Życzymy świąt bogatych w miłość

Paweł Siennicki
Paweł Siennicki
Paweł Siennicki Fot. Polskapresse
Udostępnij:
Skoro czytają Państwo te słowa, to znaczy, że nie było zapowiadanego końca świata. I to już wystarczający powód, żeby mieć udane święta Bożego Narodzenia, prawda?

Właśnie korzystając z niespełnionej kolejnej zapowiedzi końca świata, chciałbym Państwa zaprosić do trochę innego spojrzenia na te święta i nie tylko. Zamiast rozliczać świat z życzeń, które się nie spełniły, warto po prostu cieszyć się, że nie zrealizowały się czarne scenariusze kreślone rok temu. Już mijający rok miał był czasem katastrof i plag. A bynajmniej nie był taki. Jeśli zatem wspólnie ustalimy, że szklanka jest do połowy pełna, a nie pusta, dostrzeżemy w tym czasie, jaki dane było nam przeżyć, wiele bardzo fajnych chwil. Choćby to pozytywne szaleństwo, jakim były mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Jak zwykle przegraliśmy, ale chyba też jako społeczeństwo bawiliśmy się jak nigdy.

Ja na przykład ogromnie cieszę się z Państwa obecności, naszych czytelników. Serio. W czasach, gdy wszyscy wokół mówią i piszą o kryzysie mediów, cieszę się, że Państwo nas czytają i chcą wiedzieć więcej. I bardzo bym sobie życzył, żeby Państwo kolejny rok zostali z nami.

Czego życzyć nam wszystkim na święta? Po prostu znów niespełnienia czarnych scenariuszy. A straszą nas spowolnienie gospodarcze, masowe zwolnienia, kolejne cięcia i redukcje. Chciałbym móc za rok napisać, że te fatalistyczne prognozy nie sprawdziły się. Jednym z najpoważniejszych przyszłorocznych wyzwań dla polskiego rządu będą negocjacje w sprawie unijnego budżetu. Życzmy więc sobie skuteczności polskiej delegacji w Brukseli.

Przed nami też kolejny rok głębokiego podziału w krajowej polityce. Nie wierzę, że cokolwiek może to zmienić, więc tylko powtórzę: marzy mi się, żeby choć czasem politycy wyszli ze swoich okopów i zwyczajnie puknęli się w głowę, aby przynajmniej traktowali siebie nawzajem jako przeciwników politycznych, których od czasu do czasu stać na rycerskie zachowania, a nie jak śmiertelnych wrogów.

Warto się zatrzymać w tych dniach i zainwestować w rodzinę i przyjaciół, to jest najpewniejsza lokata. Zawsze, nie tylko na trudne czasy

W polskiej tradycji święta Bożego Narodzenia są najbardziej rodzinnymi uroczystościami. Więc zostawmy na chwilę ten otaczający nas zgiełk i zadbajmy o swoje rodziny, o najbliższych. Niech będzie to po prostu czas miłości, wybaczenia, wyciągnięcia do siebie nawzajem ręki. Magia tych świąt niesie ze sobą olbrzymią dawkę miłości. Dlatego chciałbym życzyć Państwu przede wszystkim miłości i bliskości w najbliższym otoczeniu. Warto się zatrzymać w tych dniach i zainwestować w rodzinę i przyjaciół, naprawdę właśnie to jest najpewniejsza lokata. Zawsze, nie tylko na trudne czasy. Nie warto tracić okazji do pojednania, odzyskania miłości wśród naszych najbliższych, jeśli gdzieś ją zgubiliśmy.

I jeszcze jedno: spróbujmy żyć dobrze. Tak, jakby już jutro miał nastąpić prawdziwy koniec świata. Odpędzajmy więc strach przed nieznanym i niepewnym jutrem, niech te święta Bożego Narodzenia będą po prostu święte. I niech nam nie zabraknie miłości, nie tylko w czasach kryzysu.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krucyfiks
A jednak sporo osób czuje się zawiedzionych odwołaniem końca świata. Czekali na to ostateczne rozwiązanie jak na zbawienie, a tu nadal trzeba pchać ten wózek na padole życia.
Dodaj ogłoszenie