Zwiedzamy Wielkopolskę. Muzeum Gorzelnictwa w Turwi

Anna Szklarska-Meller
Do Turwi w powiecie kościańskim – miejsca, w którym toczyła się najdłuższa wojna nowoczesnej Europy – warto zajrzeć z kilku powodów. Jednym z nich jest Muzeum Gorzelnictwa, którego zbiory są daleko bogatsze od tych, jakie posiada Muzeum Rolnictwa w Szreniawie.

Twórcą tej niezwykłej ekspozycji, a jednocześnie duszą miejsca jest Grzegorz Konieczny, kierownik tutejszej gorzelni. Trzeba bowiem od razu zaznaczyć, że muzeum mieści się w czynnej gorzelni, która działa nieprzerwanie od 1918 roku. Jeśli więc wybierzemy się tam jesienią lub zimą, nie tylko obejrzymy ciekawe eksponaty, ale też prześledzimy cykl produkcji spirytusu. Naszym przewodnikiem będzie sam kierownik, który z pasją opowie o tej ginącej już – niestety – gałęzi gospodarki. Dodajmy, że w Turwi pracuje kocioł parowy z 1934 roku (sprowadzony tu w 1948 roku z Pruchnika). To jedyny w Polsce, a może nawet w Europie tak stary kocioł, który nadal działa.

Muzeum Gorzelnictwa w Turwi powstało z potrzeby chwili. Niezbędna była sala, w której mogliby spotykać się goście i potencjalni kontrahenci Top Farms Wielkopolska – firmy, która zarządza gorzelnią. Grzegorz Konieczny taką salą dysponował, ale żeby nie było w niej tylko gołych ścian, zaczął kolekcjonować przedmioty związane z gorzelnictwem. Najpierw wyeksponował wagę skrobiową i płuczkę do ziemniaków, które były na stanie gorzelni. To był rok 2004. Od tego czasu urządzeń produkcyjnych, maszyn, dokumentów i innych przedmiotów związanych z gorzelnictwem z roku na rok przybywało.

Grzegorz Konieczny ratował je z zamykanych gorzelni rolniczych, niegdyś gęsto rozsianych po wielkopolskich wsiach. Wraz ze współpracownikami pieczołowicie odnawiał i umieszczał w sali dla gości, albo przed budynkiem gorzelni. Na zwiedzających największe chyba wrażenie robi maszyna parowa z 1906 roku. Z kolei jednym z najstarszych eksponatów jest areometr z 1863 roku. Historia gorzelnictwa w Turwi zaczęła się w latach 30. XIX w.

Pierwszą gorzelnię założył gen. Dezydery Chłapowski. Ta, która działa obecnie, powstała staraniem Zygmunta Chłapowskiego w 1918 roku, a została przebudowana w dwudziestoleciu międzywojennym przez Krzysztofa Morawskiego. Turewska rolnicza gorzelnia jest jedną z nielicznych w regionie i kraju, która przetrwała i nadal produkuje spirytus. W 2016 roku powstało Stowarzyszenie Przyjaciół Gorzelni Turew, które wspiera działalność muzeum. Obecnie liczy ono 80 członków.

Handlowi giganci przejdą na “zielony” transport?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie