Zostaliście w dziewiętnastym stuleciu

Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny Fot. Polskapresse
Podobno wszystko w Polsce ma wzrosnąć, między innymi pensje i emerytury - takie informacje serwują media jak w najlepszych czasach propagandy sukcesu. Oczywiście nie wierzę, jak coś wzrośnie, to długi i bezrobocie, przed czym uczciwie przestrzegam - u progu 2013 roku.

Na razie zbilansuję 2012 - sportowo, a podeprę się plebiscytem "Przeglądu Sportowego" na najlepszych sportowców Polski. Ja się dziwię, skąd zwyczajny kibic ma znaleźć aż dziesięć osób. Mówię o sportowcach przez normalne S, a nie tylko zygzakowate (wtedy należałoby sklasyfikować Małysza z Hołowczycem, znanych ostatnio parodystów, albo Kubicę z Gortatem). Ale, ci nieliczni wspaniali sportowcy, to znaczy tacy, których zna ktoś poza najbliższą rodziną, nie cieszą się w Polsce uznaniem.

Zerkam na typy różnych redakcji, zatem dziennikarzy in spe, w tej zabawie. No, zabawa faktycznie, ale są chyba granice żartu. Na przykład "Polska The Times" w dziesiątce nie widzi... Roberta Lewandowskiego. Gościa, który strzelił w zeszłym roku ze 40 goli, w tym niezłego na Euro, zdobył mistrzostwo i puchar Niemiec i Polskę reprezentuje dużo lepiej niż ambasador w Chinach tańczący głupkowaty "Gangnam Style"...

Jezu, Canal Plus, druga bliska mi redakcja, daje Roberta na... 10. miejscu. Przed nim, poza gośćmi przerzucającymi żelazo, panie Fularczyk i Michalską. Na 100 zapytanych osób 100 nie będzie wiedziało, jaka to melodia, i także 100 nie odróżni tych sympatycznych pań. Lećmy dalej - nSport. Tam o dziwo Lewandowski jest, ale nie ma... No, zgadujcie! Nie ma Agnieszki Radwańskiej. Wicemistrzyni Wimbledonu! Zwyciężczyni wielu turniejów, dziewczyny, która pokazuje Polakom, jak zarabiać miliony dolarów w najpopularniejszym poza futbolem sporcie świata. Jest za to Bartłomiej Bonk.

Na żadnej z list kilkudziesięciu redakcji nie ma Jakuba Błaszczykowskiego, który miał znakomity sezon, wbił fenomenalnego gola Rosjanom, radując miliony rodaków, są za to osobnicy płci obojga kompletnie z niczego nieznani. Sebastian Kawa, szybownictwo. Myślałem, że najlepszym szybownikiem w Polsce jest kapitan Wrona, który szybował bez podwozia na Okęciu, z dwoma setkami ludzi na pokładzie. Jest Gortat, który nie trafia z metra, mając dwa i pół metra, kilka redakcji uważa go za gwiazdę. Jest gorzej, koledzy stawiają na Katarzynę Pawłowską (dla ułatwienia - kolarstwo), o której niczego nie słyszałem, widać głuchy jestem.

Szalenie nisko, albo wcale, jest za to być może najlepszy siatkarz świata, uznany za takiego w Lidze - nomen omen - Światowej, wygranej lidze - Bartek Kurek. Polsat wyżej klasyfikuje Sylwię Bogacką - zgadujcie kto zacz... Powodzenia!

Jeżeli już kogoś dawałbym wyżej, niż zasługuje, na zachętę, no to Jerzyka Janowicza. Nikt mnie nie utrzyma kilku godzin przed telewizorem, nawet Barcelona z Messim. A jemu się udało. Dotychczas wydawało mi się, że tylko ja czasami rozstaję się z rozumem. Teraz widzę, że u dziennikarzy sportowych jest to choroba zawodowa. Ludzie, przestańcie się wydurniać.

Dobry film to nie taki, który dostanie u krytyków najwięcej gwiazdek. Dobry film to taki, który obejrzy najwięcej ludzi. Moja klasyfikacja najlepszych sportowców Polski: 1. Radwańska, 2. Lewandowski, 3. Błaszczykowski. Ale wy zamiast Kuby od lat wybieracie Kubicę. Proponuję na nowy rok - termometr.

Albo sobie porzucajcie żelazem z Tomkiem Majewskim i Adrianem Zielińskim. Zostaliście w XIX stuleciu.

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
abis
jej brak słów po prostu jedno wielkie DNO !!! ten cały artykuł i red
f
fly
od kilku dni już dziewięciokrotnym :)))
w
wrobel
red to smutny ignorant
G
Grzegorz...
U pana redaktora ignorancja w iloczynie z arogancją dają taki, a nie inny efekt. Niech zatem pan znajdzie innego polskiego sportowca z taką ilością i jakością tytułów w swojej karierze jakim jest w stanie się poszczycić Sebastian Kawa. Podkreślając swoją wiedzę i znajomość tematu żenującym komentarzem powinien pan sam złożyć wypowiedzenie z zajmowanego stanowiska internetowego redaktora i zasilić rzesze tych o których pan z takim żalem pisze, bo z braku profesjonalizmu nie da się wyżyć.
C
Czytelnik
Beznadziejny artykuł, takiego dna nie osiągnęła nawet gazeta wyborcza.
p
pupa
mógłby postarać się wyglądać trochę jak sportowcy których krytykuje, bo teraz niestety wygląda jak jeden z działaczy PZPN'u, zachowanie i inteligencja zresztą - również upodabnia go do tej grupy.
M
Marcin
Gdyby tylko organizowano plebiscyt na najgorszego dziennikarza... Prześcignąłby pan nawet tych z FAKTU i SUPEREKSPRESU.
w
waldemar
A ja się zgadzam z redaktorem: wzrośnie bezrobocie. Co mają robić niekompetentni dziennikarze sportowi, gdy prasy już nikt nie kupuje?
B
Bartosz
Artykułem tym pan redaktor wpisuje się w szeroki nurt ignoranckiego pseudo dziennikarstwa. Czasy, kiedy od autorów tekstów w takich poczytnych i opiniotwórczych gazetach można było oczekiwać głębokiej refleksji i świeżego spojrzenia dawno już minęły. Ale wydawać by się mogło, że publikując w Polska the Times trzeba wykazać się choć elementarną znajomością poruszanego tematu i szczyptą obiektywizmu. Niestety i tym razem zabrakło ich w słowach pana Zarzecznego.
r
rasd
Do bezpłciowego Pawła Zarzecznego.

Poczytaj Pan o sportowcach wysokiej klasy a nie o pseudo sportowcach średniej klasowej jakim jest Błaszczykowski.
C
Ciekawa
Jak to mawiają: swój pozna swego. Pewnie dlatego pan kocha piłkę nożną a o polskich mistrzach światowej klasy w swoich dziedzinach nie ma pan pojęcia. W każdym społeczeństwie znajdą się nieobyci ignoranci, nie wiem tylko czemu zamiast zatrudnić ich do kopania rowów, jakiś geniusz zatrudnia ich w roli dziennikarzy... To niestety, tylko poszerza skalę problemu w społeczeństwie, bo niby jak horyzonty czytelnika mają się poszerzać kiedy czyta wypociny dziennikarza, który po prostu nic o świecie nie wie? No i skąd Polacy mają wiedzieć, że są nie tylko narodem, który wiecznie dostaje w tyłek, skoro o dziedzinach, których to Polacy kopią innym tyłki dziennikarzyny nie wiedzą nic (i nawet nie są zażenowani swymi wąskimi horyzontami).
A
Andrzej
Szanowny (?) Panie Redaktorze
Proszę zadać sobie trud i poczytać, co w świecie pisze się na temat wyczynów Sebastiana Kawy. Bo że w Polsce się nie pisze - to już teraz rozumiem - po prostu mamy takich szmatławych redaktorów, dla których liczy się tylko to ile razy ksiądz zgwałcił kobietę albo ile razy kibol opluł kobietę.
Zadałby Pan sobie również trud i poczytał w jakich warunkach zdobywa się mistrzostwo świata - na pewno nie wytrzymałaby tego lista Top10, a nawet Top1000 pańskich faworytów sportu

Pozostanę bez poważania
m
maarrreek
Żałośnie spada poziom polskiego dziennikarstwa, jak macie pisać takie brednie to nie piszcie w ogóle
K
Kibic i sportowiec
Panie "redaktorze", kto Pana tutaj wepchnął??? Pewnie jakiś dawny kolega albo obecny alko kolega.
Pana artykuł jest żałosny, nie potrafi Pan odróżnić sportowców najlepszych w swoich kategoriach, medalistów olimpijskich i świata od całkiem przeciętnych kopaczy piłki, którzy co prawda solidnie grają w swoich klubach, ale w najważniejszych imprezach (Euro) potrafią co najwyżej strzelić po golu.
Żal Pana czytać...
K
Kibic i sportowiec
Panie "redaktorze", kto Pana tutaj wepchnął??? Pewnie jakiś dawny kolega albo obecny alko kolega.
Pana artykuł jest żałosny, nie potrafi Pan odróżnić sportowców najlepszych w swoich kategoriach, medalistów olimpijskich i świata od całkiem przeciętnych kopaczy piłki, którzy co prawda solidnie grają w swoich klubach, ale w najważniejszych imprezach (Euro) potrafią co najwyżej strzelić po golu.
Żal Pana czytać...
Dodaj ogłoszenie