Żeby schudnąć, trzeba jeść obfite śniadania

Konrad Godlewski
Obfite śniadania pomagają ograniczyć łaknienie 123RF
Panie, które chcą zrzucić zbędne kilogramy, powinny jadać obfite śniadania - wynika z badań wenezuelskiej dietetyczki Danieli Jakubowicz. W jaki sposób doszła do tak zdumiewających wniosków?

Odkryła ona, że najszybciej tracą na wadze te kobiety, które rankiem przyjmują nawet połowę dziennego zapotrzebowania na kalorie, a przy tym nie unikają węglowodanów.

Doktor Jakubowicz z kliniki w Caracas, stolicy Wenezueli, przebadała 96 otyłych pacjentek, które stroniły od ruchu.

Dla części z nich ułożyła własną dietę, zalecając codziennie przyjmowanie 1240 kalorii, z czego aż 610 podczas śniadania. Druga grupa była na typowej diecie z niską zawartością węglowodanów i przyjmowała codziennie 1085 kalorii.

Po czterech miesiącach pacjentki jedzące obfite śniadania schudły nieco mniej (średnio po 10,4 kg) niż koleżanki unikające węglowodanów (12,7 kg).

Jednak po kolejnych czterech miesiącach chudły nadal (średnio o 7,5 kg), podczas gdy w drugiej grupie wystąpił efekt jo-jo. Pacjentki te odzyskały średnio aż po 8,2 kg.

Według dietetyczki usuwanie z diety węglowodanów (zawartych m.in. w ryżu, kaszy, ziemniakach czy chlebie razowym ) jest nieefektywne.

- Zakłóca to bowiem i spowalnia przemianę materii, powodując powrót do otyłości - tłumaczyła dr Jakubowicz na konferencji Towarzystwa Endokrynologicznego w San Francisco.

Jej zdaniem diety z niską zawartością węglowodanów wywołują u pacjentów nieposkromiony apetyt, m.in. na słodycze. To dlatego wielu z nich podjada, a po zakończeniu diety tyje ponownie.

Dieta dr Jakubowicz nie jest tak skuteczna na krótką metę, ale nie zakłóca gospodarki węglowodanowej w organizmie. Obfity poranny posiłek dodatkowo ogranicza łaknienie w ciągu dnia, dzięki temu pacjentkom łatwiej przychodzi wprowadzić w życie stare powiedzenie: śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi.

W ciągu ośmiu miesięcy pozwoliło to im stracić na wadze aż 21 proc., podczas gdy konkurencyjna dieta, uwzględniając efekt jo-jo, przyniosła utratę tylko 4,5 proc. wagi.

Jak podkreśla autorka, dieta obfitych śniadań jest także zdrowsza. Choć w porze obiadu i kolacji również zaleca ograniczanie węglowodanów, to w ułożonym przez nią jadłospisie jest więcej owoców, które są źródłem błonnika oraz witamin.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

I
Iwona

Zgadzam sie z zalozeniami tej diety.
Jedzac codziennie ok 1000kcal, odmawiajac sobie czegos slodkiego w ciagu dnia, nie jedzac chleba, ryzu waga mimo! 1000kcal nie spadala a rosla... paradoks?
Jedzac 1200kcal z czego ok 600 to sniadanie + kubek cieplego kakao i waga pieknie leci w dol.
Kolacja? Jak najbardziej ale wafle ryzowe + konfitura.
Ziemniakow, makaronu nie jem - nie lubie.
Wszystkie gazowane kolorowe napoje - nie pije. Cukier wcale mi nie smakuje. Miesko? Jak najbardziej ale 60% talerza to salatka. Soki owocowe? Tak 50/50 z woda mineralna. Plus troche ruchu, do sklepu nie autem a piechotka ;)

s
sami

Martynka najlepszy sposób na schudnięcie to gimnastyka ,ja schudłam 7 kg ćwicząc z płyty którą kupiłam z jakimś czasopismem i odmówić sobie słodyczy oraz regularnie przyjmować posiłki kolacja do 19 efekt gwarantowany.

M
Martynka

pisze bo chce schudnac a waze 54 kg a mam 158m i ta waga mnie meczy chcem byc chuda i ladnie wygladac jak inne kobiety a nie byc wiecznie gruba glodna badz nie najedzona

Dodaj ogłoszenie