Dr Krystian Dudek: Amerykanie kochają rozrywkę, dlatego nawet zaprzysiężenie prezydenta USA to show

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Dr Krystian Dudek
Dr Krystian Dudek arc
Dlaczego w USA nikogo nie dziwi poparcie gwiazd i znanych ludzi dla kandydatów na prezydenta? Czy Amerykanie potrafią z wszystkiego zrobić show? A może to my, Polacy, traktujemy zaprzysiężenie prezydenta tak śmiertelnie poważnie, że nie potrafimy się tym wydarzeniem cieszyć? Jeszcze przed uroczystością zaprzysiężenia Joe Bidena na prezydenta USA porozmawialiśmy z dr. Krystianem Dudkiem, specjalistą z zakresu PR-u i reklamy, właścicielem Instytutu Publico, wykładowcą Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej. - Amerykanie kochają rozrywkę, dlatego nawet zaprzysiężenie prezydenta USA to show - tłumaczy.

W środę, 20 stycznia, odbędzie się zaprzysiężenie Joe Bidena na stanowisku prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wezmą w nim udział najważniejsi politycy, przedstawiciele wszystkich 50 stanów, ale też artyści, których lista jest długa i imponująca. Od Lady Gagi przez Justina Timberlakea po Tonyego Goldwyna.

***

Lady Gaga, Jennifer Lopez, Tom Hanks, Bruce Springsteen, Foo Fighters, Jon Bon Jovi, Demi Lovato, Justin Timberlake i Garth Brooks. To część listy gwiazd, które wystąpią na zaprzysiężeniu Joe Biedna. Czy Amerykanie ze wszystkiego mogą zrobić show?

Amerykanie kochają rozrywkę, dlatego nawet zaprzysiężenie prezydenta USA to show. Inna sprawa, że po pierwsze, udział gwiazd gwarantuje dużo większe zainteresowanie zaprzysiężeniem, niż gdyby było to wydarzenie stricte polityczne, a po drugie - z punktu widzenia Bidena - to wzmocnienie jego wizerunku przez te znane osoby, które tym samym stają się ambasadorem jego prezydentury. To właśnie dlatego w kampaniach tak cenne jest poparcie znanych i lubianych osób. A że według starych zasad amerykańskiego marketingu politycznego dzień po wyborach zaczyna się nowa kampania wyborcza, Biden zaczyna ją z przytupem, pozyskując sympatię Amerykanów do gwiazd muzyki.

Z naszej perspektywy czasem trudno zrozumieć to, w jaki sposób Amerykanie podchodzą do pewnych spraw. W Polsce zaprzysiężenie prezydenta wiąże się z poważnymi uroczystościami, pełnymi oficjalnych gestów, przemówień etc. W USA po części oficjalnej zaczyna się przyjęcie, zabawa. Z czego to wynika?

To kwestia uwarunkowań kulturowych. Amerykanie mają luźniejsze podejście do pewnych spraw, co nie znaczy, że nie traktują spraw wagi państwowej z szacunkiem. W ich opinii - jedno nie przeczy drugiemu. Pamiętam, gdy kiedyś byłem w Waszyngtonie - przed dworcem kolejowym grał na saksofonie uliczny muzyk zbierający pieniądze. To, co zaskoczyło mnie najbardziej, to fakt, że grał hymn USA, a ludzie chętnie wrzucali do jego kapelusza monety. Na samym dworcu poza sklepikiem z prasą i kanapkami był sklepik z... flagami - od rozmiaru kieszonkowego po ogromne formaty. Amerykanie naprawdę mają pozytywnego bzika na punkcie swojego państwa. Znamy też stare powiedzenie o tym, że wyborcy potrzebują chleba i igrzysk, to też przyczyna łączenia tych dwóch kwestii.

Lady Gaga zaśpiewa hymn. To coś, co dla Amerykanów jest święte, niezależnie od strony sporu politycznego. Jak mogą to odebrać jej fani?

Fani Lady Gaga zapewne będą zachwyceni, bo ich idolka śpiewa najważniejszy utwór w USA. To zaszczyt, a jak wiemy w USA podczas dużych ważnych wydarzeń hymn zaśpiewać mogą tylko topowe gwiazdy. Zakładam też, że Lady Gaga nie zaryzykuje wykonania go w sposób tak oryginalny, jak pamiętamy to z wystąpienia Edyty Górniak.

Z jakim bagażem marketingowym Joe Biden wchodzi w buty 46. prezydenta USA?

Każdy polityk podczas kampanii musi opowiedzieć wyborcom siebie i swojego przeciwnika. O Bidenie mówi się różne rzeczy. Przeciętny wyborca zapamiętuje te najprostsze i najbardziej emocjonalne. Biden kojarzony jest jako najstarszy prezydent USA, jako pierwszy mianujący na wiceprezydenta czarnoskórą kobietę. To też człowiek po wielu dramatycznych przeżyciach, jak śmierć żony i dziecka w wypadku samochodowym czy syna, który przegrał z nowotworem. Takie historie wzbudzają empatię - a łagodny styl bycia Bidena, w przeciwieństwie do ekstrawertycznego i czasami kontrowersyjnego Trumpa, może wskazywać jaki będzie też styl jego polityki.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Trzecia fala - ważne zmiany

Wideo

Materiał oryginalny: Dr Krystian Dudek: Amerykanie kochają rozrywkę, dlatego nawet zaprzysiężenie prezydenta USA to show - Dziennik Zachodni

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A moze Panie Doktorze, to byl smiech przez lzy? Moze chodzilo o odwrocenie uwagi od faktu, ze caly teren wokol Kapitolu zostal ogrodzony plotem o wysokosci 2.5 m zwienczonym spirala drutu kolczastego? Flagi zamiast ludzi na Mall mozna wytlumaczyc wirusem. Ale drut kolczasty i 20 tysiecy zolnierzy pilnujacych miasta to juz chyba nie. Moze ta Ameryka wcale nie jest taka jak nam sie serwuje? Chetnie zamiast tej papki (ze nie okresle tego gorzej), ktora Pan nas karmi przydalaby sie jakas racjonalna analiza tego co tam sie naprawde dzieje? Bo od doktora to bym oczekiwal wiecej niz od przecietnego redaktora z nizszej polki.

G
Gość

Caly swiat odetchnal z ulga ze bozbyl sie Trumpa. (poza polska)

Dodaj ogłoszenie