"Zdjęcia ze Smoleńska nie pojawiły się przypadkowo. Miały być kroplą, która przeleje czarę goryczy"

Agaton Koziński
Piotr Schramm
Piotr Schramm Fot. archiwum prywatne
- Okoliczności, w jakich doszło do przecieku ze zdjęciami ofiar katastrofy smoleńskiej, nie są przypadkowe. Widać, że partia rządząca od pewnego czasu traci w sondażach. Te fotografie miały stać się kroplą, która przeleje czarę goryczy - mówi Piotr Schramm, adwokat z kancelarii prawnej Gessel, w rozmowie z Agatonem Kozińskim.

Jakby Pan skomentował fakt pojawienia się zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej na blogu w rosyjskim internecie? To przypadek? Prowokacja?
Zdjęcia pojawiły się dwa i pół roku po tej tragedii, krótko po tym, jak emocjonowaliśmy się pomyłkami popełnionymi przy identyfikacji zwłok ofiar tej katastrofy. Myślę, że nie ma przypadku w tym, że te fotografie pojawiły się właśnie teraz.

Czyli według Pana to celowy przeciek, prowokacja.
Pokazano mi te zdjęcia. Na siedmiu fotografiach rozpoznać można właściwie tylko ciało świętej pamięci pana prezydenta. To nie mógł być przypadek. Gdyby bowiem miały one pojawić się nieintencjonalnie, to trudno wyjaśnić fakt, czemu ujawniono je tak długo po katastrofie, a jednocześnie właśnie teraz. Po drugie, znamienne jest, że ujrzały one światło dzienne właśnie w chwili, gdy trwa dyskusja o tym, czy strony polska i rosyjska prawidłowo wyjaśniają wszystkie szczegóły tej tragedii, a sondaże poparcia dla polityków tak skaczą. W mej ocenie nie bez znaczenia jest właśnie fakt, że opublikowano je w chwili, gdy doszło do istotnej zmiany w sondażach poparcia dla partii politycznych w Polsce.

W czyim interesie jest przeprowadzenie takiej prowokacji?
Na pewno nie jest ona korzystna dla partii rządzącej, gdyż ta sytuacja wywołuje kolejne negatywne emocje. Przecież tuż po 10 kwietnia 2010 r. dostaliśmy informacje, że funkcjonariusze BOR pełnili wartę przy zwłokach świętej pamięci prezydenta. Wcześniej pani minister Kopacz zapewniała, że zostały przeprowadzone sekcje zwłok wszystkich ofiar katastrofy - niedawno okazało się, że było inaczej. Teraz się okazuje, że ochrona BOR też była wątpliwa - no, bo patrząc na sprawę wnikliwie, jak funkcjonariusze pilnowali ciała, skoro można było swobodnie robić zdjęcia, nikt tego nie kontrolował. To kolejny kamyk do ogródka partii rządzącej. Zyska pewnie na tym partia opozycyjna, bowiem emocje związane z tragedią z 10 kwietnia są cały czas bardzo żywe wśród Polaków. Pewnie niedługo rozgorzeje dyskusja wokół tego. Po raz kolejny pojawią się pytania o to, czy należało walczyć i wywierać presję, szczególnie dyplomatyczną, na arenie międzynarodowej zaraz po katastrofie, kiedy nastroje były sprzyjające, na wspólne prowadzenie śledztwa przez Polskę i stronę rosyjską. Przecież zaraz po katastrofie można było naprawdę wywrzeć silną presję na Rosjan. Zamiast tego żywiliśmy nadzieję, że druga strona będzie uczciwie prowadzić śledztwo, tymczasem MAK robił, co sam chciał, natomiast Polska nie miała żadnego wpływu na to, co się dzieje na miejscu. I teraz wychodzą na jaw kwestie pomyłek czy zdjęć. Widać, że Rosjanie manipulują nie tylko rzeczywistością, ale także czasem, w którym ta rzeczywistość jest odsłaniana. Oni robią to, co chcą, a dodatkowo wybierają czas, który uznają za najwłaściwszy dla swych interesów.

Jest Pan przekonany, że zdjęcia wyciekły od Rosjan? Bo oni obwiniają za to prokuraturę w Warszawie.
Nie wiem, kto za tym stoi. Nikt tego nie wie, możemy tylko słuchać przeciwstawnych zaprzeczeń. Rosjanie mówią wręcz, że źródłem przecieku mógł być każdy, łącznie z najbliższą rodziną zmarłych. Natomiast twierdzę, że okoliczności, w jakich doszło do tego wycieku, nie są przypadkowe. On miał stać się kroplą przelewającą czarę goryczy wśród Polaków. Zdjęcia miały jakby podsycić ciąg zdarzeń, który widać było przy analizie ostatnich wyników sondaży poparcia dla partii politycznych. Widać wyraźnie, że Rosjanie podejmują działania związane ze Smoleńskiem wtedy, kiedy polska strona nie ma możliwości reakcji. Tak było choćby z publikacją raportu przez MAK. Doszło do tego wtedy, gdy premier Tusk akurat wyjechał na wakacje zagranicę. Teraz również zdjęcia wyciekły w momencie, gdy partia rządzącą wyraźnie osłabła w sondażach.

W jakim celu Rosja prowadzi taką grę?
Tego nie wiem, nie chcę zmierzać do żadnych konkluzji, raczej mówić o faktach. Ale faktem jest, że Rosja nie chce współpracować przy rozwiązaniu tej sprawy - choć przecież by mogła. To wszystko składa się w precyzyjny obraz, który pokazuje próby osłabienia pozycji Polski. Być może Rosjanie w ten sposób chcą tuszować własne błędy, na przykład zaniedbania ze strony ich kontrolerów na lotnisku w Smoleńsku. Ale to tylko moje spekulacje. Dziś nie możemy pozwolić sobie na nic więcej, bowiem nasza wiedza dotycząca tej katastrofy nie sięga tak daleko, by wiedzieć, czemu ta gra informacyjna ma służyć. Mogłaby sięgać dalej, ale nie walczyliśmy o to w kwietniu 2010 r. Moje doświadczenie prawnicze związane z obsługą różnego rodzaju kontraktów biznesowych mówi jednoznacznie, że we wszelkiego rodzaju sprawach na tak wysokim szczeblu nic nie dzieje się przez przypadek.

Łatwo sobie wyobrazić sytuację, że za jakiś czas wypłyną kolejne zdjęcia, być może jakiś film czy inne drastyczne informacje związane z tą katastrofą. Może to trwać latami. Czy jest możliwość prawna pozwalająca tego uniknąć? Czy po prostu musimy się nauczyć z tym żyć?
My nawet nie wiemy, po której stronie granicy jest sprawca stojący za wyciekiem tych zdjęć. Nie zmienia to faktu, że problem jest. Jeszcze kilka dni temu minister Cichocki chwalił współpracę z FSB, co pozwoli usunąć zdjęcia. Tyle że to okazało się pustym zapewnieniem, bo zdjęcia cały czas są dostępne na rosyjskim blogu. Czemu służby rosyjskie tego nie zlikwidowały, choć twierdziły, że tak uczynią, a nawet uczyniły? To chyba też nie przypadek, przecież rosyjskie służby słyną ze skuteczności. Ale niestety nie ma drogi prawnej pozwalającej zablokować wyciek takich materiałów.

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
no
No cóż jesteśmy po prostu mniejszym i słabszym krajem aspiracje wprawdzie mamy mocarstwowe lecz są szybko weryfikowane również przez rosjan.
Firma w której pracuję współpracuje z rosjanami od 5 lat , to zupełnie inny kraj ale ludzie mają podobną do naszej mentalności jednak są otwarci , pomocni . Oczywiście ich rząd prowadzi własna politykę na miarę wielkości tego kraju i jego aspiracji trudno mieć o to do rosjan pretensje . Zamiast na nich narzekać mogliśmy 20 lat temu zacząć budować elektrownie atomowe i rosyjski gaz nie byłby nam potrzebny .
Zdjęcia o których mowa były dostępne w internecie od maj tego roku, trudno mówić o spisku trzeba trzymać się faktów
M
Martusia
Calkiem dobre technicznie zdjecia. Dokumentuja katastrofe. Ciekawe, bo podobne nie byly wczesniej publikowane. Nie pochodza z przecieku w dochodzeniu. Wlasciciele praw autorskich nie zglaszaja zastrzezen wiec zdjecia sa legalnie dostepne, kazdy moze je zobaczyc jesli ma na to ochote, nikt nikogo nie zmusza. Zdjecia sa dostepne tez u pana Macierewicza, ktory chetnie rozsyla je znajomym do obejrzenia, skontaktuj sie z biurem poselskim pana posla.
J
Jack
masz na mysli Bronka i zdRadka (bo Turowski to pewniak od czasów zamachu na JP2)?
L
LALEK
Sovieci chcą Polski słabej i łatwej do manipulacji... od stuleci. Tak jest i teraz. Najdroższa cena gazu w relacji do ilości nie wynika z naszej dobrej pozycji i przyjaźni z kremlinem.
Paru chłoptasi z niepewnym POchodzeniem bawi się w POlityków no i efekty mamy...
śmierć dwóch Prezydentów RP i dziesiątek najtwardszych i antysovieckich postaci sceny politycznej.
Brawo Donald, to Twoja zasługa
d
dr
lewatywa lewatywa lewatywa
3
pan minister Macierewicz wyznawców "pancernej brzozy" byłoby więcej niż zdechłych "RYB" płynących z prądem!
l
logik
kto wierzy ze obcy samolot w takich skladzie nie byl na podsluchu rosyjskiego wywiadu ?
j
jan
Ruscy wiedzą, że Polacy bardzo lubią ekshumacje i widok nieboszczyków. Zwłaszcza pokawałkowanych. Dlatego te zdjęcia opublikowali. Wszyscy zainteresowani oglądaniem zwłok, a jest ich bardzo wielu, powinni być im wdzięczni. Dlaczego nie zrobiono zbiorowej mogiły ofiar katastrofy, jak się zwykle robi, gdy szczatki są w kawałkach?
a
aa
... wszystko jedno...
a
aa
Publikujący te zdjęcia nawet przez chwilę nie pomyślał o Rodzinach. To nie ta liga, tu chodzi o rozgrywkę polityczną, a w niej wszystkie chwyty są dozwolone.
Ś
Śledź
Jest już wyraźny ślad prowadzacy do SWR. Blogier który zamieśćił zdjęcia przyznał, ze teksty jego są kompilacją tekstów Tatainy Karacuby absolwentki Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Służby Państwowej przy prezydencie Federacji Rosyjskiej. Wcześniej pracowała w strukturach ONZ ulubionej organizacji do penetrowania przez agentów KGB a potem SWR.

SWR dostarcza "amunicji medialnej" dla opozycji w Polsce. Ci ją natychmiast skrzętnie wykorzystują. Czy są pionkami w grze czy graczami kooperujacymi z SWR. Co tam panie słychać w polskich służbach? Trzymają się dzielnie?
G
Gross
Jak dla mnie, to jest zdecydowane przegięcie. Ja nawet nie wiem, czy takie zdjęcia powinni oglądać najbliżsi zabitych a co dopiero cały świat.
Ś
Śledź
Służba wywiadu zagranicznego Rosji w jednym ze swoich pionów posiada komórkę zajmująca sie przygotowywaniem operacji polityczno - dywersyjnych. Do ich zadań należy także destabilizowanie sytuacji politycznej w innych krajach. Sieć powiązań międzynarodowych tej organizacji przy wykorzystaniu agentów w obcych krajach przeprowadza operacje destabilizujące nie tylko sytuację polityczna w krajach obcych ale także ekonomiczną. Operacje te są przeprowadzane wielotorowo. Z jednej strony uruchomieni agenci wpływu uplasowani w środowiskach antyrządowych kraju w którym ma zostać przeprowadzony jakiś fragment operacji zostają uaktywnieni wzniecając niezadowolenie i podejrzliwość wobec władz krajowych, z drugiej strony zostają aktywowane zewnetrzne ośrodki których zadaniem jest rozpowszechnianie dokumentów lub informacji nieprzychylnych rządzącej ekipie.
To przysłowiowe wkładanie kija w mrowisko. Bardzo często sytuacja się odwraca i zewnętrzne rosyjskie ośrodki dywersji politycznej podsuwają swoim agentom wpływu w obcych krajach materiały które będa icm służyć do ataków na środowiska rządowe. Operacje te są często przeprowadzane w sposób finezyjny przypominający grę w szachy, wymuszający na przeciwniku określone działania.

Oczywiście agenci wpływu uplasowani w ośrodkach dysydenckich i antyrządowych muszą dla zamaskowania swoich działań i nitek prowadzących do mocodawców prowadzić wyraźną antyrosyjską politykę. Jest to od wielu lat ulubiona strategia KGB, FSB i SWR. Swych agentów najczęściej lokowali w organizacjach których celem było ... zwalczanie agentów rosyjskich (Kim Philby, Rick Ames i wielu innych). Poczytajcie o tym.

Także w Polsce, na co wskazują liczne symptomy, prowadzi się taką grę i takich agentów. Dzięki nim można było całkowicie zneutralizować to co pozostało z polskich służb wywiadu i kontrwywiadu.

Podejrzewam, że taka działalność jest rozgrywana także w Polsce. Dziwię sie naszym służbą że pod lupę nie wezmą ponownie sprawy OLINA i nie sprawdzą kto był "świecznikiem" a kto rzeczywistym agentem wpływu któremu ufali Maciarewicz, Miczanowski. Po nitce doszliby do kłębka. Chyba że wiedzą i byłby to największy blamaż Polski na arenie walki wywiadowczej. Dlatego siedzą cicho. A może prowadzą podwójna grę? Ale o tym cicho sza.
W
Witalij iz Wastoka
To co robi Rosja ( czytaj Władzimir Władzimirowicz Putin) to PODŁOŚĆ !
M
Matviej Szuła ,,Szauk"
Moim skromnym zdaniem wina rozkłada się następująco 70% winy to nieudolność władz,brak profesjonalizmu ( czyli jakoś to będzie),atmosfera pogardy z strony wykształciuchów.A pozostałe 30% to wina Rosji,brak odpowiedniego przygotowania lotniska,zabezpieczeń itd.Do obowiązku każdego wywiadu( oprócz Polskiego) jest wiedzieć wszystko o gościach.A komu zależy na skłóceniu Polaków i Rosjan to jest podstawowe pytanie.
Dodaj ogłoszenie