Znów wszystkie niedziele będą handlowe: 30.10.2020. Jest senacki projekt ustawy zawieszającej zakaz handlu w niedzielę

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Dwóch na trzech Polaków zawieszenie handlu w niedzielę przyjęłoby z ulga, a połowa nawet z entuzjazmem. Wszystko jednak zależy od rządu. Paweł Relikowski / Polska Press
Racjonalnych argumentów za liberalnym handlem w dni wolne jest coraz więcej. Przede wszystkim za takim rozwiązaniem przemawiają zaś dwie najważniejsze racje: ekonomiczna i zdrowotna. Jest też porozumienie między przedstawicielami pracodawców i pracowników – znaleziono kompromis szanujący prawo pracownika od odpoczynku w niedziele i prawo przedsiębiorcy do racjonalizowania biznesu. W poniedziałek 26 października senacka komisja przyjęła projekt ustawy zawieszającej zakaz handlu w niedzielę.

Rozpoczęcie prac nad nowym projektem poparło sześciu senatorów, jeden był przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Nowe przepisy miałyby wejść w życie w ciągu 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Tak mocne poparcie w komisja wskazuje, że projekt ma duże szanse powodzenia i być może już w listopadowe niedziele będzie można robić zakupy we wszystkich sklepach

Rosnąca liczba zachorowań na COVID i ryzyko (problem z zachowaniem dystansu społecznego) przemawia za "rozrzedzeniem" zakupowiczów kumulujących się w długie kolejki zwłaszcza w soboty. Niestety, to jeszcze nie 25 października, ale w listopadzie może stać się faktem. Z nieoficjalnych informacji wynika, że rząd poważnie rozważa zawieszenie zakazu handlu, choć tylko na czas II fali pandemii. Takich decyzji jednak wciąż nie ma, a by tak się stało potrzebne jest nowelizacja ustawy w Sejmie.

Systematyczne rośnie też odsetek Polaków, którzy chcą przywrócenia handlu we wszystkie niedziele. Po wakacjach i przed spodziewaną drugą falą zachorowań na COVID ta grupa jest już w zdecydowanej przewadze.

Trwa głosowanie...

Czy z powodu kryzysu należy przywrócić handel w niedziele?

Na razie premier Mateusz Morawiecki poinformował o wprowadzeniu od czwartku 15 października godzin dla seniorów. Znów jak wiosną w godzinach 10-12 mają oni wyłączność w sklepach spożywczych, drogeriach i aptekach. Tym razem dotyczy to osób, które mają ukończone 60. rok życia.

Większość Polaków chce handlu we wszystkie niedziele

Pracodawcy przygotowali więc projekt ustawy zawieszającej zakaz handlu w niedziele na czas pandemii i jeszcze pół roku po niej. Po wstępnej akceptacji strony związkowej chcą na forum Rady Dialogu Społecznego przekonać do zmiany prawa także stronę rządową.

Aktualność: Jednak najbliższa niedziela, 25 października wciąż jest objęta zakazem handlu, choć robienie zakupów staje się coraz bardziej niebezpieczne, zwłaszcza a godzinach szczytu, a tych w sobotę nie brakuje, gdy dodatkowe tłoki i brak dystansu społecznego mnożą ryzyko. Jak długo jeszcze?

Tylko co trzeci Polak chce utrzymania zakazu handlu

Według ogólnopolskiego badania, wykonanego przez UCE RESEARCH na zlecenie Hiper-Com Poland i Grupy BLIX, 53,5 proc. Polaków jest za powrotem niedziel handlowych. 33,7% jest odmiennego zdania. Natomiast 12,8 proc. ankietowanych ma neutralny stosunek do tego lub nie potrafi się określić. Biorąc pod uwagę poszczególne grupy wiekowe, 55 proc. osób w wieku 18-25 lat popiera ww. rozwiązanie. 14 proc. jest temu przeciwnych. Dla 29 proc. respondentów nie jest to istotną kwestią, a 2% nie ma zdania na ten temat.
Konsumenci w tak młodym wieku bardzo cenią sobie wolność i niezależność. Dlatego zdecydowana większość z nich sprzeciwia się ograniczaniu handlu. Osoby mające do tego obojętny stosunek mogą robić część zakupów przez Internet i zwyczajnie nie odczuwać skutków obecnego zakazu – mówi Marcin Lenkiewicz z Grupy BLIX.

NAJNOWSZE. Kliknij i przeczytaj!

Natomiast Hubert Majkowski z Hiper-Com Poland zwraca uwagę na to, że najmłodsi respondenci w większości wychowali się w czasie, gdy nie było zakazu handlu. Traktują go jako restrykcję ograniczającą ich prawa. – Niektórzy młodzi ludzie uważają, że przez obostrzenia tracą możliwość zarobienia dodatkowych pieniędzy. Gdy pogorszy się sytuacja na rynku pracy, przybędzie zwolenników niedziel handlowych – przewiduje dr Maria Andrzej Faliński ze Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.
Ale przywrócenie niedziel handlowych nie tylko pomoże w powrotach klientów do sklepów. Stawka jest znacznie wyższa. Chodzi o tysiące miejsc pracy, które mogą być zagrożone w najbliższych miesiącach.

Tysiące osób do zwolnienia

– W centrach handlowych pracuje około 400 tys. osób. Jeśli marki niemogące odrobić strat, zaczną zamykać nierentowne sklepy, robiąc krok w tył i zmieniając strategie rozwoju, zniknie tysiące etatów, które dziś obsadzane są głównie przez ludzi młodych, w tym studentów. Odczują to zwłaszcza lokalne rynki pracy i to zarówno w małych, jak i dużych miastach - wyjaśnia przedstawicielka Gemini Holding.
Etaty mogą zniknąć także z firm, które obsługują centra handlowe. – Każda z galerii ma dziś podpisane kilkanaście umów z firmami zewnętrznymi, które zajmują się m.in. utrzymaniem czystości, pielęgnacją terenów zielonych, ochroną czy usługami marketingowymi. Konieczność szukania oszczędności po stronie galerii, a co za tym idzie zmniejszenie zakresu współpracy, może sprawić, że także w tych firmach etaty będą zagrożone - mówi.
Jak zwracają uwagę ekonomiści, Polska wchodzi w fazę recesji z bezprecedensowo niskim PKB. W tym PKB mocno waży handel, będący jednym z filarów rozwoju gospodarczego. Jego pobudzenie poprzez zniesienie zakazu miałoby pozytywny wpływ na całą gospodarkę, wpływając na spodziewany przez rząd efekt odbicia.

Polecane przez innych. Kliknij i przeczytaj!

Zwolenników niedziel handlowych przybywa

Najwięcej zwolenników niedziel handlowych jest w grupie wiekowej 37-55 lat. Aż 65% osób jest za takim rozwiązaniem. 31% badanych jest przeciwnego zdania. 3% nie ma wyrobionej opinii na ten temat. 1% nie potrafi opowiedzieć się po żadnej ze stron.
– Zakaz handlu w niedziele jest uciążliwy dla osób w tym wieku, które stosunkowo często nie mają czasu na chodzenie do sklepów w środku tygodnia. W tej grupie częściej niż w pozostałych zdarzają się tzw. awaryjne zakupy. Dlatego najwięcej ankietowanych jest za powrotem handlu w niedziele – komentuje dr Urszula Kłosiewicz-Górecka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Ponadto z badania wynika, że w grupie wiekowej 56-80 lat jest 38% zwolenników powrotu do handlu w niedziele. Ale przeciwników jest aż 59%. Dla 1% to jest bez znaczenia. 2% nie ma wyrobionego zdania. Ekspert z Hiper-Com Poland zauważa, że Polacy w tym wieku pamiętają czasy, kiedy niedziele były niehandlowe. Sentyment wpływa na ich opinie. Starsze osoby prawdopodobnie są najbardziej przywiązane do tradycji i religii, a te czynniki wzmacniają ich sprzeciw wobec pracy w tym dniu.
– Osoby w tej grupie wiekowej mogą mieć najbardziej konserwatywne podejście. Wiele z nich uważa, że niedziela jest dniem rodzinnego wypoczynku. W tym przedziale wiekowym są też emeryci, którzy mają więcej czasu na codzienne zakupy niż młodzi i zapracowani ludzie. Dlatego seniorzy nie widzą potrzeby otwierania sklepów w niedziele, jeżeli sami z nich nie korzystają – wyjaśnia ekspert z Grupy BLIX.

Jak podkreśla dr Kłosiewicz-Górecka, osoby w wieku 56-80 lat mogą też mocniej niż młodsi konsumenci obawiać się o swoje zdrowie. Mają więc powody do tego, aby unikać dużych skupisk ludzi, w tym wielkopowierzchniowych obiektów handlowych. Mogą je odwiedzać, gdy inni pracują. Dlatego nie potrzebują niedziel handlowych.

Niedziela pomoże PK

B
Większa liczba klientów w galeriach, zwiększenie dynamiki sprzedaży i ochrona miejsc pracy to jednak nie jedyne postulaty, które przemawiają za zniesieniem zakazu handlu. Za niedzielami przeważa jeszcze jeden czynnik, tym razem makroekonomiczny.

- Polska wchodzi w fazę recesji z bezprecedensowo niskim PKB. W tym PKB mocno waży handel, będący jednym z filarów rozwoju gospodarczego. Jego pobudzenie poprzez zniesienie zakazu miałoby pozytywny wpływ na całą gospodarkę, wpływając na spodziewany przez rząd efekt odbicia. Tym bardziej, że centra handlowe odpowiadają za około 18 proc. handlu detalicznego w Polsce - podsumowuje dyrektor zarządzający Gemini Holding..

500 plus nie pomogło, dzieci rodzi się coraz mniej

Wideo

Komentarze 57

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Joanna

Handlowa niedziela = spacerowicze, przyjdą te same twarze jakby 6 dni w tygodniu nie starczyło im by pochodzić po galerii. A sprzedawcy jak zwykle poszkodowani i najbardziej narażeni! Prawda jest taka, że ludzie odwiedzają galerie w większości dla zabicia czasu, samotne starsze panie przychodzą codziennie po 9 rano bo nie mają co robić w domu. I potrafią dwa tygodnie mierzyć te same buty.

K
Kasjerka

Ja pracuje w Biedronce widzę codziennie te same osoby nawet jak były niedziele handlowe to taki sam był ruch jak w sobotę na jaką cholerę to z powrotem przywracać my też chcemy mieć jeden dzień wolny

G
Gosc

Czemu nasz rzad jest taki glupi ile wzięli na swoje konto zato przecież zeby otworzyć w niedziele i tak będzie dużo ludzi bo sie nudza w domu zabrać 500 plus i nie będą chodzić po sklepach ludzie tracą prace inapewno będą chodzić wydawać w sklepach to co potrzeba kupu sie w tygodniu tak samo robia sklepy do 23 a raptem 5 osob dzienie przychodzi gdzie sens gdzie logika ten kaczor ma on wogule mozg czy taki malutki jak jego wzrost

G
Gość

Pomarzyć dobra rzecz ale niedziele będą dalej wolne

E
Emilia

Galerie aktualnie świecą pustkami, obroty spadły o 50-60%, trafić również. Sprzedawcy nie mają kogo obsługiwać! Handlowe niedzielę będą kolejnymi dniami słabych obrotów, a trzeba obsadzić sklepy pracownikami, wiele firm na to nie stać. To dodatkowe koszta a obrót że sprzedaży nawet tego nie rokompensuje!!! Handlowe niedzielę teraz nie mają racji bytu!!! To będzie cios dla sklepów w galeriach handlowych!!!

G
Gość

Niedziele handlowe to jest wolny dzień dla pracowników handlu ponieważ dość czasu aby zrobić zakupy w tygodniu a niektóre sklepy czynne są do23 .Co chwile piszecie ciągle na ten sam temat dajcie spokój bo to jest nudne

R
Rafal
26 października, 16:13, Gość:

Dość handlowcy pracowali w każde święta, niedzielę podczas gdy inni dobrze się bawili więc teraz nie okradajcie ich chociż z tych wolnych niedziel. Niech urzędnik popracuje w sobotę czy niedzielę... Siedzą pozamykani w urzędach i ludzi nie wpuszczają ale sprzedawca w sklepie musi znosić tłumy ludzi niejednokrotnie bez masek i jeszcze ma się uśmiechać i pracować w niedzielę. Ludzie ogarnijcie się! My też chcemy być zdrowi i choć niedzielę spędzić z rodziną, czy to tak wiele?

Zgadzam

G
Gość

Dość handlowcy pracowali w każde święta, niedzielę podczas gdy inni dobrze się bawili więc teraz nie okradajcie ich chociż z tych wolnych niedziel. Niech urzędnik popracuje w sobotę czy niedzielę... Siedzą pozamykani w urzędach i ludzi nie wpuszczają ale sprzedawca w sklepie musi znosić tłumy ludzi niejednokrotnie bez masek i jeszcze ma się uśmiechać i pracować w niedzielę. Ludzie ogarnijcie się! My też chcemy być zdrowi i choć niedzielę spędzić z rodziną, czy to tak wiele?

Z
Zosia

Kasjera chcą spędzić niedzielę z rodzinami A i tak będzie natłok w niedzielę.Seniorzy całymi dniami łażą po sklepie powinni przychodzić od 10 do 12 a nie kiedy im się podoba.Zakaz handlu w niedziele

R
Rafal
9 października, 14:12, Adam:

Skoro dziura w budżecie jest tak ogromna to dlaczego chcesz ją jeszcze powiększać? Uważasz, że sklep w niedzielę nie poprawia sytuacji swojej i rynku?

Niedziela może być nadal dniem dla rodzin, ale niech będzie też dniem, który można spędzić według swojego uznania a nie widzimisie chorego rządu.

A kto nie chce pracować w niedzielę nie musi, wystarczy dogadać się z kierownikiem a jeśli to nie poskutkuje to zmienić pracę na inną.

17 października, 10:25, Gość:

Powiedz to Niemcom, Czechom to zostaniesz wyśmiany jako ten ze wschodu - bez kultury

18 października, 16:34, Jotgie:

Niemcy czy Czesi nie są dla mnie JEDYNYM wyznacznikiem. W Wielkiej Brytanii, Hiszpanii czy Włoszech sklepy są otwarte w święta. W Szkocji (tam to sprawdziłem) nawet w Wielkanoc!

To osle pracuj w niedziele

R
Rafal

Niech Rzad pracuje juz itak narażeni sa ludzie w sklepach to jeszcze niedziele barany otworzyć niech ten kojarzę z metra cięty i dlugopisik jego pracuja

A
Adam
9 października, 14:12, Adam:

Skoro dziura w budżecie jest tak ogromna to dlaczego chcesz ją jeszcze powiększać? Uważasz, że sklep w niedzielę nie poprawia sytuacji swojej i rynku?

Niedziela może być nadal dniem dla rodzin, ale niech będzie też dniem, który można spędzić według swojego uznania a nie widzimisie chorego rządu.

A kto nie chce pracować w niedzielę nie musi, wystarczy dogadać się z kierownikiem a jeśli to nie poskutkuje to zmienić pracę na inną.

17 października, 10:25, Gość:

Powiedz to Niemcom, Czechom to zostaniesz wyśmiany jako ten ze wschodu - bez kultury

Dla mnie to typowo polskie myślenie, zakażmy ludziom sklepów w niedzielę i dzięki temu kościoły będą znowu pełne.

Co ich obchodzi, że sklepy przez to bankrutują, sprzedaż spada, ludzie tracą pracę, klienci muszą od rana w sobotę jechać na zakupy bo potem nie będzie jak.

Ważne, że kościół odzyska swoich wiernych a ludzie będą mogli wreszcie wyjść na spacer lub spotkać się z rodziną ( bo przecież nie mogli tego zrobić gdy niedziele były handlowe) !

G
Gość

"Nielegalne obostrzenia, czyli lockdown 2.0! Grzegorz Braun"

https://www.youtube.com/watch?v=LrtLmMG9MKE

J
Jotgie
9 października, 14:12, Adam:

Skoro dziura w budżecie jest tak ogromna to dlaczego chcesz ją jeszcze powiększać? Uważasz, że sklep w niedzielę nie poprawia sytuacji swojej i rynku?

Niedziela może być nadal dniem dla rodzin, ale niech będzie też dniem, który można spędzić według swojego uznania a nie widzimisie chorego rządu.

A kto nie chce pracować w niedzielę nie musi, wystarczy dogadać się z kierownikiem a jeśli to nie poskutkuje to zmienić pracę na inną.

17 października, 10:25, Gość:

Powiedz to Niemcom, Czechom to zostaniesz wyśmiany jako ten ze wschodu - bez kultury

Niemcy czy Czesi nie są dla mnie JEDYNYM wyznacznikiem. W Wielkiej Brytanii, Hiszpanii czy Włoszech sklepy są otwarte w święta. W Szkocji (tam to sprawdziłem) nawet w Wielkanoc!

G
Gość
13 października, 18:56, Gość:

Jaka większość chce to ci chcą co nie umieją spędzać niedzieli z rodziną tylko się paletac po galeri proponuje zeby rzad wzial zleceniowke i te puste głowy ruszyl i popracowal

17 października, 10:23, Gość:

Niech najpierw zrobią porządek z tymi bez masek

Zaraz będzie halołin, możesz zakładać...

Dodaj ogłoszenie