Żeby chronić misie, Słowacy zamykają szlaki w Tatrach

Halina Kraczyńska
Słowacki Park Narodowy od sezonu letniego, który zaczyna się 15 czerwca, zlikwidował dwa szlaki dochodzące do granicy. Powód? Ochrona przyrody.

Słowacy zamknęli zielony szlak wiodący na Juraniową Przełęcz i dalej na Bobrowiec i Bobrowiecką Przełęcz oraz czerwony szlak - z Tomanowej Liptowskiej Doliny na Tomanową Przełęcz. Oba i tak były rzadko uczęszczane. Tak rzadko, że zarosły trawą.

Dyrekcja słowackiego parku zdecydowała się na to ze względu na ochronę wyjątkowo cennych obszarów przyrodniczych, które są ostoją m.in. niedźwiedzia, rysia, wilka, kozicy i świstaka. Przebiegają tamtędy także korytarze ekologiczne, którymi wędrują zwierzęta z Tatr aż do Babiej Góry.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie