negatywne dla Moskwy skutki przegranej zimnej wojny i upadku Związku Sowieckiego. Na razie Zachód nie zamierza ustępować. Kolejne rozmowy odbędą się w środę w Brukseli (Rada NATO-Rosja) i w czwartek w Wiedniu (OBWE).

Konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Joe pokazał nam już jakim jest strategiem w Afganistanie. Zostawił Amerykanów, sojuszników dane wywiadowcze i sprzętu za grube miliardy Talibom a to upokorzenia nazwał sukcesem.
Dodaj ogłoszenie