Związki tronu z ołtarzem. Historia walk i układów

Andrzej Dworak
Cesarz Henryk IV stał boso trzy dni w Kanossie, by papież Grzegorz VII zdjął ekskomunikę
Cesarz Henryk IV stał boso trzy dni w Kanossie, by papież Grzegorz VII zdjął ekskomunikę Philip Van Ness Myers (d. 1937) / Public domain
Kto ma większą władzę - papież czy cesarz? Władza duchowna czy świecka? Spór o to ciągnący się w Europie przez wieki został dawno rozstrzygnięty na korzyść świeckich władców, ale to nie oznaczało końca ogromnych wpływów Kościoła na rządzących. To rodziło i rodzi wciąż wiele kontrowersji - największych wtedy, kiedy Kościół czerpie korzyści ze swych związków z władzą. A kiedy za bardzo jej ulega na rzecz doraźnych interesów, w długiej perspektywie zawsze na tym traci.

Szczytem bojów o przywództwo w naszej części świata był okres walki o inwestyturę między papieżem Grzegorzem VII i cesarzem Henrykiem IV, którego najbardziej znanym wydarzeniem była cesarska pielgrzymka pokutna do Kanossy.

Papieski uniwersalizm

Po reformach benedyktyńskich z Cluny, które na przełomie X i XI wieku przyczyniły się do wielkiej chrystianizacji naszego kontynentu, wśród kościelnych zwierzchników upowszechniła się idea zwierzchności papieża nad władzą cesarską. Wynikała ona z poglądu, że społeczeństwo dzieli się na różne stany, które wypełniają swoje zadania - chłopi pracują na wyżywienie, rycerze bronią ziemi i zapewniają bezpieczeństwo, a kler zajmuje się zbawieniem dusz ludzkich - czyli rzeczą tak naprawdę najważniejszą. To doprowadziło do wielkiego wzrostu poczucia własnej wartości wśród kleru. Z jednej strony związana z tym odpowiedzialność wymagała przestrzegania przez księży nienagannego trybu życia, z drugiej owo przekonanie prowadziło do nadmiernego wywyższania swojej pozycji.

Pokusy władzy są jednak bardzo silne, a rządzący często bywają bardzo daleko od praktykowania cnoty

W 1075 roku Grzegorz VII wydał dokument Dictatus papae zawierający 27 tez poświęconych polityce, którą powinien kierować się Kościół. Były to między innymi następujące zasady: papież mógł intronizować i detronizować władców świeckich, w tym również cesarzy. Papież stoi wyżej w hierarchii kościelnej od metropolitów, mógł również wyjmować spod posłuszeństwa poddanych władców, którzy postępowali niegodziwie, i to papież dzierżył insygnia władzy cesarskiej… Była to prosta droga do konfliktu z cesarzem Henrykiem IV, który dążył do zwierzchnictwa nad papiestwem, wpływu na wybieranie papieży i obsadzanie najważniejszych stanowisk biskupich. W efekcie Grzegorz VII zagroził niemieckiemu cesarzowi klątwą i detronizacją oraz zwolnił książąt z przysięgi na wierność Henrykowi IV. Cesarz całkowicie stracił poparcie feudałów i zdecydował się na desperacki krok. W środku zimy z 1076 na rok 1077 wyruszył przez Alpy do Kanossy, aby spotkać się z książętami i papieżem. Po trzydniowej pokucie pod murami zamku w Kanossie - Henryk IV stał boso, w worku pokutnym i z mieczem na szyi - 22 stycznia 1077 roku Grzegorz VII zdjął z cesarza ekskomunikę. Władca natychmiast rozpoczął walkę z papieżem w 1085 roku. Ostatecznie ugodę między cesarstwem a papiestwem zawarto we wrześniu 1122 roku na mocy konkordatu w Wormacji.

Odzwierciedleniem walk o przywództwo między Kościołem a władzą świecką w naszej historii jest los św. Stanisława, którego konflikt z królem Bolesławem doprowadził do męczeńskiej śmierci biskupa.

Reformacja

Siła Kościoła i jego udział w strukturze władzy doprowadziły do kryzysu w jego wnętrzu. Wielu duchownych i uczonych krytykowało na początku XVI wieku istniejący stan rzeczy - rozluźnienie dyscypliny kościelnej, powszechną ignorancję duchowieństwa, liczne przywileje stanu duchownego i Kościoła, wielorakie i często szkodliwe obciążenia na rzecz duchowieństwa i Kościoła, a przede wszystkim symonię, czyli handel godnościami i urzędami kościelnymi, sakramentami oraz dobrami duchowymi. Zwolennicy reform domagali się zmian, dotyczących głównie przyjmowania komunii świętej w dwóch postaciach, zniesienia celibatu duchownych i rezygnacji Kościoła z posiadania majątku. Wołania o odnowę Kościoła rozlegały się już od XIII wieku, jednak kuria rzymska za wszelką cenę starała się utrzymać istniejący status quo i nie dopuszczać do wprowadzania zmian, które mogłyby znacznie uszczuplić prawa, przywileje i majątek Kościoła katolickiego oraz papiestwa. Narastające problemy prowadziły w tym czasie do kryzysów, które czasami wybuchały z różną gwałtownością (schizmy, antypapieże, koncyliaryzm, husytyzm). V Sobór laterański (1511-1517) po raz kolejny pokazał, że Kościół nie jest zdolny do samoodnowy ze względu na dążenie papiestwa do utrzymania zdobytej władzy i przywilejów. To spowodowało wystąpienie Marcina Lutra w roku 1517, który rozpowszechnił tezy dotyczące opłat za odpusty, i został natychmiast poparty przez ówczesną elitę polityczną Niemiec widzącą w Kościele zagrażającą im siłę polityczną, a także ewentualne źródło bogactw. Luter szybko zyskał protektora w osobie elektora Saksonii Fryderyka III, potężnym wzmocnieniem dla reformacji była sekularyzacja zakonu krzyżackiego, którego elity, wobec braku wsparcia Kościoła w konfliktach z Polską, postanowiły wykorzystać ruch reformatorski do zrzucenia ciężaru życia zakonnego.

Cały kontynent europejski ogarnęły wojny religijne będące w istocie walką o świecką władzę.

Pierwszy brexit

Zawsze byli tacy, którzy sprzeciwiali się budzącym zgorszenie postępkom możnych tego świata usprawiedliwianym przez postawę niektórych przedstawicieli hierarchicznego Kościoła. W pierwszej połowie XVI wieku do ich szacownego grona zapisał się potomek zamożnej rodziny londyńskiej Thomas More, zwany także Tomaszem Morusem. Nie pragnął tego, ale został chrześcijańskim męczennikiem czczonym zarówno przez katolików, jak i w Kościele anglikańskim - utworzonym przecież przez jego przeciwnika, króla Henryka VIII. Tę niezwykłą postać kanonizował Jan Paweł II, pisząc przy tej okazji o świętym Tomaszu w październiku 2000 roku: „Jego życie poucza nas, że rządzenie jest przede wszystkim praktykowaniem cnoty”.

W XVI wieku Anglia ogłosiła coś na kształt pierwszego brexitu i wyszła ze wspólnoty państw uznających władzę papieską. Król Henryk VIII stanął na czele Kościoła w Anglii, żeby nikt nie przeszkadzał mu w przeprowadzeniu racji stanu, czyli doczekaniu się prawowitego męskiego potomka. Papież Klemens VII nie wyrażał bowiem zgody na rozwód króla z Katarzyną Aragońską, z którą ten nie miał syna, i poślubienie Anny Boleyn. Stronnikiem papieża w tym sporze był Tomasz More.

W czasie, kiedy konflikt między Henrykiem VIII a papieżem rósł i nabrzmiewał, More był kanclerzem. Król mianował go w miejsce poprzednika, który nie potrafił załatwić mu rozwodu, i spodziewał się, że nowy kanclerz stanie na wysokości zadania. More miał już wtedy za sobą doskonałą karierę - był posłem do parlamentu, cenionym humanistą i pisarzem, dyplomatą i doradcą dworu, członkiem Izby Lordów i jej przewodniczącym, więc jako kanclerz powinien spełnić nadzieje Henryka VIII, ale król najwyraźniej nie zdawał sobie sprawy z poglądów More’a. A ten jako człowiek religijny oraz dobrze obeznany z prawem kościelnym uważał, że unieważnienie małżeństwa leży w obszarze jurysdykcji papieskiej. Żeby nie występować przeciwko królowi, More zrzekł się urzędu. To jednak nie wystarczyło. Po uchwaleniu w 1534 roku ustawy o sukcesji zawierającej przysięgę o uznaniu za prawowitych potomków ewentualnych dzieci Henryka VIII i Anny Boleyn Tomasz More, jako wybitna osobowość, której zdanie wiele znaczy, został poproszony o jej złożenie. Odmówił, został uwięziony w Tower, osądzony za zdradę, skazany i ścięty. Jego głowa była zatknięta na moście Londyńskim przez miesiąc.

Taki był i taki bywa los tych, którzy w imię zasad i wiary sprzeciwiają się władzy. W naszej historii także są takie postacie - choćby błogosławiony Jerzy Popiełuszko, którego władza kościelna, obawiając się o jego życie, namawiała, żeby wyjechał na studia do Rzymu, ale on został, głosił prawdę i został zamordowany.

To są jednak przypadki ekstremalne, dziś nie widać na styku władzy świeckiej z Kościołem konfliktów prowadzących do ofiar. Są za to liczne interesy, niekiedy gorszące opinię publiczną, kiedy osoby duchowne korzystają z przywilejów oferowanych przez władzę w zamian za swoje usługi. Zapominają o bezcennej wskazówce II Soboru Watykańskiego: „Kościół […] nie pokłada jednak swoich nadziei w przywilejach ofiarowanych mu przez władzę państwową; co więcej, wyrzeknie się korzystania z pewnych praw legalnie nabytych, skoro się okaże, że korzystanie z nich podważa szczerość jego świadectwa…” (Gaudium et spes 76). Pokusy są jednak bardzo silne, a rządzący bywają bardzo daleko od praktykowania cnoty.

Na polskim rynku drożeje piwo

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

LeeXi. net - świetny projekt dla dorosłych ktorzy chca zna1ezć partnera do sseksu

G
Gość

LeeXi. net - swietny projj-ekt dla dorroś1ych ktorzy chcą źna1ezc parrtnerra do sseksu

G
Gość

LeeXi. net - swietny projjekt dla dorrosłych ktorzy chca źna1ezc partnera do sseksu

G
Gość

LeeXi. net - świetny prrojj-ekt dla doros1ych którzy chca źnalezć partnerra do s-eksu

G
Gość

LeeXi. net - swietny prrojekt dla doros1ych ktorzy chca źna1eźc partnera do s-ekksu

Dodaj ogłoszenie