Zwrot w Aferze Puerto - pojemniki z krwią sportowców nie zostaną zniszczone

Bolesław Groszek
Andres Kudacki
Nastąpił przełom w jednej z największych afer dopingowych w historii sportu. Pojemniki z krwią sportowców, które zostały zarekwirowane w związku z aferą dopingową Puerto w 2006 roku i początkowo miały zostać zniszczone, wyrokiem sądu apelacyjnego w Madrycie zostaną włączone do materiału dowodowego. Czy wreszcie poznamy nazwiska sportowców, którzy latami okłamywali fanów?

Sprawa sprzed ponad dziesięciu lat ponownie odżyła. W 2006 roku w związku z tak zwaną "Operacją Puerto" w Madrycie zajęte zostało 211 worków z krwią sportowców. W głównej mierze afera dopingowa uderzyła w środowisko kolarskie - między innymi w Tour de France nie dopuszczono do startu wielu zawodników, którzy mieli się liczyć w walce o wysokie pozycje w klasyfikacji generalnej.

Początkowo wszystkie dowody, znalezione głównie w mieszkaniu doktora Eufemiano Fuentesa, miały zostać zniszczone zgodnie z wyrokiem sądu z 30 kwietnia 2013 roku. Według opinii publicznej, hiszpański wymiar sprawiedliwości zajmujący się tą sprawą, robił wszystko, by prawda nie wypłynęła na światło dzienne, a cała sprawa popadła w zapomnienie. Przyczyną opóźnień i wielu zaniedbań miało być duże zaangażowanie potężnych przedstawicieli wielu gałęzi sportu, takich jak piłka nożna, koszykówka, lekkoatletyka i tenis. Drużyny i sportowcy w przypadku obciążających dowodów byli by w ogromnych tarapatach.

Wydaje się jednak, że we wtorek miał miejsce najważniejszy przełom w tej sprawie. Sędzia w madryckim sądzie orzekł, że worki krwi ostatecznie mają być przekazane do hiszpańskiej federacji kolarskiej, Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) i włoskiemu komitetowi olimpijskiemu. Praca tych organizacji z tak jednoznacznym materiałem dowodowym może sprawić, że w najbliższym czasie kibice poznają nazwiska sportowców, którzy stosowali doping.

Jednak przez sąd uniewinniony został Eufemiano Fuentes. Doktor - nazywany przez hiszpańską prasę "szefem sieci dopingu" i "lekarzem, który stworzył on nieczysty obraz hiszpańskiego sportu" - wcześniej skazany był na rok pozbawienia wolności za przestępstwa przeciwko zdrowiu publicznemu. Asem w rękawie adwokatów, który był przyczyną uniewinnienia, był fakt, że znaleziona w mieszkaniu krew nie jest narkotykiem, a wcześniej wspomniany zarzut nie jest adekwatny do treści oskarżenia.

Sprawa może nie być jednak tak łatwa jak się wydaje, a czas decyzji o nie zniszczeniu próbek krwi może nie być przypadkowy. 10 lat od wykrycia sprawy, które minęło w zeszłym miesiącu, to czas potrzebny do przedawnienia. Dopiero okaże się więc czy Światowa Agencja Antydopingowa może zrobić wyjątek i rozprawić się ze sportowcami stosującymi doping.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie