Niemcy: Horror w Blessem, gdy na miasto runęła potężna fala, potem osuwisko. Natura odpłaca nam za niszczenie klimatu

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
SEBASTIEN BOZON/AFP/East News
Lawinowo rośnie liczba ofiar powodzi w Niemczech. Zginęło ponad sto osób. Nikt już nie ma wątpliwości, że tak natura odpłaca się za niszczenie klimatu.

Miasto Blessem, niedaleko Kolonii przypomina strefę wojenną. Część domów tego miasta w Nadrenii Północnej-Westfalii jest całkowicie pod wodą. Do większości ratownicy, których brakuje, nie są w stanie szybko dotrzeć.

Nie wiadomo, ile osób zginęło w osuwisku, które uderzyło w zniszczone przez powódź miasto. W całym kraju jest już ponad stu zabitych przez żywioł, który nie miał podobnej siły od 200 lat. Zaginionych osób jest 1300.

Pogodowy koszmar w Niemczech, Belgii, Holandii i Szwajcarii ...

Domy i część zamku w Blessem, zostały zburzone, gdy podmokły grunt zawalił się w pobliską żwirownię. Cały czas trwa akcja ratunkowa, a helikoptery transportują ocalałych w bezpieczne miejsce urzędnicy.

Liczba ofiar śmiertelnych z powodu powodzi wynosi 103 w landach Nadrenia Północna-Westfalia i Nadrenia-Palatynat, większość z nich skoncentrowana jest w okręgu Ahrweiler, na południe od Bonn.

Miasta i wsie w tym rejonie zostały prawie całkowicie zniszczone w środę, gdy wylała rzeka Ahr - zmiatając domy. Jedna z niewielu porównywalnych tragedii miała miejsce w 1962 r., gdy 300 zginęło w powodzi w Hamburgu.

- Obawiam się, że pełny rozmiar katastrofy zobaczymy dopiero za kilka dni – powiedziała kanclerz Angela Merkel w ponurym ostrzeżeniu wydanym z Waszyngtonu, gdy gazeta „Bild” określiła to jako „powódź śmierci”.

Istniały obawy, że katastrofa może się jeszcze większa, ponieważ ludzie mieszkający poniżej zbiornika Steinbach zostali ewakuowani w obliczu ostrzeżeń, że tama może pęknąć, a prognozy dla zachodnich Niemiec groziły podniesieniem rzeki Ren do niebezpiecznego poziomu.

Utrudnieniem w poszukiwaniach było padnięcie sieci telefonii komórkowej i Internetu w regionie Ahrweiler po zmieceniu słupów telefonicznych i nadajników, co utrudniło śledzenie zaginionych. Drogi zostały również zmiecione lub zablokowane przez gruz, drzewa i samochody, odcinając całe wioski, gdy wojsko rzuciło do akcji helikoptery, by zabierać ludzi, którzy schronili się na dachach.

Wykorzystano nawet nurków do przeszukiwania zalanych domów, w których mogą być ludzie. Niektórzy zginęli, wracając po ewakuacji do domów, by ratować dobytek. Sadzili, że są bezpieczni. Niestety, wielu zaskoczyła nowa fala.
Wciąż brakuje 60 osób.

Armin Laschet, premier Nadrenii Północnej-Westfalii, obwinił globalne ocieplenie za ekstremalną pogodę.

- Będziemy wielokrotnie stawiać czoła takim wydarzeniom, a to oznacza, że musimy przyspieszyć działania na rzecz ochrony klimatu... bo zmiany klimatyczne nie ograniczają się do jednego państwa" - powiedział.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen też przypisała zniszczenia zmianom klimatycznym – nadchodzącym dzień po tym, jak Unia przedstawiła plany ograniczenia emisji dwutlenku węgla do 2050 roku. - Intensywność i długość wydarzeń, jak mówi nam nauka, jest wyraźnym wskaźnikiem zmiany klimatu i to pokazuje, jak pilne jest działanie - powiedziała von der Leyen.

Ponad tysiąc żołnierzy pomaga ratownikom i odgruzowuje zniszczone miasta i wsie. A policja w Nadrenii Północnej-Westfalii aresztowała pięć osób podejrzanych o grabieże z ewakuowanych miast, jednego mężczyznę pojmano w sklepie jubilerskim i dwie kobiety w supermarkecie. Wszędzie widać ulice i domy pod wodą, przewrócone samochody i wyrwane z korzeniami drzewa, a niektóre dzielnice są odcięte od świata. Tysiące ludzi pozostaje bez dachu nad głową.

Na zdjęciach udostępnionych przez NASA widać kurczącą się pokrywę śnieżną, topniejące lodowce i wysychające jeziora. Globalne ocieplenie to nie teoria - to fakt. Naukowcy już teraz mówią o trwającym obecnie wielkim wymieraniu. Przejdź dalej, by zobaczyć kolejne zdjęcia. Użyj suwaka, by je porównać.

Zdjęcia NASA pokazują, jak zmieniła się Ziemia. Wysychają zb...

Po drugiej stronie granicy w Belgii większość ofiar znaleziono w okolicach Liege. W holenderskiej prowincji Limburgia żołnierze ułożyli worki z piaskiem, aby wzmocnić odcinek grobli wzdłuż rzeki Mozy. Rodzinom nakazano opuścić domy w mieście Meerssen i okolicach po tym, jak powodzie przebiły się przez wał. Służby ratownicze poinformowały, że wody zaleją wioski Bunde, Voulwames, Brommelen i Geulle.

Natychmiast wyjdź z domu i udaj się w bezpieczne miejsce – informowały służby ratunkowe w internetowym alercie. W grobli jest duża dziura.

Premier Mark Rutte uznał powódź w Limburgii za klęskę narodową. Setki strażaków i żołnierzy zostało rozmieszczonych, aby pomóc wzmocnić wały i ewakuować mieszkańców.

Poziomy na Mozie i Rur osiągnęły rekordowe stany, przewyższając te, które doprowadziły do tragicznych powodzi w 1993 i 1995 roku.

Katastrofalna powódź w zachodnich Niemczech. Co najmniej 133 zabitych, straty liczone w miliardach euro

Źródło:
TVN 24

Przerażające prognozy zmian klimatycznych. Czarne scenariusz...

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Bozia pokarała Niemcy za kowidowy terror oraz za sprowadzanie do Europy "inżynierów i lekarzy" z Somalii.
G
Gość
zemstą natury jest głupota autora
G
Gość
To w Niemczech nie dbają o środowisko skoro natura tak im odpłaca ?
a
anty hipokryta
1911 r. – wylała chińska rzeka Jangcy, zginęło ok. 100 tys. osób,

1931 r. – powódź w Chinach na Huang He spowodowała śmierć 3,7 mln ludzi,

1939 r. – powódź u ujścia Huang He, do 500 tysięcy ofiar śmiertelnych,

1942 r. – powódź w ujściowych odcinkach Gangesu i Brahmaputry, śmierć 42 tys. ludzi,

uff teraz jest lepiej i bezpieczniej niż 100 lat temu widoczne są postępy
K
Kazik
17 lipca, 17:25, zxc:

Natura odpłaca nam za filozofię życia która jest filozofią śmierci , nie może nas być co raz więcej i więcej, nie możemy ciągle więcej żreć i zużywać produktów bo Ziemia nie jest z gumy .

miasto schuld o ironio brzmi na polski jezyk -wina-,, a jeszcze wczoraj masa artykulow o odejsciu od kosciola w niemczech....i co wy niemcy wyprawiacie ..BOG jest a czy wam sie kosciol podoba czy nie podoba to juz inny temat

z
zxc
Natura odpłaca nam za filozofię życia która jest filozofią śmierci , nie może nas być co raz więcej i więcej, nie możemy ciągle więcej żreć i zużywać produktów bo Ziemia nie jest z gumy .
Dodaj ogłoszenie