reklama

Nereida i jej nagi biust. Sztuka i medycyna. Wystawa obrazów Wojciecha Weissa w Narodowym Muzeum Morskim i akcja "Piersi są najważniejsze"

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Zaktualizowano 
Jachty w Wenecji - Wojciech Weiss. 1928 r Mat. prasowe/ repr. Narodowe Muzeum Morskie
Nereida na obrazie Wojciecha Weissa patrzy w oczy wyzywająco. Przyciągający wzrok portret półnagiej dziewczyny to wykrzyknik wystawy cenionego, polskiego malarza w Narodowym Muzeum Morskim. - Wojciech Weiss uwielbiał kobiety i pięknie je malował. Dziś chcemy to spojrzenie Nereidy i jej nagi biust wykorzystać w ważnym społecznie celu - mówi Aleksandra Pielechaty w gdańskiego NMM.

Piersi są najważniejsze - brzmi motto akcji profilaktycznej, którą w październiku, miesiącu walki z rakiem piersi, zorganizowało Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku.

Ważny, prozdrowotny cel promuje właśnie Nereida, przykuwający wzrok portret młodej kobiety z nagim biustem, autorstwa Wojciecha Weissa, znakomitego polskiego malarza, twórcy pejzaży oraz zmysłowych, kobiecych aktów. To, wydawałoby się, dość niekonwencjonalne nawiązanie relacji między sztuką a medycyną nie jest wcale połączeniem niespotykanym.

- Malarze, jako doskonali obserwatorzy i dokumentaliści, uwieczniali na swych dziełach (w sposób świadomy lub nie) cechy, które lekarze mogą ocenić pod względem klinicznym - pisała lek. Beata Tomaszewska, specjalista chorób wewnętrznych, a nieżyjący już, znakomity polski uczony i zarazem lekarz praktyk, prof. Andrzej Szczeklik, związkowi między sztuką a medycyną poświęcił m.in. swoją ostatnią książkę.

Weiss, morze i kobiety

Wojciech Weiss był absolutnie wszechstronnym, dysponującym znakomitym warsztatem, modernistą, ekspresjonistą, quasi-impresjonistą. Uczył się u Leona Wyczółkowskiego, Jacka Malczewskiego, Jana Matejki, Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Reprezentował nurt Młodej Polski, przyjaźnili się ze Stanisławem Przybyszewskim. Ceniony twórca wyjątkowych płócien i grafik z końcówki XIX i początku XX wieku był wrażliwym obserwatorem natury.

Równie ujmująco jak pejzaże, malował kobiety, które uwielbiał (m.in. jako rektor krakowskiej ASP zdecydował o przyjmowaniu kobiet na kierunki artystyczne, co w latach 20/30 XX w. nie było oczywistością). Akty swoich licznych modelek często uwieczniał z rekwizytami. Zegarek, pantofelki, poduszka, książka... Jego Nereida z 1935 roku ma niebieskie korale, niesforne blond włosy, potargane nadmorskim wiatrem, wyjątkowe spojrzenie i piękny, nagi biust, utrwalony na płótnie z lekkością i wprawą.

- W świadomości wielu odbiorców sztuki nazwisko Weissa kojarzy się z jego twórczością okresu międzywojennego, w tym przede wszystkim z malarstwem „kolorystycznych” pejzaży i zmysłowych aktów - piszą Irena i Łukasz Kossowscy w artykule poświęconym Weissowi na portalu culture.pl.

Nereida i jej nagi biust. Sztuka i medycyna. Wystawa obrazó...

Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku dwóm odsłonom twórczości Weissa, marynistycznej i tej, po części, „zmysłowej” poświęciło czasową wystawę w Galerii Morskiej (NMM zakupiło kolekcję dwudziestu prac Wojciecha Weissa od rodziny malarza).

„Dwa morza Wojciecha Weissa”, bo taki nosi tytuł ekspozycja, można oglądać jeszcze do 3 listopada.

- „Dwa morza” w tytule wystawy nawiązują nie tylko do lokalizacji plenerów artystycznych: Bałtyku i Morza Śródziemnego, ale też do palety możliwości artysty: melancholijne pejzaże łączą się tu ze zmysłowymi, w intensywnych kolorach, aktami - mówi Aleksandra Pielechaty z Narodowego Muzeum Morskiego. - Wchodzące w skład kolekcji prace powstały w latach 20. i 30. XX wieku. Dokumentują zainteresowanie Wojciecha Weissa morzem i prezentują miejsce, jakie marynistyka zajmowała w jego dorobku twórczym.

- W roku 1923 Weiss po raz pierwszy wyjeżdża do Nicei, gdzie zamieszkuje u siostry żony - Marii Sperling, również malarki. Od tej pory niemal corocznie podróżuje do południowej Francji i Włoch. W latach 30. stałych plenerów artyście dostarczać będzie Bałtyk. W pejzażach powstających nad Bałtykiem, w Jastrzębiej Górze dochodzi do zjednania dwóch żywiołów: nieba i ziemi. W pejzażach włoskich, francuskich czy nadbałtyckich dokonują się ważne zmiany w traktowaniu barwy. Struktura kolorystyczna ulega rozluźnieniu - analizują „morski” wycinek twórczości Weissa Irena i Łukasz Kossowscy.

- Na szczególną uwagę zasługują dwa portrety kobiet na bałtyckiej plaży demonstrujące kunszt artysty w dziedzinie portretu i aktu - zaznacza dr Monika Jankiewicz-Brzostowska z Działu Sztuki Marynistycznej NMM. - Jeden z nich, Nereida - uczestniczył w Wystawie Morskiej w Zachęcie, zorganizowanej z okazji 17. rocznicy odzyskania dostępu do morza. Warto też wspomnieć o akwarelowym szkicu do obrazu olejnego „Burza”, nagrodzonego na III Wystawie Morskiej w Zachęcie w 1939 r. Niewielkie, choć dramatyczne w wyrazie drzeworyty również ilustrują bardziej surowy aspekt Bałtyku. Wśród obrazów i grafik znad Morza Śródziemnego wyróżniają się trzy weneckie impresje, urzekające widza gamą delikatnych, rozświetlonych srebrzyście błękitów, zestawionych z tonami czerwonawych brązów. Wiele uroku mają też monotypie przedstawiające scenki plażowe z Lazurowego Wybrzeża, które Wojciech Weiss wielokrotnie odwiedzał wraz z rodziną.

Piękna Nereida wraz ze swoją „koleżanką” w stroju kąpielowym o barwie „antycznego złota” stanowią klamrę otaczającą kolekcję marynistycznych prac Weissa.

- Te nasze dwie panny są swego rodzaju wykrzyknikami rozpoczynającymi i wieńczącymi „Dwa morza” - mówi Aleksandra Pielechaty.

W kostiumie kąpielowym. Wojciech Weiss, ok. 1935 r.
W kostiumie kąpielowym. Wojciech Weiss, ok. 1935 r. Mat. prasowe/ repr. Narodowe Muzeum Morskie

Warto zaznaczyć, że artysta angażował się w międzywojniu w promocję polskiego morza. Uczestniczył w wystawach organizowanych przez Ligę Morską i Kolonialną oraz Koło Marynistów Polskich przy Polskim Towarzystwie Artystycznym, był zapraszany w charakterze gościa honorowego na obchody Święta Morza. W latach trzydziestych XX w. odwiedzał polskie Wybrzeże, czego owocem są widoki Lisiego Jaru i sceny plażowe.

- Ewidentnie, urodzony w górzystej Bukowinie (tereny dzisiejszej Rumunii), Wojciech Weiss miał morze w sercu - podkreśla Aleksandra Pielechaty.

Pink Weiss. Miesiąc Świadomości Raka Piersi

W Narodowym Muzeum Morskim, w jego galerii na Ołowiance, ważny akcent ma październikowy, ogólnoświatowy Miesiąc Świadomości Raka Piersi (Breast Cancer Awareness Month). Akcja Pink Weiss wiąże profilaktyczną kampanię i wystawę dzieł Wojciecha Weissa, a w szczególności z Nereidą.

Plakat akcji Pink Weiss
Plakat akcji Pink Weiss Mat. prasowe/ repr. Narodowe Muzeum Morskie

Plakat z reprodukcją portretu modelki Weissa, przyozdobiony różową kokardą symbolizującą Miesiąc Świadomości Raka Piersi, ma zwrócić uwagę widzów na tę ważną akcję.

- Wszyscy pokochaliśmy Nereidę. Od razu, gdy tylko zobaczyliśmy to zamglone spojrzenie, niebieskie korale i wszystko, co jest poniżej wiedzieliśmy, że wykorzystamy ten obraz do promocji naszej akcji - podkreśla Aleksandra Pielechaty. - Razem z Nereidą z obrazu Wojciecha Weissa, jej pięknym nagim biustem przypominamy, że najważniejsze jest zdrowie, a regularne badania piersi mogą uratować życie.

Od 5 października NMM w ramach „Różowego października” i „Pink Weiss” wręczało paniom w prezencie notesy z portretem Nereidy. Otrzymały je już kobiety zwiedzające muzealne Spichlerze na Ołowiance, Ośrodek Kultury Morskiej nad Motławą, Muzeum Wisły w Tczewie.

W najbliższą sobotę, 26 października, notes z Nereidą będzie czekał na panie, które wejdą na pokład Daru Pomorza w Gdyni (żaglowiec muzeum) i odwiedzą Muzeum Rybołówstwa w Helu.

Czytaj także

„Piersi są najważniejsze”

Co ciekawe, w mediach społecznościowych, gdzie NMM informowało o kampanii Pink Weiss, część czytelniczek skrytykowała tę niekonwencjonalną promocję zdrowia kobiet. Niektóre z nich nie kryły oburzenia hasłem „Piersi są najważniejsze” i nagim biustem Nereidy.

- Trochę „puszczamy oko” akcją Pink Weiss, ale pisząc „Piersi są najważniejsze”, absolutnie nie drwimy z tej problematyki - podkreśla Aleksandra Pielechaty. - Zdrowie jest najważniejsze, a zdrowe piersi są jej ważnym elementem. Uważamy, że w pokazaniu nagich piersi Nereidy w tym kontekście nie ma niczego kontrowersyjnego.

Dział promocji NMM, oczywiście, cieszy rozgłos wywołany przez naszą publikację. Im więcej pań - dzięki temu, że zobaczy obraz Weissa, przeczyta „burzę” na Facebooku, dostanie notatnik, pójdzie do lekarza i się przebada, tym lepiej. Nawet jeśli tylko jedna z nich zrobi mammografię, usg, będziemy wiedzieli, że po coś tę wystawę Weissa zrobiliśmy. W tym konkretnym przypadku, jako muzeum, mamy misję nie tylko opiekowania się zabytkami, przekazywania historii morskiej Polski, ale instytucjonalnie pokazujemy wszystkie wymiary kultury - także zdrowie.

Czytaj także

Malarstwo i diagnoza

Medyczny związek z wrażliwością artystów jest, wbrew pozorom, dość wyraźny. Jarosław Górski, polonista, autor kilkuset artykułów promujących różne dziedziny sztuki, napisał w jednym z nich o analogiach między artystami malarzami a lekarzami.

Przywołał postać profesora Andrzeja Szczeklika, wybitnego kardiologa i internistę, a jednocześnie konesera sztuk plastycznych, który na podstawie dzieła Rafaela Santi pt. La Fornarina (wł. piekareczka), zdiagnozował u modelki prezentującej nagi biust, symptomy raka piersi. Portret Margherity Luti, kochanki malarza, wyraźnie prezentuje asymetrię biustu i deformującą jedną z piersi wypukłość.

„Wprawne oko lekarza dostrzeże w tej wypukłości guz nowotworowy i skojarzy go z innymi symptomami widocznymi na portrecie: lekko powiększonymi węzłami chłonnymi, wyrazem twarzy, jakby maskującym ból i zaniepokojenie, dłonią może nie tyle wskazującą pierś, co delikatnie badającą zmianę, której charakteru sama chora nie zna (przecież na początku XVI wieku nawet lekarze nie wiedzieli jeszcze nic o złośliwości czy niezłośliwości nowotworów), ale która niepokoi, powoduje złe przeczucia” - pisał Jarosław Górski.

10 popularnych mitów na temat raka piersi. Czy wiesz wszystk...

Lek. Beata Tomaszewska, specjalista chorób wewnętrznych, w cyklu „Patologia jak malowana - nie olej symptomów na płótnie”, w medycznym portalu medfor.me, przeanalizowała kilkanaście malarskich przedstawień nagich kobiecych piersi pod kątem zmian nowotworowych.

„Bodaj najbardziej znanym, chodź może nie najbardziej wyrazistym w kwestii patologii klinicznej, jest obraz Batszeba w kąpieli Rembrandta z 1654 roku” - pisała Beata Tomaszewska. „Mówi się, że zasinienie i nierówność lewej piersi Batszeby to nic innego jak symptom raka piersi. Ciekawostką jest, że rozpoznanie takie postawiło według różnych źródeł dwóch australijskich chirurgów w latach 80. zeszłego stulecia oraz niezależnie włoski lekarz. Bardziej spektakularne symptomy nowotworu piersi możemy dostrzec na obrazach P. P. Rubensa. Jako przedstawiciel realizmu uwieczniał na swoich pracach dokładnie to, co widział”. Beata Tomaszewska przeanalizowała wizerunki kobiet z obrazów „Trzy gracje” (postać pierwsza z prawej strony), „Diana i jej nimfy podglądane przez satyry” oraz „Orfeusz i Euredyka” Rubensa. Podobne objawy (deformacje, asymetria biustu) sugerują, że do tych trzech obrazów pozowała malarzowi ta sama modelka.

Lekarz w swoim artykule zwraca także uwagę na „Piekareczkę” Rafaela oraz jeden z fresków Giovanniego Battisty Crespiego.

„Pytamy: dlaczego malarz uwiecznił guz, czemu to służyło? A dlaczego miałby nie uwiecznić, skoro on tam był, skoro był czymś tak istotnym dla modelki, skoro przemieniał jej życie?” - konkludował Jarosław Górski.

Na przykładzie cytryn pokazują, jak rozpoznać symptomy raka piersi

Zobacz też: Październik jest miesiącem walki z rakiem piersi. "Każda kobieta powinna się badać"

Wideo

Materiał oryginalny: Nereida i jej nagi biust. Sztuka i medycyna. Wystawa obrazów Wojciecha Weissa w Narodowym Muzeum Morskim i akcja "Piersi są najważniejsze" - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie