18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Zielone światło dla marketów

Joanna Pieńczykowska
Dziś Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnie, czy ustawa ograniczająca budowę wielkich sklepów, którą uchwalił Sejm poprzedniej kadencji, jest zgodna z konstytucją. Jeżeli ją uchyli - wielkopowierzchniowe sklepy i galerie handlowe znów będą mogły powstawać bez ograniczeń.

Dla klientów to dobra wiadomość: większa liczba hiper- i supermarketów oznacza bowiem większą konkurencję na rynku, a zatem i niższe ceny. A te zwykle w hipermarketach są od kilku do kilkunastu procent niższe niż w małych osiedlowych sklepikach.

Uznania ustawy za niekonstytucyjną domaga się Rzecznik Praw Obywatelskich, który uważa, że narusza ona swobodę działalności gospodarczej. Przepisy autorstwa Samoobrony przewidują, że na utworzenie sklepów o powierzchni powyżej 400 metrów kwadratowych inwestorzy będą musieli uzyskiwać zgodę samorządu lokalnego, a w przypadku placówek mających więcej niż 2 tys. mkw. - dodatkowo sejmiku wojewódzkiego.

Dziś jednak w ogóle nie wydaje się nowych pozwoleń na budowę, bo nie ma rozporządzeń wykonawczych. - Obecnie buduje się tylko te obiekty, które dostały pozwolenia przed wrześniem 2007 r., kiedy nowe przepisy weszły w życie - mówi Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. Poprzedni rząd nie zdążył na czas wydać rozporządzań, a nowy - wstrzymał się z ich opublikowaniem do czasu orzeczenia Trybunału.

Niektóre inwestorzy już musieli opóźnić plany. Np. Ikea już od grudnia nie może doczekać się pozwolenia na budowę parku handlowego Bulwary Poznańskie o powierzchni ok. 72 tys. mkw. - W tej sytuacji nasz plan podwojenia do 2015 r. liczby inwestycji w Polsce może nie zostać zrealizowany - mówi Karolina Horoszczak, rzecznik Ikei.

Ale zagrożona jest nie tylko budowa hipermarketów i supermarketów. Pozwoleń nie dostają też właściciele salonów samochodowych, składów budowlanych i dużych sklepów sportowych. Kłopoty z rozwojem mogą mieć też sieci mniejszych sklepów, bo wiele galerii handlowych, które planowano na lata 2009-2010, nie powstanie w terminie. - Są to nie tylko inwestycje zagranicznych firm, ale również polskich przedsiębiorców. Inwestorom grożą wysokie odsetki od zaciągniętych kredytów, a także kary na rzecz najemców, z którymi podpisali umowy - dodaje Faliński.

Z ustawy nie są zadowoleni także mali kupcy, których to prawo miało chronić. Wielkie sieci przyspieszyły bowiem otwieranie mniejszych placówek i zaczynają wypierać rodzinne sklepiki z osiedli i małych miast. W 2007 r. Carrefour uruchomił pierwsze małe sklepy pod marką Carrefour Express. Wielkie wejście na osiedla ze sklepami o powierzchni mniejszej niż 400 mkw. zapowiada także Tesco. Dlatego wniosek o zbadanie zgodności ustawy z konstytucją złożyła do TK również Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".

Zdaniem specjalistów, jeśli Trybunał nie uchyli ustawy, niektóre wielkie sieci mogą całkowicie zrezygnować z inwestycji w Polsce.

Wojciech Zaremba, analityk firmy badawczej Nielsen, nie ma wątpliwości: - Silny tradycyjny handel i osłabione sieci wielkich sklepów to zła wiadomość dla klientów. Ceny produktów w hipermarketach są zwykle niższe niż w zwykłych osiedlowych sklepach. Poza tym w hipermarketach obowiązują promocje, na które właściciele małych sklepów po prostu nie mogą sobie pozwolić - mówi.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie