Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 00dni
  • 15godz.
  • 39min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Od Kurtyki do Bargiela. 10. najwybitniejszych polskich himalaistów [GALERIA]

Witold Głowacki
Wśród polskich himalaistów to właśnie on ma największy wpływ na cały świat wspinaczy. Filozof (i orędownik tzw. nurtu antysportowego) wśród sportowców, artysta wśród lodowych wojowników. Jest jednym z najwybitniejszych polskich wspinaczy - lista jego stricte sportowych osiągnięć jest niezwykle imponująca, obejmuje nawet skałki Jury (same ekstremalnie trudne drogi), oczywiście Tatry i Alpy (j.w.) i - rzecz jasna - Himalaje i Karakorum. Kurtyka wprowadzał do himalaizmu styl alpejski (przeciwieństwo tzw. stylu oblężniczego) - czyli atak na szczyt ciągiem, od bazy aż do wierzchołka, bez zakładania obozów (choć oczywiście z biwakami, kiedy niemożliwe jest wejście jednodniowe - i oczywiście po uprzedniej aklimatyzacji). Ma na koncie sześć pierwszych w historii takich wejść na ośmiotysięczniki. Dwa z nich - na Czo Oju i Sziszapangmę - to wejścia w ciągu jednej doby! Wcześniej, przez lata, był partnerem wspinaczkowym Jerzego Kukuczki - ale ich drogi się rozeszły. Gdy dla Kukuczki celem stało się zdobywanie kolejnych szczytów w jak najkrótszym czasie, Kurtyka poszedł w zupełnie inną stronę. Sam Korony Himalajów i Karakorum nie ma. Dlaczego? Tylko i wyłącznie dlatego że mu na tym nie zależało. pixabay
Pierwsza dziesiątka polskich himalaistów w naszym bardzo subiektywnym rankingu.

Tego rankingu w żadnym wypadku nie należy traktować śmiertelnie serio. Osiągnięć himalaistów nie sposób jest zmierzyć, zważyć, zapakować do jakiejś sprytnie ułożonej tabeli i ostatecznie uzyskać jakieś niedające się podważyć listy sukcesów i porażek. Mierzalne mogą być rekordy czy wyniki zawodów we wspinaczce sportowej. Ale w himalaizmie nie ma wielu takich miar. Owszem, jest Korona Himalajów i Karakorum - może się nią poszczycić ten, kto zdobędzie wszystkie 14 ośmiotysięczników na ziemi (10 w Himalajach i 4 w Karakorum) - niezależnie od pory roku. W przyszłości (zapewne jeszcze dość odległej) można się spodziewać zimowej wersji Korony. Ale co dalej można zmierzyć? Liczbę wypraw? To nie ma sensu. Ktoś, kto był na 10 relatywnie łatwych wyprawach i robił tam za tło, może być znacznie słabszym graczem niż himalaista, który brał udział tylko w 5 wyprawach, za to zimą i w pierwszym zespole. To może mierzyć liczbę ataków szczytowych? Może tak, ale raczej nie. Tu mnóstwo zależy przecież od sezonu i konkretnych warunków. Atak na ośmiotysięcznik w Karakorum zimą to zdecydowanie co innego od wejścia na Mount Everest w szczycie sezonu. Ale i wejście na himalajski ośmiotysięcznik w sezonie, za to w obiektywnie trudnych warunkach pogodowych, może być wyzwaniem nieporównywalnym z nawet trzema innymi udanymi atakami szczytowymi przy słabym wietrze i w pełnym słońcu. Jest też kwestia dróg. Takich jak droga normalna na Mount Everest - nafaszerowana poręczówkami, usłana niedokończonymi butlami z tlenem, do których zawsze zdoła się podłączyć potrzebujący zdolny ustać jeszcze na nogach. I takich jak Polish Line na K2 - droga Kukuczki i Piotrowskiego, poprowadzona w dziewiczej ścianie w sposób, który do dziś odstrasza potencjalnych chętnych do jej powtórzenia. Ba, skoro o butlach mowa - to przecież liczy się również kwestia tlenu. O ile w latach 70. czy 80. używali go prawie wszyscy, dziś jest dla profesjonalnych wspinaczy głównie rozwiązaniem awaryjnym - podaje się go dopiero podczas udzielania pomocy w chorobie wysokościowej. Czy zatem tlenowe pierwsze wejścia na ośmiotysięczniki są jakoś „gorsze” od tych pierwszych beztlenowych? I na to pytanie nie ma dobrych odpowiedzi. Dlatego nasz ranking ma charakter mocno subiektywny - staramy się w nim pokazać raczej wpływ danego wspinacza na himalaizm, jego styl, cele i przyszłość, niż na siłę „pomierzyć” jego „skuteczność”. Oto, co nam wyszło.

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie