Nauczyciele odchodzą z pracy. W woj. śląskim po wakacjach nie wróciło do szkół prawie 1400. Za chwilę nie będzie miał kto uczyć

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Drastycznie wzrosła liczba nauczycieli, którzy przeszli na emerytury lub świadczenia kompensacyjne. W samym woj. śląskim po wakacjach do pracy nie wróciło co najmniej 1 369 pedagogów. - Obecna sytuacja w oświacie - doświadczenia zdalnego nauczania i brak odpowiedniego zabezpieczenia - przyspieszyła decyzję wielu nauczycieli o odejściu na emeryturę - mówi Grażyna Hołyś-Warmuz z okręgu śląskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego. Coraz częściej z zawodem żegnają się także młodzi. Wybierają inną, lepiej płatną prace. Związkowcy alarmują, że za chwilę nie będzie miał kto uczyć.

Co najmniej 1369 nauczycieli nie wróciło po wakacjach do pracy - wynika z danych zebranych przez śląski okręg Związku Nauczycielstwa Polskiego.

- To dane z 72 na 120 oddziałów w województwie, czyli 60 proc. Dla porównania powiem, że rok temu na emerytury, świadczenia kompensacyjne i urlopy dla poratowania zdrowia przeszło w regionie 721 osób - wylicza Grażyna Hołyś-Warmuz, rzeczniczka prasowa okręgu śląskiego ZNP.

Nauczyciele odchodzą z różnych powodów, także obawy przed zakażeniem koronawirusem. - Nie jesteśmy w stanie zbadać czym dokładnie kierowały się osoby decydujące się na świadczenie kompensacyjne (wcześniejszą emeryturę dla nauczycieli - przyp. red.). Niemniej z prowadzonych rozmów wynika, że obecna sytuacja w oświacie - doświadczenia zdalnego nauczania i brak odpowiedniego zabezpieczenia - przyspieszyła decyzję wielu nauczycieli o odejściu na emeryturę - mówi Hołyś-Warmuz.

Czytajcie również

Czego obawiają się nauczyciele?

Przemawiają za tym także wyniki badań przeprowadzonych przed rozpoczęciem roku przez fundację Ja, Nauczyciel. Pedagodzy pytani w ankietach o swoje obawy najczęściej wskazywali lęk przed zarażeniem się Covid-19.

"Mam syna przyjmującego leki obniżające odporność. Jeśli ktoś z nas zachoruje, on będzie w najgorszej sytuacji" - odpowiedziała jedna z ankietowanych nauczycielek.

Podobnie zadeklarowało ponad 66 proc. badanych. Drugie miejsce wśród najczęściej wymienianych obaw miał chaos i niepewność - wskazało na nie 22,66 proc. ankietowanych. Na niskie standardy sanitarno-higieniczne narzekało 20,69 proc., a nowej organizacji pracy szkoły obawiało się 13,79 proc. pedagogów.

Co robić po szkole? Te zajęcia pozalekcyjne przypadną do gus...

Dodatkowo, to właśnie starsi nauczyciele mieli często najbardziej pod górkę z przestawieniem się na zdalne nauczanie. Nie korzystali wcześniej aktywnie z aplikacji i obawiali się kolejnych doświadczeń z tym związanych.

Jak podkreśla Hołyś-Warmuz, minęły już czasy, kiedy starsi nauczyciele rezygnowali z pracy, bo wraz z początkiem roku szkolnego dyrektorzy ograniczali im wymiar zatrudnienia czy zwyczajnie przegrywali rywalizację o stanowisko z młodszymi kolegami.

- Szkoły mają raczej niedobory kadrowe i coraz częściej to dyrektorzy zwracają się do emerytowanych nauczycieli z ofertą ponownego podjęcia pracy - zaznacza.

Młodzi odchodzą z zawodu, bo pensje są za niskie

Dane zbierane przez ZNP w ciągu roku szkolnego będą rosnąć, bo o urlop dla poratowania zdrowia nauczyciel może wystąpić w każdej chwili. Równolegle - jak zaznacza rzeczniczka śląskiego okręgu ZNP - z zawodem coraz częściej żegnają się także młodzi ludzie.

Wcześniej pisaliśmy

- Nie prowadzimy badań w tym zakresie, ale sama coraz częściej spotykam się z tym, że młodzi, świetnie przygotowani i spełniający się w zawodzie pedagodzy odchodzą ze względu na niskie płace i warunki w oświacie. Wybierają inną drogę życiową ze względów ekonomicznych - mówi Hołyś-Warmuz.

Odchodzą także pracownicy obsługi. Przed 1 września ze szkołą pożegnało się ich 225, to o 98 więcej niż w 2019 roku. Tymczasem to właśnie oni w czasie pandemii odpowiedzialni są za dezynfekcję ławek, krzeseł czy klamek w drzwiach wejściowych do klas.

Musisz to wiedzieć

Nauczycieli brakuje także w Małopolsce, Wielkopolsce czy na Mazowszu

Podobna sytuacja co w woj. śląskim ma miejsce niemal w całym kraju. W Małopolsce do pracy po wakacjach nie wróciło prawie 1 000 nauczycieli. To, według lokalnego ZNP, dwa razy więcej niż w latach ubiegłych. Z kolei w Wielkopolsce (dane z 80 procent oddziałów ZNP, bez Poznania) odeszło 1 260 pedagogów. Z tego aż 701 osób wybrało się na urlopy dla poratowania zdrowia.

Upływ kadr w szkołach widać także po ilości ofert pracy na stronach kuratoriów. W woj. śląskim od początku września opublikowano ponad 370 ofert pracy dla nauczycieli. W Małopolsce - jeszcze więcej, bo ponad 450. Z kolei na początku trzeciego tygodnia nauki na Mazowszu było już 1008 ogłoszeń.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie