Zmarł, bo nie doczekał testów na koronawirusa? Jest śledztwo

RED
Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Prokuratura z Głogowa bada sprawę 45-letniego mężczyzny, który w sobotę zmarł przebywając w kwarantannie. Wrócił z Niemiec, źle cię czuł, czekał na przeprowadzenie testów na obecność koronawirusa. - Niestety na takie testy czeka się kilka dni. Ten mężczyzna ich nie doczekał - mówił starosta głogowski Jarosław Dutkowiak. I apelował do rządu: - Nie oszukujcie ludzi. Róbcie testy. Czy głogowianin zmarł na koronawirusa? Czy wykonanie testów na czas mogło uratować mu życie? Odpowie na to prokuratura.

– Zwłoki zostały zabezpieczone i prokuratura planuje dalsze czynności w tej sprawie. Nie znamy przyczyn zgonu tego mężczyzny, wiemy, że był w kwarantannie, wiemy że było to zgłoszone do właściwych służb. W tej chwili wyjaśniamy przyczyny i okoliczności zgonu – mówi Lidia Tkaczyszyn z Prokuratury Okręgowej w Legnicy. Nie odpowiada jednak czy i ewentualnie kiedy zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.

– Zwróciliśmy się do sanepidu o wykonanie badania na obecność wirusa i czekamy na wyniki – mówi nam Lidia Tkaczyszyn

Przeczytaj więcej na ten temat

W czasie epidemii samo przeprowadzenie sekcji, w razie konieczności, może być utrudnione. Biegli w całym kraju niechętnie się tego podejmują.
Polskie Towarzystwo Medycyny Sądowej i Kryminalistyki wydało oświadczenie z zaleceniami dotyczącymi przeprowadzania sekcji. W przypadku stwierdzenia wirusa, lekarze nie muszą przeprowadzać sekcji zwłok, ponieważ w przypadkach zgonów w następstwie potwierdzonego zakażenia wirusem SARS CoV-2 brak jest medycznych wskazań do przeprowadzania badania pośmiertnego. W tym przypadku jednak, nie wiadomo, czy 45-latek był zakażony, co mocno komplikuje sytuację.

- W niektórych sytuacjach może zaistnieć potrzeba wykonania sekcji zwłok osoby zmarłej w wyniku podejrzenia zakażenia wirusem COVID-19, ze wskazań procesowych (..). W takich przypadkach, zgoda na podjęcie się przeprowadzenia badania pośmiertnego zależy od kierowników poszczególnych zakładów medycyny sądowej, którzy powinni wziąć pod uwagę lokalne możliwości w zakresie infrastruktury i wyposażenia zakładu, dostępność i przygotowanie personelu oraz stopień zabezpieczenia w indywidualne środki ochrony osobistej – czytamy w oświadczeniu.

Zobacz koniecznie

Nie przegap tych informacji

Kolejne środowiska popierają protestujących

Wideo

Materiał oryginalny: Zmarł, bo nie doczekał testów na koronawirusa? Jest śledztwo - Gazeta Wrocławska

Komentarze 124

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr
25 marca, 13:58, Milko:

Teraz testy rozprowadzają firmy z PL wiec powinno być lepiej z diagnostyką. Z wrocławia sprzedaje sklep Spy Shop.

Ktoś już może zamawiał te testy ? Do mnie do pracy właciciel kupil dla każdego.

G
Gość
25 marca, 8:40, Gość:

Ofiary we Włoszech pis by nazwał że zmarli na choroby współistniejące bo u nas tak robią

25 marca, 12:30, Fakty, tylko fakty:

Niestety na koronawirusa umierają najczęściej osoby, które miały inne problemy zdrowotne. Mające problemy z układem krążenia, z układem oddechowym. Lekarze określają taką sytuację jako „choroby współistniejące”. PiS nie ma nic do tego. Ale gdy chcesz mieszać politykę do pandemii to jestem przekonany, że gdyby ministrem zdrowia była Kopaczowa zamiast Szumowskiego to już dawno byśmy szli łeb w łeb z Włochami w liczbie zakażonych i zmarłych.

Polityka nie statystyka tak

O
Oxymoron
24 marca, 22:57, Proszę nie siać domysłów:

Moim zadniem podejście do testow zalezy od polityki szpitala. Proszę nie uogólniać bo robicie krzywdę takimi komentarzami. Ja od 15 marca miałam silną grypę i gorączkę, po kilku dniach w nocy mój mąż obudził się z gorączką i kaszlem. Zadzwoniłam do sanepidu o godz. 1 w nocy i naprawdę otrzymałam fachową poradę co robić. Bez uprzedzenia pojechaliśmy do szpitala zakaźanego. Mężowi wykonano badanie krwi i test, ja czekałam w aucie. Po chwili zadzwonił mąż, mówiąc że Pani doktor też chcę mnie zbadać i zrobić test więc proszę Was opanujcie się z tym hejtem. Podejście Pani doktor pełen profesjonalizm.

Nie byliśmy za granicą, nie znamy nikogo kto jest w kwarantannie.

Wynik testu był po 24h - negatywny na szczęście.

25 marca, 14:49, Gość:

Na szczęście trafiliście na lekarza z powołania, ja przed kilkoma tygodniami poszłam do swojego lekarza poprosić o skierowanie na badanie krwi, mam 35 lat i dwoje dzieci więc profilaktycznie raz do roku staram się badać, a lekarz do mnie po co Pani to badanie skoro nic Pani nie dolega... PS od 20 roku życia pracuje i płacę podatki, i wszystkie możliwe składki pobierane co miesiąc z mojego wynagrodzenia!!!

25 marca, 23:51, Hart:

Mendo jedna nie jestes jedyna co płacisz podatki zrozum ze są sprawy pilne a ty mozesz poczekac mysl to NIE BOLI!

Odezwał się myślący cham

K
Karczewski

Ciekaw jestem co powiedzialby mądry pis szczegolnie ten z nowogrodzkiej kaczynski gdyby nie przebadano członka lub bliskiego pisowi?

H
Hart
24 marca, 22:57, Proszę nie siać domysłów:

Moim zadniem podejście do testow zalezy od polityki szpitala. Proszę nie uogólniać bo robicie krzywdę takimi komentarzami. Ja od 15 marca miałam silną grypę i gorączkę, po kilku dniach w nocy mój mąż obudził się z gorączką i kaszlem. Zadzwoniłam do sanepidu o godz. 1 w nocy i naprawdę otrzymałam fachową poradę co robić. Bez uprzedzenia pojechaliśmy do szpitala zakaźanego. Mężowi wykonano badanie krwi i test, ja czekałam w aucie. Po chwili zadzwonił mąż, mówiąc że Pani doktor też chcę mnie zbadać i zrobić test więc proszę Was opanujcie się z tym hejtem. Podejście Pani doktor pełen profesjonalizm.

Nie byliśmy za granicą, nie znamy nikogo kto jest w kwarantannie.

Wynik testu był po 24h - negatywny na szczęście.

25 marca, 14:49, Gość:

Na szczęście trafiliście na lekarza z powołania, ja przed kilkoma tygodniami poszłam do swojego lekarza poprosić o skierowanie na badanie krwi, mam 35 lat i dwoje dzieci więc profilaktycznie raz do roku staram się badać, a lekarz do mnie po co Pani to badanie skoro nic Pani nie dolega... PS od 20 roku życia pracuje i płacę podatki, i wszystkie możliwe składki pobierane co miesiąc z mojego wynagrodzenia!!!

Mendo jedna nie jestes jedyna co płacisz podatki zrozum ze są sprawy pilne a ty mozesz poczekac mysl to NIE BOLI!

G
Gość
24 marca, 22:57, Proszę nie siać domysłów:

Moim zadniem podejście do testow zalezy od polityki szpitala. Proszę nie uogólniać bo robicie krzywdę takimi komentarzami. Ja od 15 marca miałam silną grypę i gorączkę, po kilku dniach w nocy mój mąż obudził się z gorączką i kaszlem. Zadzwoniłam do sanepidu o godz. 1 w nocy i naprawdę otrzymałam fachową poradę co robić. Bez uprzedzenia pojechaliśmy do szpitala zakaźanego. Mężowi wykonano badanie krwi i test, ja czekałam w aucie. Po chwili zadzwonił mąż, mówiąc że Pani doktor też chcę mnie zbadać i zrobić test więc proszę Was opanujcie się z tym hejtem. Podejście Pani doktor pełen profesjonalizm.

Nie byliśmy za granicą, nie znamy nikogo kto jest w kwarantannie.

Wynik testu był po 24h - negatywny na szczęście.

Na szczęście trafiliście na lekarza z powołania, ja przed kilkoma tygodniami poszłam do swojego lekarza poprosić o skierowanie na badanie krwi, mam 35 lat i dwoje dzieci więc profilaktycznie raz do roku staram się badać, a lekarz do mnie po co Pani to badanie skoro nic Pani nie dolega... PS od 20 roku życia pracuje i płacę podatki, i wszystkie możliwe składki pobierane co miesiąc z mojego wynagrodzenia!!!

M
Milko

Teraz testy rozprowadzają firmy z PL wiec powinno być lepiej z diagnostyką. Z wrocławia sprzedaje sklep Spy Shop.

G
Gość

Służby sanitarne twierdzą, że fryzjerzy i kosmetyczki mogą prowadzić działalność w czasie epidemii koronawirusa w Polsce. Trzeba zachować środki ostrożności, radzi sanepid. Fryzjerzy i kosmetyczki mają pytać klientów o stan zdrowia, zbierać dane o ich miejscu zamieszkania i kontaktach zagranicznych. Przecież to absurd, komentują pracownicy branży kosmetycznej następny absurd rządu

R
Romek

W ciągu tygodnia od wprowadzenia czasowej kontroli na granicach do Polski wjechało blisko 380 tys. osób, z czego połowa, bo 165 tys., przez granicę z Niemcami, z Czechami – ponad 90 tys. osób, a ze Słowacją – 21 tys. – podaje nam Straż Graniczna. Kwarantanna w polsce to fikcja

F
Fakty, tylko fakty
25 marca, 8:40, Gość:

Ofiary we Włoszech pis by nazwał że zmarli na choroby współistniejące bo u nas tak robią

Niestety na koronawirusa umierają najczęściej osoby, które miały inne problemy zdrowotne. Mające problemy z układem krążenia, z układem oddechowym. Lekarze określają taką sytuację jako „choroby współistniejące”. PiS nie ma nic do tego. Ale gdy chcesz mieszać politykę do pandemii to jestem przekonany, że gdyby ministrem zdrowia była Kopaczowa zamiast Szumowskiego to już dawno byśmy szli łeb w łeb z Włochami w liczbie zakażonych i zmarłych.

D
De profundis

Zmarł na koronawirusa (prawdopodobnie). Nie zmarł jednak z powodu braku testu. Testy nie ratują życia zarażonym na koronawirusa. Na koronawirusa nie ma na razie lekarstwa.

G
Gość

Ofiary we Włoszech pis by nazwał że zmarli na choroby współistniejące bo u nas tak robią

G
Gość
24 marca, 22:57, Proszę nie siać domysłów:

Moim zadniem podejście do testow zalezy od polityki szpitala. Proszę nie uogólniać bo robicie krzywdę takimi komentarzami. Ja od 15 marca miałam silną grypę i gorączkę, po kilku dniach w nocy mój mąż obudził się z gorączką i kaszlem. Zadzwoniłam do sanepidu o godz. 1 w nocy i naprawdę otrzymałam fachową poradę co robić. Bez uprzedzenia pojechaliśmy do szpitala zakaźanego. Mężowi wykonano badanie krwi i test, ja czekałam w aucie. Po chwili zadzwonił mąż, mówiąc że Pani doktor też chcę mnie zbadać i zrobić test więc proszę Was opanujcie się z tym hejtem. Podejście Pani doktor pełen profesjonalizm.

Nie byliśmy za granicą, nie znamy nikogo kto jest w kwarantannie.

Wynik testu był po 24h - negatywny na szczęście.

Dlaczego "wynik negatywny na szczęście"? A jak by był pozytywny to co? Jaka różnica? Ważne że się wyzdrowiało. Na powikłania zwykłej grypy, czy nawet zapalenia migdałków też można umrzeć.

G
Gość

Rząd pomaga To fake news

G
Gość
24 marca, 15:28, Zwiastun Śmierci:

PODAJĘ DO PUBLICZNEJ WIADOMOŚCI

WRAZ Z DNIEM 24.03.2020 W POLSCE PREMIER POLSKI W SPOSÓB ZBRODNICZY PRZEJĄŁ CAŁKOWITA WŁADZE ŻEBY NIE DOPUŚCIĆ DO WYBRANIA INNEGO PREZYDENTA NIŻ ICH DŁUGOPIS, JEST TO CZYM OBRZYDLIWY I ZA NIEDŁUGO CAŁY ŚWIAT SIĘ DOWIE ŻE OFICJALNYM USTROJEM RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ JEST FASZYZM, FASZYZM PŁYNĄCY Z NOWOGRODZKIEJ

24 marca, 18:20, Prawdziwek:

Głupków niegdzie nie brakuje, zwłaszcza w niemie.ckiej GW

faszyzm.

Wszystko w Państwie.

Nic poza Państwem.

Nic przeciwko Państwu.

Dodaj ogłoszenie