Żelichowski: Nie ma rozłamu w PSL. Scena polityczna dzieli się na koalicję, opozycję i Kłopotka

Redakcja
Stanisław Żelichowski
Stanisław Żelichowski Wojciech Barczyński/Polskapresse
- Jeżeli Platforma będzie chciała współpracować z Ruchem Palikota czy SLD, my nie będziemy przeszkadzali. W tak ciężkim okresie najgorsze, co mogłoby się przydarzyć, to koalicja, która, zamiast rozwiązywać problemy Polaków, zaczęłaby mieć problemy sama z sobą - mówi Stanisław Żelichowski, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, w rozmowie z Anną Cieślak.

Od exposé premiera minął tydzień, a my wciąż słyszymy rozbieżne opinie płynące ze strony koalicjanta. Poseł Kłopotek stanowczo nie zgadza się na zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Jakie stanowisko reprezentuje PSL i czy możemy mówić o wewnętrznym rozłamie?
O żadnym rozłamie nie ma mowy. Scena polityczna dzieli się na koalicję rządzącą, opozycję i posła Kłopotka, i każdy ma inne pomysły. Exposé Donalda Tuska było wygłoszone w imieniu koalicyjnego rządu, natomiast nad szczegółami trzeba rozmawiać. Przykładem jest składka zdrowotna, którą państwo w całości miałoby pokrywać jedynie rolnikom posiadającym do sześciu hektarów. Natomiast należy wziąć pod uwagę wartość zagospodarowania tych sześciu hektarów, ponieważ inny dochód uzyska rolnik posiadający sześć hektarów pod szkłem, inny posiadający na tej powierzchni kurniki i o tym chcielibyśmy rozmawiać. My postulowaliśmy, by ta składka była opłacana rolnikom posiadającym do 15 hektarów. Inna kwestia: jeżeli rolnicy będą płacili podatek dochodowy, a nie będą płacili podatku rolnego, pojawia się pytanie, kto samorządom z jakich środków wyrówna, bo do tej pory podatek rolny przekazywany był na rzecz samorządów.

A co z likwidacją KRUS? Donald Tusk wyraźnie zakomunikował, że musi ona nastąpić.
Jeżeli chodzi o likwidację KRUS, należy pamiętać, że ma to być proces stopniowy. Jest sporo problemów, na przykład to, że rolnik nie dostaje w tej chwili becikowego czy dzieci rolników nie dostają stypendiów ze względu na sposób przeliczania dochodu. To wszystko trzeba postawić na nogi, bo w tej chwili na 1,5 miliona gospodarstw jedynie 250 tys. ma dochód, reszta dochodu nie ma, a wszyscy płacą podatek rolny. Według naszych analityków wieś dostanie więcej środków, a nie mniej, trudno, żebyśmy tego nie bronili, ale o szczegółach trzeba rozmawiać.

Podkreśla Pan, że trzeba rozmawiać i takie głosy słyszeliśmy już w Sejmie, wtedy pojawiał się Janusz Palikot czy Leszek Miller, którzy powiedzieli, że chcą w kilku kwestiach spornych wesprzeć Platformę. Czy PSL nie obawia się rozpadu koalicji?
Teoretycznie wszystko jest możliwe, w końcu koalicję zrywa się jednym głosowaniem. Dylemat dziś jest taki, że w niestabilnej sytuacji, w jakiej przyszło nam żyć, nieodpowiedzialnością PO i PSL byłoby, gdybyśmy próbowali wybierać opozycję do jakichś doraźnych celów. Staramy się ze sobą tak długo dyskutować, by dojść do porozumienia, mimo oczywistych różnic. Przez ostatnie cztery lata udawało nam się znaleźć kompromis i teraz też nam się uda, proszę się nie obawiać. Exposé premiera jest jak rozkład jazdy na kolei - żeby wiedzieć, kiedy spóźniają się pociągi. Nie powinny, ale się spóźniają. My zgadzamy się z premierem w ogólnych tezach, ponieważ były one uzgadniane koalicyjnie, natomiast szczegóły będą poddawane dyskusji. Na rozłam koalicji się nie zanosi. Przyszło nam rządzić w trudnych czasach, wolelibyśmy zmniejszać podatki i zwiększać wydatki, musimy jednak działać w innym kierunku. Jeżeli Platforma będzie chciała współpracować z Ruchem Palikota czy SLD, my nie będziemy przeszkadzali. W tak ciężkim okresie najgorsze, co mogłoby się przydarzyć, to koalicja, która, zamiast rozwiązywać problemy Polaków, zaczęłaby mieć problemy sama z sobą. Członków partii Janusza Palikota właściwie nie znam, natomiast nie wyobrażam sobie koalicji PO z SLD. Nie po to Jarosław Gowin poświęcił się i poszedł do ministerstwa, by jego całe ugrupowanie popierało Leszka Millera.

Według ostatniego sondażu TNS OBOP dla "Gazety Wyborczej" poparcie dla Platformy Obywatelskiej spadło aż o 8 punktów po wygłoszeniu exposé i przedstawieniu składu rządu. Nie obawia się Pan, że drastyczne reformy rządu zaszkodzą również PSL?
Osoby, które decydują się na pracę w rządzie, nie mogą patrzeć ciągle na sondaże, tylko muszą się liczyć z wyjątkowo trudnym czasem, który nas czeka. Każdy następny rząd będzie musiał robić to samo. Jak słyszeliśmy podczas debaty nad exposé, opozycja nic innego nie zaproponowała. Zaproponowała na przykład podatek bankowy, który warto rozważyć. Sądzę, że wyniki tego sondażu świadczą o normalności narodu, który naturalnie na podwyżki reaguje niezadowoleniem. Nikt normalny nie chce tracić i nie darzy sympatią tych, którzy ograniczają ludziom dotychczasowe wydatki.

Nie wiem, czy nie powinni się Państwo jednak obawiać, chociażby ze względu na organizowaną w czwartek konferencję Krajowego Związku Rolników pt. "Rewolucja na wsi. Po exposé premiera na wsi zawrzało!".
Sądzę, że na wsi zawrzało bardziej, gdy rolnicy zobaczyli, ile zarabia 40-letni prokurator, który ma 12 tys. zł emerytury, a ich składki są płacone z tych samych pieniędzy, czyli z budżetu, jak emerytura rolników. Tyle że rolnik musi pracować do 65 lat, a nie to, że wieś dostanie więcej środków. Związki odgrywają swoją rolę, natomiast nie jest to żadna rewolucja.

Rozmawiała Anna Cieślak

CZYTAJ TEŻ:
* W koalicji PO-PSL będzie spór o wojewodów? ''Zasada zderzaków może zejść w teren''
* PSL w obronie KRUS. Ludowcy nie chcą zgodzić się na zmiany w umowie koalicyjnej
* Tusk chce zmian w umowie z PSL. Premier liczy na pomoc Palikota przy reformach

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
internautka50+

b często (nie znaczy zawsze) miał swoje zdanie i nie bał się go przedstawiać . A wy jak te manekiny co ustalił koalicjant powtarzacie. PSL jest feeeeeeeeeeee

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Żelichowski: Nie ma rozłamu w PSL. Scena polityczna dzieli się na koalicję, opozycję i Kłopotka

A
Arno Murkowski

ciagle umniejszal wartosc tej koalicji. Moze tak dziennikarze zabrali by sie do powiazan i stanowisk zwiazanych z PSL- bo to partia ''MOZE SIE PRZYDAC''= NIETYKALNYCH.

Dodaj ogłoszenie