Zdarzyło się 4 czerwca. Maciej Kosycarz: Nie mogę uwierzyć, że wtedy wszyscy byli razem [ROZMOWA]

Gabriela PewińskaZaktualizowano 
Wiemy, że wśród naszych Czytelników jest wiele osób, które mają zdjęcia z tamtych czasów. Dlatego podjęliśmy akcję dokumentowania pamiątek z tamtych gorących dni kwietnia, maja i początku czerwca 1989, polskiej „wiosny demokracji”. collage/ archiwum KFP
Nie mogę uwierzyć, że wtedy wszyscy byli razem! Na zdjęciu z maja 1989: Sellin, Adamowicz, Weinberger, Bendykowski… Adamowicza zamordowano, a ci co walczyli kiedyś ramię w ramię o wolną Polskę stoją po dwóch stronach barykady. W głowie się nie mieści… - mówi fotoreporter Maciej Kosycarz.

W Twoim przepastnym archiwum jest wiele zdjęć z 4 czerwca 1989 roku. Pokazują dzień wyborów, ale i atmosferę kampanii przedwyborczej. Na jednym z nich Neptun z transparentem: „Wybrałem Solidarność”.
- To moje ulubione zdjęcie, jedno z nielicznych z tamtego czasu mojego autorstwa. Jakiś czas temu na promocję jednego z albumów „Fot. Kosycarz” przyszła zresztą rodzina tego pana, który rozwiesił transparent. Dla nich to bardzo ważna pamiątka, nie ukrywam - także dla mnie. To obraz przełomu, zmiany ustrojowej. Zdjęcie - symbol, bo ten napis jeszcze pół roku wcześniej legalnie nie mógłby się pod Neptunem pojawić. W moim archiwum jest wiele zdjęć z tamtego czasu, ale to głównie fotografie mojego ojca. Choć sam już wtedy sporo fotografowałem, traf chciał, że czas tuż po wyborach spędziłem w Szwecji, która wtedy - jako jeden z nielicznych krajów na Zachodzie - oferował polskim studentom legalną pracę. I jako student w czerwcu wyjechałem tam na trzy miesiące. Pamiętam, że wiadomości z tego co działo się w Polsce odbieraliśmy jak newsy z innej planety! Nigdy nie zapomnę telefonu od mojego przyszłego szwagra: „Mazowiecki został premierem! Tak po prostu, wybrali go!”. Byłem zszokowany! W tamtym czasie w Szwecji polska gazeta to był towar deficytowy. Pod kościołem handlowano „Wyborczą”. Kupowałem zestaw z całego tygodnia i z wypiekami na twarzy wpatrywałem się w publikowane tam zdjęcia, czytałem teksty i nie mogłem uwierzyć, że coś takiego dzieje się w kraju! Wróciłem do innej Polski. Przeglądam teraz tamte fotografie…

Zdarzyło się 4 czerwca. Maciej Kosycarz: Nie mogę uwierzyć, ...

I?
- I też nie mogę uwierzyć… Że wtedy wszyscy byli razem! Na zdjęciu z maja 1989: Sellin, Adamowicz, Weinberger, Bendykowski… Adamowicza zamordowano, a ci co walczyli kiedyś ramię w ramię o wolną Polskę stoją po dwóch stronach barykady. W głowie się nie mieści.

W twoich zbiorach są zdjęcia z 1989 roku autorstwa Zbigniewa Kosycarza, ale i innych gdańskich fotoreporterów: Leonarda Szmaglika czy Stefana Kraszewskiego.
- Wszyscy tworzyli kronikę tamtego czasu. Na jednym ze zdjęć mojego ojca są głosujące w wyborach gdańskie pięcioraczki. To jedna z ostatnich chwil, gdy razem pokazały się publicznie. Wycofały się z mediów, gdy uzyskały pełnoletniość, a stało się to tuż przed wyborami właśnie. Widać tłumy w lokalach wyborczych, o tym jak wielkie było to święto świadczy fakt, jak elegancko ubrani są ludzie, którzy przyszli głosować. Jest i, pod krawatem, Lech Wałęsa! To była kampania wyborcza jakiej wcześniej nie znaliśmy! Z plakatów bije w oczy święte wtedy słowo „Solidarność”. Nagle bohaterami, na których skupiają się obiektywy fotoreporterów, a co za tym idzie - oczy całego świata są ludzie do tej pory przedstawiani w mediach jako ci, którzy szkodzą Polsce, jako zakały życia społecznego, chuliganeria. Teraz w grze o Polskę to główni rozgrywający.

W transparent z napisem „Solidarność” ubrany jest czołg na ówczesnej ul. Kalinowskiego
- Jest wiele niezwykłych obrazków, które prawdopodobnie uleciałyby z pamięci gdyby nie dokumentacja fotograficzna. Zdjęcia, na szczęście, nie pozwalają zapomnieć. Choćby o manifestacjach pod hasłem: „Sowieci do domu!”. Lata 1989/90 to też czas, gdy do Polski przyjeżdżało mnóstwo ważnych ludzi ze świata. Każdy chciał tu wtedy być, wpisać się w ten ważny historyczny moment! Gdańsk stał się, oczywiście, obowiązkowym puntem na trasie tych wizyt. Na zdjęciach z lipca 1989 roku jest George Busch, który spotkał się z Lechem Wałęsą pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców, ale i w domu przewodniczącego na ulicy Polanki. Polska witała zagranicznych gości już w nowych dekoracjach, wyczuwało się tu inną atmosferę, błyskawicznie zmieniała się ulica. Rozkwitał - choć może jeszcze nieudolnie - wolny handel. Ale obiektyw zarejestrował też pierwsze oznaki niezadowolenia, ledwie dwa miesiące po pierwszych wolnych wyborach miał miejsce w Gdańsku protest służby zdrowia, na zdjęciu transparent: „Precz z głodowymi pensjami!”. Jak się okazuje, to grupa, podobnie jak i nauczyciele, ale i niepełnosprawni, która nie cieszy się - taka jest prawda - poważaniem żadnej władzy. Symboliczne są zdjęcia z wywiezienia z Sali BHP Stoczni Gdańskiej pomnika Lenina...

Ale i wybory Miss Gdańska w lutym 1989.
- Aneta Kręglicka w lipcu zostanie najpiękniejszą kobietą Polski, w listopadzie tego samego roku - Miss Świata. Na pewno to, co działo się wtedy w Polsce pomogło jej uzyskać ten tytuł.

ZDARZYŁO SIĘ 4 CZERWCA

Drodzy Czytelnicy, przed nami 30. rocznica jednego z najważniejszych wydarzeń w dziejach Polski - pierwszych po wojnie częściowo wolnych wyborów parlamentarnych, które doprowadziły do odsunięcia od władzy PZPR i wprowadzenia demokracji.
Chcemy wspólnie przypomnieć sobie atmosferę tamtych dni, towarzyszących im: radości, entuzjazmu, nadziei na lepszą przyszłość, nową Polskę, kraj naszych marzeń, jakże inny od PRL.

Od kilku tygodni, pod szyldem „Zdarzyło się 4 czerwca”, publikujemy w Rejsach cykl rozmów z ważnymi aktorami tamtych wydarzeń: działaczami antykomunistycznej opozycji, którzy poprowadzili wówczas „drużynę Wałęsy” do zwycięstwa. Ale to zwycięstwo nie byłoby możliwe bez rzeszy często anonimowych pomocników, wolontariuszy współpracujących z Komitetami Obywatelskimi. A także wyborców, którzy uwierzyli w sens zmian i swoimi głosami odmienili dzieje naszej Ojczyzny.

Wiemy, że wśród naszych Czytelników jest wiele takich osób. Dlatego wspólnie z Biblioteką Wojewódzką w Gdańsku oraz wybranymi bibliotekami miejskimi w województwie pomorskim podjęliśmy akcję dokumentowania pamiątek z tamtych gorących dni kwietnia, maja i początku czerwca 1989, polskiej „wiosny demokracji”.

Jeśli dysponują Państwo pamiątkami, przede wszystkim zdjęciami z tamtej kampanii wyborczej, można je przynieść do któregoś z oddziałów „Dziennika Bałtyckiego” (w Gdańsku, Gdyni, Człuchowie, Kartuzach, Kościerzynie, Kwidzynie, Lęborku, Malborku, Nowym Dworze Gdańskim, Miastku, Pruszczu Gdańskim, Pucku, Sławnie, Starogardzie Gdańskim, Tczewie i Wejherowie) lub do najbliższej filii Wojewódzkiej Biblioteki w Gdańsku, a także do bibliotek miejskich w Gdyni, Sopocie, Człuchowie, Kwidzynie, Słupsku i Wejherowie (biblioteka miejska i powiatowa). Zdjęcia i inne dokumenty zostaną zreprodukowane i zwrócone właścicielom, a dzięki naszym publikacjom staną się one cząstką naszego wspólnego dziedzictwa.

W filiach bibliotecznych staną się elementem wystaw. Zachęcamy do włączenia się do akcji!

ZOBACZ TAKŻE: "Byłem przeciwko okrągłemu stołowi, dzisiaj widzę zalety tego kompromisu." M. Morawiecki o rocznicy 4 czerwca

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Wideo

Materiał oryginalny: Zdarzyło się 4 czerwca. Maciej Kosycarz: Nie mogę uwierzyć, że wtedy wszyscy byli razem [ROZMOWA] - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

P
POmroczność jasna.

W dniu 4 czerwca 2019 r w Gdańsku-obrady "Okrągłego stołu-bis " ma otworzyć mąż stanu Mieczysław Wachowski a następnie rodzina Kulczyków poinformuje Polaków o tym,że uczciwością i pracą można się szybko wzbogacić.Na zakończenie głos zabierze mąż stanu-Kazimierz Marcinkiewicz.

zgłoś
g
gdanszczanin

Bo wtedy byla chęć wolności a teraz jst chęć sprzedaży i włażenia unii a przedewszystkim niemcom w de.. .Żal tego kraju i tego że polaczki to sprzedajny naród !

zgłoś
R
Romek

Jakie razem?POmyśl człowieku "jakie razem"???

zgłoś
P
Polihistor

Niestety, nie ma powodów do dumy (ani choćby radości) z 4 czerwca ...

Ciągle czekamy na III RP.

Wolną od grzechu pierworodnego, z jakim przyszedł na świat ten potworek, w którym żyjemy.

A który rytualnie nazywany jest ciągle "wolną i niepodległą Polską".

No, na co dzień widać, jaka jest ona wolna i niepodległa.

zgłoś
W
WYBORCA 2019

Dlaczego wtedy tj.04 CZERWCA 1989 byli wszyscy razem poniewaz wierzyli w sprawiedliwosc spoleczna ,polepszenie warunkow zycia ,ze nie bedzie obludy i falszu, ze ludzie solidanosci nie zdradza idealow solidarnosci i nie pojda w polityke ,zeby miec dobrobyt .To wszystko co stalo sie po 04 czerwca pokazalo o co tu chodzi w tej walce nie o polepszenie bytu zwyklych ludzi co walczyli zdalnie tylko o to zeby stac sie eltami nieudolnej wladzy ,a reszte upokorzyc utrata pracy , likwidacja miejsc pracy .Jednym slowem zwykli ludzie stali sie ofiara tego 04 czerwca i do dzis dnia zyja w biedzie i upokorzeniu.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3