Zeznania świadków ws. oskarżenia o kanibalizm. Co Rafał O. opowiedział współwięźniom?

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Aż czterech więźniów potwierdziło, że jeden z oskarżonych w sprawie zabójstwa połączonego z aktem kanibalizmu, przyznał im się w celi do udziału w zbrodni. Sąd oceni, czy ich zeznania są wiarygodne.

Za nami drugi dzień procesu w sprawie, z którą polski wymiar sprawiedliwości nie miał jeszcze do czynienia.

Według prokuratury, 19 lat temu pięciu młodych mężczyzn zabiło człowieka ze szczególnym okrucieństwem i z pobudek zasługujących na szczególne potępienie, a potem spróbowali jak smakuje pieczone ludzkie mięso.

Problem w tym, że nie tylko nie odnaleziono ciała, ale nie wiadomo kim była ofiara.

CZYTAJ TEŻ:

Do procesu dożyło czterech oskarżonych. Trzech nie przyznało się do winy. Czwarty, Rafał O. w śledztwie opowiedział co zrobili. Ale w sądzie nie potwierdził swoich słów i uparcie milczy. Dlatego sąd szuka kolejnych dowodów.

Według prokuratury, dowodami są zeznania czterech więźniów, którzy mieli kontakt z Rafałem O., gdy trafił do aresztu po zatrzymaniu w 2017 r. Dlatego na ostatniej rozprawie sąd ich przesłuchał. Relacja za Onet.pl.

  • Lech W.:Rafał O. opowiadał, że na początku lat dwutysięcznych dostał zaproszenie na ognisko. Pod sklepem była jakaś awantura zakończona tym, że ktoś komuś poderżnął gardło. Rafał mówił, że próbował reagować, ale został uciszony groźbami. Nie sądziłem, że to może być prawda.
  • Andrzej M.: Mówił, że mięso było za twarde, by je zjeść. Śmiał się z tego. Potem ktoś popłynął pontonem z tym ciałem na jezioro. Przyjechali samochodem, ale mówił, że go nie odnajdą. Miałem wrażenie, że jak to mówił, to był upośledzony.
  • Grzegorz Ł.: Śmiał się z tego, że nie znajdą ciała i że będą szukać tego tarpana.
  • Emil B.: Mówił, że chodziło o długi. Jeden poderżnął mężczyźnie gardło, a później wrzucili ciało na łódkę.

Co ciekawe, Rafał O. miał się zwierzyć niektórym z więźniów już po kilku dniach wspólnej odsiadki w celi. Wcześniej mówił o tym, m.in. 70-letniemu sąsiadowi Franciszkowi B.

CZYTAJ TEŻ:

- On to gadał po pijaku. Dlatego w to nie wierzyłem, aż do czasów, gdy kiedyś pod sklepem usłyszałem jak Rafał mówi do Zbyszka, że mu zaraz przypomni jak było nad jeziorem w Ługach! Zbyszek kazał mu się zamknąć. Wtedy pomyślałem, że to chyba jest prawda - opowiadał.

Relacji Zbigniewa B. nie poznamy. Zmarł przed zatrzymaniem. Według Rafała O., to on miał też brać udział w zabójstwie i podciął szyję ofierze.

- Odcinał mu głowę, a potem kawałek ciała, który upiekł i musieliśmy to zjeść - mówił w śledztwie Rafał O.

Kolejna rozprawa za miesiąc. Sąd będzie przesłuchiwał kolejnych świadków.

ZOBACZ TEŻ:

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Materiał oryginalny: Zeznania świadków ws. oskarżenia o kanibalizm. Co Rafał O. opowiedział współwięźniom? - Głos Szczeciński

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Ich

Nie było socjalu za po, to wolactwo jadło innych ludzi, teraz jest socjal i żaden nierób wolski nie zjadł nikodo, w końcu wsatli z kolan.

Dodaj ogłoszenie