Afera na kolei. Próbowano unieważnić przetarg na blisko 3 mld złotych

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Afera na kolei na blisko 3 mld złotych. Chodzi o przetarg na budowę nowoczesnego system łączności cyfrowej na  liniach kolejowych PKP PLK
Afera na kolei na blisko 3 mld złotych. Chodzi o przetarg na budowę nowoczesnego system łączności cyfrowej na liniach kolejowych PKP PLK PKP PLK
Prokuratura Regionalna we Wrocławiu oskarżyła pracowników jednego z wrocławskich instytutów naukowych, którzy próbowali doprowadzić do unieważnienia dużego przetargu na kolei.

Do Sądu Okręgowego we Wrocławiu wpłynął akt oskarżenia w sprawie przetargu ogłoszonego przez PKP PLK S.A na budowę nowoczesnego system łączności cyfrowej na liniach kolejowych PKP PLK (ERTMS/GSM-R) o wartości 2 mld 789 mln złotych.

Prokuratura oskarżyła 10 pracowników Instytutu Łączności we Wrocławiu oraz pracowników i osoby współpracujące z konsorcjum, które uczestniczyło w konkursie, ale go nie wygrało, o to, że sporządzili nierzetelne naukowo opracowania dotyczące jednej z konkurencyjnych ofert złożonych w tym przetargu.

Opracowaniu miano nadać pozory opinii technicznych sporządzonych przez Zakład Kompatybilności Elektromagnetycznej Instytutu Łączności - Państwowego Instytutu Badawczego we Wrocławiu, a które - jak informuje prokuratura - jednocześnie zawierały błędy merytoryczne, a także nierzetelne, nieuzasadnione naukowo tezy. Opiniami tymi posłużono się w postępowaniu odwoławczym od rozstrzygnięcia PKP PLK SA. w Krajowej Izbie Odwoławczej. W ten sposób starano się unieważnić przetarg. Tego celu oskarżeni nie osiągnęli, ponieważ ich odwołanie zostało oddalone.

Autorów opracowania i osoby, z którymi współdziałali oskarżono o to, że działając w porozumieniu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, utrudnili przetarg publiczny ogłoszony przez PKP PLK, a także usiłowali doprowadzić kolejową spółkę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie ponad 1 mld 102 mln zł, a firmę biorącą udział w przetargu - do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o wartości przekraczającej 2 mld 789 mln zł. Jedna z osób została oskarżona o składanie fałszywych zeznań.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Materiał oryginalny: Afera na kolei. Próbowano unieważnić przetarg na blisko 3 mld złotych - Gazeta Wrocławska

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kamil Cywicki
Ktoś z ws iocławia sabotuje kolej w województwie rozkręca je skacze pod pociagi włącza hamulec

Tej pe dalskiej ho łocie zakazac jazdy pociągami

I woolege zakazac pisania bzdur na temat Lwówka.
K
Krzysztof Czarnecki
We Wrocławiu ludzie są nieprzyzwyczajeni do pociągów, ponieważ do dzisiaj jeżdżą furmankami. Tak jak dziadowie zza Buga.
M
Marek Robert Hejduk
pociągi we Wrocławiu to wielka porażka pod względem hałasu i zajmowanie infrastruktury potrzebnej dla kolei konnej.
M
Michał Dadełło
Marszałek, czy ty jesteś normalny człowieku? Ludzie się wyprowadzają z Wrocławia bo mają serdecznie dość stania w korku... A tu kolejne reaktywacje linii kolejowych się szykują. szybciej dojadę busem do Trzebnicy niż twoim śm ierdzącym pociągiem
d
do debila z Ws iocławia
Ciebie to gwałcono w szkole i teraz na forach odreagowujesz traumę, śmieciu z Ws iocławia. Ale czemu się dziwić? Widać, że jesteś zwykłą cio tą. Twoja matka puszczała się na lewo i prawo i spłodziła cię przez pomyłkę. Takich jak ty powinno się gazować, łącznie z twoją de bilną matką, niedorozwiniętym ojcem i całą pop apraną rodzinką.
k
koń z Lwóweckiej
ihahahahah haha aprrr prrr
J
Jacek Kaźmierczak
Historia romansu odrowskiej i rachwalskiego obrzydza i przeraża ukazując jednocześnie w jaki oligarchowie potrafią żerować na publicznej firmie.Dlaczego ministerstwo milczy a nawet nie bada sprawy
k
kolejna afera!
Działaczka Biedronia odchodząc ze spółki dostała odprawę. Zdecydował o tym... jej ukochany!

Odrowska startuje z 8. miejsca na liście Wiosny do Parlamentu Europejskiego na Dolnym Śląsku. Zapowiada walkę o lepsze warunki pracy dla nauczycieli i wyższe wynagrodzenia w sektorze publicznym. Domyślamy się, że przynajmniej tak wysokie jak wypłata, którą miała w Kolejach Dolnośląskich.

Zatrudnił ją prezes Piotr Rachwalski (46 l.), czyli... prywatnie jej partner! Według naszych informacji, została specjalistą od public relations z pensją ok. 7000 zł brutto. To jednak dopiero początek historii. W grudniu 2018 r. nad chwalonym wszem i wobec prezesem Rachwalskim zawisły czarne chmury.

Na Dolnym Śląsku zmienił się układ rządzący w sejmiku i było pewne, że lada dzień zmiany dosięgną także jego. Zebranie rady nadzorczej, która w planach miała zmiany w zarządzie, zaplanowano na 4 stycznia. Dzień przed tą datą, Rachwalski zwolnił jednak z pracy... Odrowską!

Dlaczego? Jak nie wiadomo, o co chodzi, wiadomo, że chodzi o pieniądze! Otóż prezes zwolnił swoją partnerkę z obowiązku świadczenia pracy przez okres trzymiesięcznego wypowiedzenia.

Podjął też decyzję, by spółka wypłaciła jej odprawę przysługującą np. członkom zarządu – trzy dodatkowe pensje, czyli w około 21 tys. zł! A to oznacza, że od 1 lutego Odrowska nie przepracowała ani jednego dnia, a dostała wynagrodzenie za 6 miesięcy pracy!

W tym czasie mogła bez przeszkód uczestniczyć w wiecach poparcia dla strajkujących nauczycieli czy zbierać podpisy pod listami Wiosny. Gdy zapytaliśmy prezesa o powody takiej hojności, odpowiedział, że okoliczności odejścia z firmy są sprawą pomiędzy pracodawcą a pracownikiem.

To samo powtórzyła nam Katarzyna Odrowska. – Czy wpływ na przyznanie odprawy miał pani związek z panem Rachwalskim? – dopytujemy. – Nie będę tego komentować – ucięła rozmowę. Z Robertem Biedroniem nie udało nam się wczoraj skontaktować.

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/katarzyna-odrowska-dostala-odprawe-w-kolejach-dolnoslaskich/bx3fyfg?utm_source=www.fakt.pl_viasg_fakt
U
Urszula Kaźmierczak
CZARNA LISTA DOLNOŚLĄSKICH MIKOLI !!!

Uwaga! Podajemy listę mikoli zidentyfikowanych z imienia i nazwiska aktywnie hejtujących na portalach internetowych starania o reaktywację niektórych lokalnych linii kolejowych na Dolnym Śląsku, gdzie także zniesławiają oraz wulgarnie obrażają różne osoby. Trolle te szczególnie upodobały sobie linię kolejową Jelenia Góra - Lwówek Śląski, gdzie Koleje Dolnośląskie niedawno zlikwidowały wszystkie pociągi a lokalne społeczności aktualnie walczą o ich przywrócenie.

Paweł Kukurowski alias "Leuthen"

Bezrobotny historyk z Wrocławia, naczelny troll stale hejtujący Lwówek na wszystkich portalach, który nienawidzi za to, że są tam historycy, którzy publikują więcej książek od niego i których uważa za konkurencję. Podszywa się pod różne znane osoby (np. byłego sołtysa Marczowa) i nagminnie zniesławia regionalnego historyka Szymona Wrzesińskiego. Troll wreszcie został zidentyfikowany z imienia i nazwiska na stronie Polskiego Radia Wrocław: https://www.radiowroclaw.pl/articles/view/91891/Samorzad-wojewodztwa-dolnoslaskiego-przejmuje-od-PKP-100-km-linii-kolejowych

Piotr Rachwalski

Sfrustrowany mikol z Wągrowca, który publikuje na Facebooku wpisy ośmieszające kolej do Lwówka Śląskiego i miasto. Wcześniej jako prezes Kolei Dolnośląskich zlikwidował wszystkie pociągi do Lwówka i wygasił frekwencję na tej linii. Zamiast pracować dzień w dzień spamuje internet głupimi wpisami o tematyce kolejowej, przez co najpiew wyleciał ze stołka prezesa Kolei Dolnośląskich, a teraz wywalono go z kolejnej posadki - dyrektora Parku Wodnego Aqua-Zdrój w Wałbrzychu.

Kamil Styrna

Krzysztof Czarnecki

Maciej Miłosz

Wiktor Lis

Piotr Kowalski

Pięć trolli ze Świdnicy obrażających mieszkańców Lwówka Śląskiego na dolnośląskich portalach i hejtujących pociągi do Lwówka. Pierwszy z wymienionych użytkowników znany jest również z portalu "Rynek Kolejowy", gdzie zakłada dziesiątki fakekont.

Radosław Miśta

Grzegorz Jóźwicki

Adolf Warski

Rafał Skrzatek

Marek Świtalski

Jakub Adamczyk

Dariusz Wojciechowski

Tomasz Warszawski

Adam Mikołaj Maćkowiak

Bartosz Jewsiewicki

Damian Chrustowski

Maciej Gorzechowski

Robert Mitura

Jacek Kaźmierczak

Jacek Wielgus

Emil Sawicki

Tomek Janiszewski

Jarosław Lizak

Kamil Oroń

Andrzej Sosna

Kamil Cywicki

Michał Dadełło

Marek Robert Hejduk

Alojzy Krzywonos

Marek Kramarz

Dominik Sieradz

Mieczysław Dziki

Nikodem Mrówczyński

Mateusz Lalka

Henryk Grabiarz

Paweł Henryk Włotkowski

Szymon Świątek

Jakub Bartz

Michał Kubicki alias "paragraf225"

Przemek Kaczałko

Mikole głównie z Wrocławia i okolic, zidentyfikowane z imienia i nazwiska na podstawie komentarzy na Facebooku oraz kolejowych forach, piszące anonimowo też na innych portalach. Wywołują kłótnie i obrażają mieszkańców z okolic Jeleniej Góry i Lwówka Śląskiego.
U
Urszula Kaźmierczak
CZARNA LISTA DOLNOŚLĄSKICH MIKOLI (ciąg dalszy)

Grzegorz Oleś "Światowid"

Troll z Przesieki, przewodniczący Komitetu Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych (KODLK), który zamiast ratować lokalne linie kolejowe wywołuje albo podsyca w internecie kłótnie mające na celu torpedowanie remontów tych tras.

Jakub Madrjas

Michał Szymajda

Kamila Bielawska

Redaktorzy i moderatorka "Rynku Kolejowego" (zwanego w środowisku kolejowym nie bez powodu "Rynsztokiem Kolejowym"), którzy wykorzystując swoje uprawnienia moderatorskie preparują dyskusje aby były zgodne z ich poglądami, obrażają różne osoby, publikują zniesławienia osób zaangażowanych w działalność na rzecz ratowania lokalnych linii kolejowych, rozpowszechniają nieprawdę, sabotują wysiłki o ratowanie niektórych linii kolejowych na Dolnym Śląsku itd. Podobna aktywność też na Facebooku i prawdopodobnie też innych portalach.

Marcin Medyk

Adwokat z Kluczborka (zam. Kluczbork, ul. Krakowska 22), który zamiast dbać o przestrzeganie prawa obraża na różnych portalach osoby, z którymi nie zgadza się w poglądach, nęka te osoby, spamuje portale hejtem i wyzwiskami oraz publicznie zniesławia byłego sołtysa Marczowa.

Artur Kotlarek

Mikol ze Świeradowa (piszący też pod nickiem "kociol2009", "kaja805" i innymi), który uważa swoją linię do Świeradowa za pępek świata, w związku z czym hejtuje reaktywacje innych okolicznych linii, spamuje lokalne fora z wielu nicków i zmienia oceny przy komentarzach za pomocą skryptów.

Michał Nadolski

Agnieszka Szymkiewicz

Pseudodziennikarze świdnickiego szmatławca Swidnica24.pl, którzy odpowiadają za obelżywe wyzwiska pod adresem mieszkańców Lwówka Śląskiego pojawiające się na tym portalu przy artykułach o tematyce kolejowej.

Powyższa lista ma charakter informacyjny i ma na celu ostrzeżenie czytelników, miłośników kolei i osoby z branży kolejowej przed trollami, spamerami i hejterami notorycznie wywołującymi kłótnie i publikującymi kłamliwe komentarze, w związku z nasileniem się w ostatnim czasie takich działań w internecie pod artykułami o kolei na Dolnym Śląsku.

Lista będzie na bieżąco aktualizowana i publikowana.

Rozpowszechnianie dozwolone, a nawet wskazane.

Komitet Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych Przed Mikolami (KODLKPM)
T
Tomasz Warszawski
Więcej o chuligańskich, łamiących prawo wybrykach hejtera Lwówka z Wrocławia w artykule "W Lwówku Śląskim szukają żartownisia" na portalu tvdami.eu: https://www.tvdami.eu/wiadomosci/3306,w-lwowku-slaskim-szukaja-zartownisia
M
Marek Robert Hejduk
Sens ma tylko reaktywacja linii do Lwówka, Karpacza i Kowar. Po jakichś Sobótkach, Jedlinach, Zagórzach i innych uStroniach nikt nie będzie jeździł pociągiem. Te linie zaorać a szyny sprzedać na złom. Nie chcemy najazdu wieśniaków z Ws iocławia!
A
Andrzej Sosna
Linia kolejowa do Lwówka to super trasa z pięknymi widokami. Na góry, jezioro, dolinę, lasy... Super! U nas we Wrocławiu też jest mnóstwo malowniczych tras kolejowych z pięknymi widokami. Zresztą poczytajcie sami: https://gazetawroclawska.pl/wroclaw-widziany-z-okien-pociagu-obraz-nedzy-i-rozpaczy/ar/c15-15529897
J
Jacek Kaźmierczak
Prawda jest taka, że Wrocław chce mieć kolejkę miejską praktycznie za friko. A konkretnie na koszt UMWD i pasażerów KD/PR spoza Wrocławia, którzy kupują bilety kolejowe. Kwota 18 mln zł jakiej od Wrocławia oczekują KD/PR to grosze w porównaniu z tym ile na transport kolejowy wydaje Warszawa (SKM, WKD, KM) ponad 300 mln zł. Sutryk na kolej żałuje, ale pieniądze na lewackie pi...ły oraz na gigantyczne pensje miejskich urzędników są. Irytuje mnie uległość KD/UMWD względem wrocławskiego Ratusza. Najpierw wzięli Sutryka do rady nadzorczej KD, płacąc mu za to kilka tysięcy zł miesięcznie. Teraz KD proponują, cytuję: "Miasto Wrocław uzyskuje uprawnienia współorganizatora kolei. Ma prawo współdecydowania o ilości przejazdów i zatrzymań na stacjach w obrębie miasta". Czyli to urzędnicy Sutryka mają decydować o tym, czy ja jadąc pociągiem KD ze Zgorzelca do Wrocławia będę mogła wysiąść w Leśnicy czy na Nowym Dworze. Absurd! Reszta Dolnoślązaków kupuje normalnie bilety w KD i Polregio mimo że też płaci podatki w dolnośląskim. I ta kasa wpływa do budżetu przewoźników. Wrocław chciałby, aby swoich mieszkańców Ci przewoźnicy wozili najlepiej za Free. Pasożytnictwo pierwszej wody. A prawda jest taka, ze w kasie Wrocławia pustki. Wrocław to największy pasożyt Dolnego Śląska!
M
Marek Kramarz
Głąby chcieliście obniżek i wszystkiego za darmo to macie !!!!! Jest ścisk i duchota bez klimatyzacji bo jest mniej kursów i trzeba oszczędzać bo Wrocławianie chcieli za darmo. No to zamknąć mordy i jechać jak bydło w ciężarówce .
Dodaj ogłoszenie