Zwalczanie ASF pozostanie na papierze? W Powiatowych...

    Zwalczanie ASF pozostanie na papierze? W Powiatowych Inspektoratach Weterynaryjnych brakuje lekarzy

    Monika Kaczyńska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Zwalczanie ASF pozostanie na papierze? W Powiatowych Inspektoratach Weterynaryjnych brakuje lekarzy

    ©Janusz Wójtowicz

    440 weterynarzy potrzebnych od zaraz - alarmuje Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna. W przeciwnym razie zwalczanie ASF pozostanie na papierze. Zgodnie ze znowelizowanymi przepisami dotyczącymi zwalczania afrykańskiego pomoru świń (ASF), lekarze inspekcji weterynaryjnej powinni skontrolować każde gospodarstwo, w którym jest trzoda chlewna pod kątem przestrzegania zaleceń związanych z zapobieganiem ASF.
    Zwalczanie ASF pozostanie na papierze? W Powiatowych Inspektoratach Weterynaryjnych brakuje lekarzy

    ©Janusz Wójtowicz

    Oznacza to w praktyce, że inspektorzy muszą odwiedzić 230 tys. gospodarstw w całym kraju. Ich liczba w Wielkopolsce jest szacowana na 34 tysiące podmiotów.

    W ciągu pierwszych dwóch miesięcy z ponad 230 tys. gospodarstw w Polsce skontrolowano zaledwie 5084.

    - W tym tempie te kontrole mogą potrwać ponad 7 lat, a zwalczenie afrykańskiego pomoru świń jest poważnie zagrożone - twierdzi Jacek Łukaszewicz prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej.


    Dlaczego? Bo weterynarzy, którzy mieliby przeprowadzać te kontrole dramatycznie brakuje. Jak szacuje Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna, tylko do zwalczania pomoru świń trzeba byłoby zatrudnić dodatkowo 440 lekarzy weterynarii. To może okazać się trudne, bo w wielu powiatowych inspektoratach wciąż są wakaty.

    - Sytuacja jest trudna - przyznaje Iwona Juraszek, powiatowy lekarz weterynarii w Chodzieży. - Obecnie w inspektoracie pracuje tylko dwóch lekarzy weterynarii: Powiatowy Lekarz Weterynarii i Inspektor Weterynaryjny ds. Ochrony Zdrowia Zwierząt. W powiecie chodzieskim działalność prowadzi 9 lekarzy wolnej praktyki - troje z nich nie zajmowało się nigdy leczeniem zwierząt gospodarskich. Pozostała szóstka lekarzy jest już w wieku powyżej 60 lat, więc nie mogą być wyznaczeni do zwalczania chorób zakaźnych. Żeby spokojnie myśleć o realizacji zadań musiałabym zatrudnić przynajmniej trzech lekarzy do Inspektoratu i współpracować z dodatkowymi czterema wolnej praktyki.

    Ale chętnych brakuje. Z danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że niewiele ponad 30 proc. przeprowadzonych naborów w Inspekcji Weterynaryjnej zakończyło się podpisaniem umowy o pracę. W przypadku 56 proc. naborów nie złożono żadnej aplikacji, a w przypadku 4,6 proc. naborów wybrani kandydaci zrezygnowali z objęcia stanowiska.

    - Fluktuacja to też problem - zwraca uwagę Grzegorz Wegiera, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Poznaniu. - Młodzi ludzie zaczynają pracę w PIW, nabierają doświadczenia, dokształcają się na koszt państwa i odchodzą do sektora prywatnego.

    Powodem są zarobki, znacznie niższe niż te na otwartym rynku. Jak podkreśla Jacek Łukaszewicz, bez stworzenia nowych etatów i zrównania płac z sektorem ochrona przed ASF pozostanie fikcją.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Zapytaj lekarza

    1 3 4 5 ... 26 »
    28 stycznia

    Światowy Dzień Trędowatych

    zobacz więcej »