Małgorzata Trzaskowska nie chce być milczącą pierwszą damą. Jakie ma poglądy? Kim jest żona Rafała Trzaskowskiego? [SYLWETKA]

Dorota Kowalska
Dorota Kowalska
Adam Jankowski
Inteligentna, wykształcona, otwarta, szybko zjednuje sobie ludzi. Twierdzi, że aktywność ma we krwi i nie zamierza tracić czasu – jeśli zostanie pierwszą damą będzie głosem kobiet w sprawach dla nich najważniejszych. „Nic o nas bez nas. My, Polki, tworzymy wspólnotę. Razem mamy super moc. Bądźcie ze mną!” – przekonuje.

Inteligentna, wykształcona, otwarta, szybko zjednuje sobie ludzi. Twierdzi, że aktywność ma we krwi i nie zamierza tracić czasu - jeśli zostanie pierwszą damą, będzie głosem kobiet w sprawach dla nich najważniejszych. „Nic o nas bez nas. My, Polki, tworzymy wspólnotę. Razem mamy supermoc. Bądźcie ze mną!” - przekonuje.

Czytaj także

Uaktywniła się w mediach społecznościowych, założyła konto na Instagramie. Wspiera męża w kampanii prezydenckiej jak może.

„Dzień dobry, cześć. Małgorzata Trzaskowska. Już założyłam profil na Facebooku, czas na Instagram! Zresztą ostatnio nowości w moim życiu, jak się domyślacie, jest o wiele więcej. (…) W ostatnich tygodniach wspólnie z mężem zdecydowaliśmy, że Rafał będzie kandydował na Prezydenta RP. Uznałam więc, że i ja powinnam dać się Wam poznać. Mówić o tym, co jest dla mnie ważne jako kobiety, matki, żony, zaangażowanej obywatelki. Witajcie!” - napisała Małgorzata Trzaskowiska.

Była z dziećmi poza Warszawą, kiedy zadzwonił mąż i poprosił, żeby wróciła wcześniej. Wiedziała, że coś się święci. Decyzję o starcie Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich podjęli wspólnie. Co zadecydowało?

„Głównie determinacja, aby działać. Wiara w to, że wszystko pójdzie w dobrą stronę. Po podjęciu decyzji siedzieliśmy w ciszy z mężem przy stole. Rafał powiedział, że czuje się jak amerykański farmer w bunkrze pod domem i czuje już drgania tornada, które nadchodzi. Wtedy razem się śmialiśmy. Pomimo powagi sytuacji i odpowiedzialności, którą wzięliśmy na siebie, zachowujemy pogodę ducha” - mówiła w wywiadzie dla „Dziennika Zachodniego”.

Kim jest Małgorzata Trzaskowska? Żona Rafała Trzaskowskiego ...

Na ostatnim etapie kampanii prezydenckiej jest bardzo widoczna, przemawia razem z mężem na wiecach, składa nowe obietnice w kampanii, na przykład tę dotyczącą 200 zł dodatku do emerytur. Na spotkaniu wyborczym w Katowicach zabrała głos jako pierwsza.

- Kobiety dokładnie wiedzą, ile energii potrzeba, aby wszystko w rodzinie działało tak, jak należy. Uważam, że kobiety, matki wychowujące dzieci, powinny być docenione, bo nie ma cięższej, bardziej odpowiedzialnej pracy. Za tę pracę i zaangażowanie powinny otrzymywać dodatek do emerytury. Przynajmniej 200 zł za każde dziecko - mówiła i zaapelowała do Polaków, aby zaufali jej mężowi. - Wiele razy o tym z Rafałem rozmawiałam. Ufam mu i wiem, że tego dopilnuje - dodała.

Opublikowała spot, w którym zapowiedziała, że chce być aktywną pierwszą damą i zamierza zaangażować się w sprawy ważne dla kobiet.

- Będę głosem kobiet w sprawach dla nas najważniejszych. Nic o nas bez nas. Razem mamy supermoc. Bądźcie ze mną! - przekonywała. - Jestem kobietą, mamą i żoną. Jestem Polką. Jestem jedną z nas, bo my, kobiety, tworzymy wspólnotę. Jesteśmy razem na dobre i na złe. Wspieramy się i stawiamy dobro naszych bliskich przed własnym. Obiecuję, że będę ciężko pracować i z całą siłą wzmacniać to, co nas łączy - zapewniała Trzaskowska, wymieniając cztery słowa, które są dla niej definicją kobiecej siły: „łączenie” „sprawczość”, „odwaga” i „szacunek”.

ZOBACZ TEŻ:

To samo powtórzyła podczas przemówienia na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi, gdy towarzyszyła mężowi. Podkreślała, że aktywność ma we krwi. Pojawiła się także w Częstochowie.

- Znam miasto bardzo dobrze i cieszę się, że jestem z wami - zaczęła. Opowiadała o spotkaniu z „niezwykle dzielnymi kobietami” ze Stowarzyszenia Częstochowskie Amazonki.

- Każda z nich, pomimo przejścia bardzo ciężkiej choroby, jest aktywna, wspiera rodziny, innych chorych i walczy o to, by opieka zdrowotna była łatwo dostępna. Trzeba natychmiast przywrócić programy profilaktyczne dla kobiet, zwiększyć wynagrodzenia lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników służby zdrowia. Wprowadzenie zmian w służbie będzie kluczowe dla mnie i męża - zapewniała.

Inteligentna, wykształcona, otwarta - szybko zjednuje sobie ludzi. Jej wpisy w mediach społecznościowych obserwuje i „lajkuje” tysiące osób.

Małgorzata Trzaskowiska pochodzi ze Śląska. Wspierała męża także w trakcie kampanii wyborczej na stanowisko prezydenta Warszawy, ale nie była wtedy na pierwszej linii frontu. Przyszłego męża Małgorzata poznała, gdy miała zaledwie 19 lat, w 1997 roku.

„Może zabrzmi to banalnie, ale to była miłość od pierwszego wejrzenia. Oglądałam zdjęcia mojego brata ze studiów i na jednym z nich zobaczyłam chłopaka, który mnie zaciekawił. Później przyjechałam do brata na zakończenie roku kolegium europejskiego na Natolinie. Zobaczyłam z daleka Rafała i w mojej głowie pojawiła się, zupełnie nie wiem skąd, myśl: „To będzie mój mąż”. Sama się wtedy śmiałam z tego dziwnego przeczucia...” - mówiła w wywiadzie, jakiego udzieliła dla polskiej edycji magazynu „Vogue”.

Czytaj także

Rodzice pochodzili z różnych regionów Polski. Dziadkowie z Pomorza i Wołynia. Małgorzata ma nie tylko brata, ale również siostrę bliźniaczkę.

Teść Rafała Trzaskowskiego jest znanym w mieście adwokatem, podobnie jak siostra żony kandydata na prezydenta.

„Moja kochana siostra jest niezwykłą osobą, ciepłą, empatyczną, dbającą o innych. Dużo ze sobą rozmawiamy, prawie codziennie. Moja rodzina jest dla mnie wielkim wsparciem. Wiem, że w trudnych chwilach mogę na nich zawsze liczyć” - stwierdziła Małgorzata Trzaskowiska w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”.

W Dniu Ojca złożyła tacie życzenia na Instagramie.

„A oto mój TATA, z wąsem modnym wówczas i teraz. Zawsze pogodny, wspierający, uwielbiany przez nas - swoje dzieci i wnuki, całą dziesiątkę. Wszystkiego najlepszego Tato, dziękuję!” - napisała.

Czuje ogromną więź ze swoją rodziną i miejscem, z którego pochodzi. Razem z Rafałem Trzaskowskim wykorzystują każdy moment, aby spędzić tu trochę czasu. Ponoć Trzaskowski tak wsiąkł w Śląsk, że ciągle mówi o twardości i pracowitości Ślązaków i, jak opowiada Małgorzata Trzas-kowska, da się pokroić za rolady z modrą kapustą, za moczkę na wigilijnym stole, a do jego języka na stałe weszły takie słowa, jak sznupać, haja czy butel.

ZOBACZ TEŻ:

Studia, które Małgorzata Trzaskowska rozpoczęła na Śląsku (Akademia Ekonomiczna), nie pozwoliły jej i Rafałowi Trzaskowskiemu na zamieszkanie razem w Warszawie. Dopiero 5 lat później, już po studiach, Małgorzata sprowadziła się do stolicy. Pobrali się 18 lat temu.

„Przez następne kilka lat podróżowaliśmy do siebie pociągami, które na szczęście jeździły szybko i często. Żeby nie marnować czasu, starałam się też zdawać wszystkie możliwe egzaminy w terminach zerowych. Chciałam też udowodnić mojej mamie, która trochę się martwiła tymi podróżami, że nasza relacja nie wpłynie negatywnie na moje wyniki w nauce. Dopiero po studiach pobraliśmy się i wtedy przeniosłam się do Warszawy” - opowiadała w wywiadzie dla „Vogue”.

Jednak, jak sama przyznała, początki nie były łatwe. „Tęskniłam za rodziną, która została w Rybniku. Najpierw pracowałam w agencji reklamowej, ale po urodzeniu pierwszego dziecka wybrałam bardziej stabilną pracę w samorządzie” - wspominała.

Od 2007 roku Małgorzata Trzaskowska pracowała w stołecznym urzędzie miasta, ostatnio w Biurze Rozwoju Gospodarczego. Zrezygnowała z tej pracy w kwietniu 2019 roku - udzielono jej bezpłatnego urlopu na czas kadencji męża. Jak poinformował TVN24, ostatnim projektem, jaki prowadziła, było „przygotowanie i koordynacja działań związanych z udziałem m.st. Warszawy w prestiżowych targach nieruchomości MIPIM 2019, które odbywały się w marcu w Cannes”.

Para doczekała się dwójki dzieci: starszej córki Aleksandry (przyszła na świat 4 grudnia, w Barbórkę, 2004 roku, ma obecnie niespełna 16 lat) oraz młodszego syna Stanisława (urodził się w 2009 roku - ma 11 lat). Córka nie przepada za publicznymi występami, na wszystkich zdjęciach, jeśli już na nich ją widać, ma zakrytą twarz, często zasłania się... psem. Chociaż ostatnio Rafał Trzaskowski wrzuca więcej rodzinnych fotek, także z córką, do sieci. Za to syn często pokazuje się z ojcem, chodzi z nim na różne „eventy”.

Małgorzata nie przeprowadziła się za mężem do Brukseli, gdy ten w 2009 roku, czyli wtedy, gdy rodził się jego syn, zdobył mandat w Parlamencie Europejskim. Została z dziećmi w Warszawie. Sama mówi o sobie, że zdarza jej się „musztrować otoczenie”. W domu pełni rolę złego policjanta, organizuje, planuje, układa.

Głośnym echem odbiła się wypowiedź Małgorzaty Trzaskowskiej, że nie posyła swoich dzieci na religię, a syn Stanisław nie poszedł do komunii.

„Kościół nie zdał egzaminu, gdy PiS atakował sądy czy prawa kobiet, gdy protestowali niepełnosprawni czy mamy dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Dlatego nie wysłałam Stasia na komunię i nasze dzieci nie chodzą już na religię. Widzę też, że wielu znajomych wokół nas zerwało relacje z Kościołem. A ci, którzy je utrzymują, robią to często tylko z powodu presji starszego pokolenia” - mówiła w wywiadzie dla „Vogue”. Uważa, że kwestie wiary są osobistą sprawą każdego człowieka. Sama pochodzi z rodziny, która czynnie udzielała się w życiu Kościoła, jest osobą wierzącą. Wiara, jak podkreśla, jest dla niej istotnym elementem życia. Dzieci wychowuje tak, aby wartości wynosiły z domu, a przykazania i prawdy wiary miały w sercu. W przyszłości same zdecydują o swojej relacji z Kościołem.

Przyznała też, że jej córka z powodu kłopotów ze zdrowiem, miała przez pewien czas indywidualny tok nauki w szkole.

Z czasem Małgorzata Trzaskowska polubiła Warszawę. „Czuję się tu jak w domu. Tu toczy się moje życie. Ale gdy wracam do Rybnika, to też czuję się jak w domu, bo moja relacja z rodziną jest bardzo silna. Na szczęście nie muszę wybierać” - mówiła.

W wywiadzie dla „Vogue Polska” Trzaskowska skrytykowała działania obecnego rządu, mówiąc m.in., że „polityka prorodzinna PiS to ponury żart” oraz, że „PiS próbuje z pomocą Kościoła zmienić szkołę tak, żeby kształtować konkretnie sformatowanych wyborców, a nie niezależnych, zdolnych do samodzielnej refleksji obywateli”. Otwarcie mówi także o swojej tolerancji. „Tolerancja i akceptacja faktu, że ludzie są różnorodni, to jest coś, co powinno się wynosić i z domu, i ze szkoły” - podkreśliła.

Lubi książki. Ale czyta mniej niżby chciała. Wiadomo praca, dzieci, dom - dziesiątki obowiązków. Ostatnio przeczytała „Szczygła” Donny Tartt, była pod wrażeniem „Królestwa” Szczepana Twardocha i „Światła, którego nie widać” Anthony’ego Doerra. Uwielbia spędzać czas z przyjaciółmi i rodziną. Regularnie ćwiczy: pływa, zimą jeździ na nartach. Dzięki temu oczyszcza głowę i nabiera energii. Gdy tylko może, ucieka do lasu lub nad Wisłę. Słucha muzyki, lubi dobry film.

- To aktywna, silna, zdecydowana kobieta - przekonuje osoba z otoczenia Rafała Trzaskowskiego. - Kontaktowa, sympatyczna, ludzie ją lubią. Tworzą naprawdę fajną parę, mogą na sobie polegać, a Rafał bardzo liczy się z jej zdaniem - dodaje.

Sama Małgorzata Trzaskowiska mówi otwarcie, jaką byłaby pierwszą damą.

„Taka rola to na pewno duża odpowiedzialność. Uważam, że zobowiązuje ona do aktywności i wielu działań społecznych. Jestem osobą aktywną i niezależną. Jakakolwiek przypadnie mi w przyszłości rola, będę właśnie aktywna i zaangażowana. Mam pomysł na to, czym chciałabym się zająć jako pierwsza dama. Ale jestem pełna pokory i wiem, że najpierw trzeba te wybory wygrać” - stwierdziła w wywiadzie dla „Dziennika Zachodniego”.

Jak potoczą się losy rodziny Trzaskowskich? Czy prezydent Warszawy zostanie prezydentem RP? Wydaje się, że rodzina jest jego wielkim atutem, a Małgorzata Trzaskowska jest gotowa na nowe wyzwania.

Współpraca: Katarzyna Pachelska

Bon turystyczny celem oszustów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie