18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Zazdrość tkwi na dnie każdego serca

Grzegorz Ignatowski
Fot. archiwum
Nie jest łatwo znaleźć intrygujący temat w minionych miesiącach, przeglądając kolejne strony tygodników oraz dzienników - i to nie tylko francuskich, lecz także naszych, krajowych.

Oczywiście, rzecz dotyczy tych, którzy nie interesują się szczególnie sportem. Zakończyły się przecież nie tak dawno mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Nie musimy zaglądać do doniesień prasowych, aby odgadnąć, że tym razem dominują igrzyska olimpijskie. Kilka dni temu, we wtorek, postanowiłem obejrzeć we francuskiej telewizji programy informacyjne. Pierwsze wiadomości dotyczyły sukcesów tamtejszych pływaków na londyńskich arenach olimpijskich. Zaraz potem pokazała się relacja o wizycie w wiosce olimpijskiej prezydenta François Hollande'a. Z dużym więc niepokojem zaglądam do francuskiej prasy, aby prześledzić najważniejsze wydarzenia kulturalne. Po kilku stronach powiedziałem: "O zgrozo, znów te same informacje co u nas!". W każdej gazecie historia Batmana, nie tylko za sprawą kolejnych jego przygód, lecz także z powodu morderstwa dokonanego w kalifornijskim Anaheim. "Le Point" mówi o historii przemocy, "Le Nouvel Observateur" o wszystkich fanach Batmana, a bodaj najpoczytniejszy tygodnik "L'Express" pyta, co pozostało w filmie z treści komiksów.

Czy znajdę więc coś innego, równie pasjonującego? W końcu z dużą ulgą powiadam, że jest, mam fantastyczny temat. Wyjaśniam, że rzecz dotyczy miłości. Aby jednak nie zniechęcać nikogo, dopowiem, że miłości szczególnej, a konkretnie jej wyjątkowej formy, mianowicie znanej wszystkim zazdrości! "L'Express" - ostatni z wymienionych powyżej tygodników - temu właśnie zagadnieniu poświęcił długi artykuł, koncentrując uwagę na powieściach i opowiadaniach, na literaturze. A że sprawa dotyczy nie tyle płytkich kryminałów, lecz klasyków literatury światowej, z tym większym zainteresowaniem zabieram się do lektury. Czyż nie jest bowiem prawdą, że jest to temat poważny, stanowiący inspirację dla wspaniałych filmów, sztuk teatralnych, powieści, a także naszych prywatnych rozmów, sensacyjnych plotek?

Na samym początku tygodnik pyta retorycznie, czym byłaby światowa literatura bez tej wyjątkowej "okresowej choroby", dla której egzegetą stał się sam Proust. Oczywiście, że idzie o Marcela Prousta - znanego przede wszystkim z dzieła zatytułowanego "W poszukiwaniu utraconego czasu". Tym jednak razem tygodnik wspomina o innych utworach współczesnego nam niemal pisarza: "W cieniu zakwitających dziewcząt" z 1919 r., "Uwięzionej" z 1923 r. oraz o "Czasie odnalezionym", który opublikowany został w 1927 r. "L'Express" informuje, że Proust był bez wątpienia pisarzem, który szczególnie pochylił się nad demonem zazdrości, nad tym czartem niedającym się usunąć nawet przez egzorcystę, ponieważ powraca w innej wcielonej formie. Zaraz dalej czytamy, że Proust badał zagadnienie z godnym podziwu rygorem, który towarzyszy pracom entomologów! Dopowiadam, że są to osoby zajmujące się życiem owadów. Skoro tak, to rzecz musi być naprawdę pasjonująca. Czytam więc, że w wymienionych dziełach Prousta wszechobecna i wszechwładna zazdrość powtarza się rytmicznie.

Motywem przewodnim, który stanowi refren dla tekstu zamieszczonego w "L'Express", są słowa wypowiedziane przez siedemnastowiecznego pisarza i filozofa François de La Rochefoucauld. Miał on bowiem powiedzieć, że w zazdrości więcej jest miłości własnej niż miłości do drugiej osoby. Bez trudu odnajdujemy inne, podobne stwierdzenia tego samego pisarza, który w swoich sławnych aforyzmach oddających głębię przeżyć człowieka słusznie zauważył, że zazdrość zawsze rodzi się z miłości, ale nie zawsze z nią umiera. Odnotowuję także, że sztandarowa postać francuskiego oświecenia, dobrze znany wszystkim Wolter, porównał zazdrość do nienawiści. Dużo w tym wszystkim prawdy. Ten sam filozof zaznaczył, że zazdrość tkwi na dnie każdego serca. Po przeczytaniu kilku zdań pomyślałem, że brakuje nam jeszcze literatury antycznej. "L'Express" nie zaniedbuje i tego okresu, przypominając o mitologicznej Medei. Faktycznie, jej dzieje pokazują, do czego zdolny jest zdradzony człowiek płonący zazdrosną miłością do ukochanej osoby, dla której zerwał więzi rodzinne i popełnił wiele nikczemnych czynów. Przypomnijmy, że Medea zabiła między innymi dwóch swoich synów. Tygodnik nie zapomniał o Otellu - bohaterze tragedii Williama Szekspira. Jak wiadomo, dręczony zazdrością ów dowódca weneckiej armii udusił swoją żonę Desdemonę, a potem sam popełnił samobójstwo. Fiodor Dostojewski w swoim dorobku ma zaś opowiadanie zatytułowane "Wieczny mąż". Zawarł w nim dogłębne studium zazdrości dwóch mężczyzn.

Oderwałem się na chwilę od "L'Express". Przyszły mi na myśl dwie rzeczy. Po pierwsze, cała literatura jest przesiąknięta tematem zazdrości, chociażby jedno z moich ulubionych opowiadań Josepha Conrada "Freja z siedmiu wysp". Sięgam na półkę. Przypominam sobie, jak zazdrosny oficer holenderskiej marynarki wojennej kieruje na rafy koralowe statek swojego rywala Jaspera Allena. Anglik popadł w depresję, a ukochana jego Freja niebawem zmarła. Warto powrócić jeszcze do "L'Express". Tekst zatytułowany został "Zazdrość - przygoda literacka". Owszem, znajdujemy w nim ciekawe informacje. Ale przecież dopowiemy, że rzecz nie dotyczy samej literatury. Być może niejeden z twórców światowej sławy mógłby się od nas w tej kwestii wiele nauczyć, a na pewno dowiedzieć lub zainspirować do nowych, intrygujących powieści i opowiadań.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie