18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Zrównoważony rozwój rządzi światem idei

Grzegorz Ignatowski
Czy promując swoje usługi, producenci świadomie nawiązują do problematyki wyrażonej w raporcie Brundtland?

Jednym z priorytetów dla wspólnoty międzynarodowej jest troska o zachowanie naszego środowiska. Bez skoordynowanych prac na forum światowym po prostu nie damy rady ochronić zasobów naturalnych dla przyszłych pokoleń. Jeśli myślimy o następnych generacjach, natychmiast przychodzi na myśl wielu osobom kwestia zrównoważonego rozwoju.

Zapyta ktoś, dlaczego konieczność międzynarodowej współpracy, skoro zrównoważony lub stabilny rozwój na dobre zadomowił się w naszym codziennym życiu i języku. Znawcy konstytucji natychmiast zauważą, że ustawa zasadnicza używa tej samej terminologii. Faktycznie, w artykule piątym czytamy, że Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju. Trzeba również stwierdzić, że wiele firm funkcjonujących na rodzimym rynku, posługując się tym samym słownictwem, reklamuje swoje produkty lub usługi. Myśląc pobieżnie o samej zasadzie, a przede wszystkim o terminologii, możemy pochopnie sądzić, że coś tutaj nie gra. Na pewno większość życzyłaby sobie, aby każdy rozwój był dynamiczny, szybki, zdecydowany, ale dlaczego ma być zrównoważony. Tymczasem jest zupełnie inaczej, ma być on właśnie zrównoważony. Wyczulony na wiele ogólnych haseł i sloganów, które spotykam w licznych dziedzinach naszego codziennego życia, z łatwością dostrzegam na tylnej klapie samochodu ciężarowego, który stoi przede mną na czerwonym świetle, że należy on do firmy rozwijającej swoją działalność zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju.

Dzisiaj już nie tylko przemysł i rolnictwo, lecz także inicjatywy podejmowane w sferze wojskowej mają wymiar zrównoważonego rozwoju. Pewna firma odzieżowa informuje, że rozwijając się w taki właśnie sposób, będzie mogła w przyszłości zaoferować ubrania dobrej jakości w cenie nie do pobicia. Kolejna, tym razem międzynarodowa firma projektowa przekonuje swoich klientów, że zrównoważony rozwój stanowi jedną z najważniejszych wartości przyjętych w jej działaniu. Czy promując swoje usługi, producenci świadomie nawiązują do problematyki zrównoważonego rozwoju, która przedstawiona i zdefiniowana została w sławnym oenzetowskim dokumencie "Nasza wspólna przyszłość" znanym jako raport Brundtland?

Trudno zatem pójść w naszych rozważaniach dalej bez chwili refleksji nad tym właśnie raportem, który jest jednym z najistotniejszych dokumentów w historii zmagań światowej wspólnoty o ochronę naszego ukochanego środowiska. Znawcy literatury powiedzą z westchnieniem, że to już 25 lat od czasu, kiedy dokument opracowany przez międzynarodową komisję pod kierownictwem Norweżki Gro Harlem Brundtland został przedstawiony na forum Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych. Skoro taka okrągła rocznica, to powiedzmy, że byłoby pewną niesprawiedliwością, gdybyśmy obszerne, niemal 500-stronicowe dzieło przypisywali tylko jednej, aczkolwiek zasłużonej postaci. Komisję tworzyły bowiem aż 22 osoby. Zaglądam do polskiego tłumaczenia owego sławnego dokumentu, aby przeczytać, że komisja miała na myśli "rozwój, który zapewnia zaspokojenie potrzeb obecnych pokoleń, nie przekreślając możliwości zaspokojenia potrzeb pokoleń następnych". Oenzetowski raport chciał wszystkich ludzi uwrażliwić na solidarność międzypokoleniową, pozwolił nam też spojrzeć na zasoby naturalne i otaczające nas środowisko w perspektywie globalnej. Ileż w nim konkretnych liczb i wyrazów troski o przyszłość edukacji, szczególnie w krajach niebędących na wysokim stopniu rozwoju gospodarczego! Bez niej przecież w żaden sposób nie da się w sposób świadomy chronić przyrody. Szybko też, zaledwie kilka lat po opublikowaniu raportu, zdano sobie sprawę, że istnieje konieczność równowagi między rozwojem gospodarczym, społecznym oraz ochroną środowiska i jego zasobami. Nie omieszkano przypominać, że rozwój gospodarczy powinien iść w parze z podniesieniem jakości życia, a więc także naszego zdrowia.

Mimo pojawiających się tu i ówdzie krytyk wobec raportu, również wobec idei zrównoważonego rozwoju, dzisiaj wiemy, że bez tego dokumentu nie dałoby się mówić o trwałym postępie technicznym, o budowie jakiejkolwiek drogi lub nasypu kolejowego bez uwzględnienia perspektywy ekologicznej, która wymaga zachowania środowiska.

Chciałbym już odłożyć na bok sławny raport. Nie mogę jednak o nim zapomnieć nawet wówczas, kiedy przeglądam w komputerze informacje lub piję zwykłą, popołudniową kawę. Mianowicie, jedna z firm zajmujących się oprogramowaniem komputerowym przekonuje, że zrównoważony rozwój stanowi integralną część jej działalności. Inicjatywy podejmowane w tym zakresie stanowią dla niej klucz do osiągnięcia sukcesu. Inna zaś firma angażuje się w zrównoważoną, odpowiedzialną i przyjazną dla środowiska naturalnego uprawę kawy. Wszystko to, o ile o tym wiemy, przypomina nam o nieuniknionej potrzebie trwałego cywilizacyjnego rozwoju i konieczności troski o otaczającą nas przyrodę, a przede wszystkim o sławnym raporcie Brundtland.

Kliknij, aby czytać pozostałe publikacje Grzegorza Ignatowskiego

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
greenbiznes.pl,
Szanowny Panie,
Widzę w Panskim artylule pewien zarzut w stosunku do biznesu, że chce się rozwijać w sposób zrównoważony. Zamiast potepiać wysiłki firm zmierzące do odpowiedzialności społecznej, środowiskowej i ekonomicznej, może warto trochę się zagłębić w to czym ZRP, co dana firma robi i dlaczego. Może warto pobrać ze strony takiej czy innej firmy raport zrownoważonego rozwoju i na tej podstawie wyrażać opinie.

Co do zrównoważonego rozwoju. Dla przedsiębiorstwa, zrównoważony rozwój oznacza przyjęcie strategii biznesowych i działań, które spełniają potrzeby przedsiębiorstwa i jego interesariuszy dziś, a także zabezpieczą i wzmocnią zasoby ludzkie i naturalne, które będą potrzebne w przyszłości. Wiedząc, że doskonale zna Pan raport Pani Brundtland, niewątpliwie da się zauważyć podobieństwa pomiędzy definicjami.

To, że poważne firmy postawiły na rozwój zrównoważony nie wynika z potrzeb marketingowych czy mody. Chodzi o odpowiedzialne zarządzanie zasobami. Programy, które podejmują w większości przypadków są oparte o analizy zagrożeń długotermnowych (choćby zmiany klimatu, dostępu do wody czy wyokiej klasy specjalistów). I do nich dpoasowana jest strategia działania.

I na koniec. Raport Brundtland to chwalebny dokument, ale jakie są jego efekty? Szczerze mowiąc niewielkie. Proszę się zapoznać ze sprawami jakie były poruszane podczas ostatniego szczytu nazwanego RIO+20 i porównac z raportem.... Proszę takze zauważyć, kto podczas tego szczytu grał pierwsze skrzypce. Tak wielki biznes, biznes pierwszy zrozumiał, że bez zrównoważonego rozwoju będzie go czekało co najmniej zmniejszenie zysków. A to, że zyskowna działaność może iść w parze z odpowiedzialnością społeczną i środowiskową nie mięsci się juz w głowie, prawda?
Dodaj ogłoszenie