Zawodnicy pięciu klubów i były trener Chile mają przeciwstawić się Rosji

Kaja Krasnodębska
Kaja Krasnodębska
brak
Na otwarcie rosyjskiego mundialu gospodarze zmierzą się w czwartek o godz. 17 w Moskwie z Arabią Saudyjską. Żadna z ekip nie jest wysoko oceniana.

13 lipca 2014 roku zabrzmiał ostatni gwizdek finału mundialu w Brazylii, po którym z wygranej cieszyli się Niemcy. 1432 dni oczekiwania za nami. O 17.00 polskiego czasu ruszy kolejny wyścig o najważniejszy tytuł piłkarskiego świata. I choć otwierające go ekipy nie są faworytami nawet do awansu do ćwierćfinału, a grupa A w której zmierzą się z Urugwajem i Egiptem jawi się jedną ze słabszych, to emocje są ogromne. Na ten moment w Rosji przygotowano się latami. Nie tylko pod względem infrastrukturalnym, lecz także sportowym. Na ostatnie szlify Stanisław Czerczesow zabrał swoich podopiecznych do Austrii, by tam z dala od zgiełku, mediów czy kibiców mogli dopracować swoje słabsze strony. A tych, patrząc po ostatnich sparingach z Brazylią, Francją i Austrią, jest sporo. Nie zwyciężyli w żadnym z nich, jedynie w ostatnim remisując z Turcją 1:1.

Do meczu z Saudyjczykami podejdą jednak w roli faworytów. Mimo że to już ich czwarty występ na mundialu, dla Europejczyków wciąż są zagadką. Ich zawodnicy nie grają na Starym Kontynencie, a trenera zmienili już po zakończeniu eliminacji. We wrześniu pożegnano się z mającym sukcesy Bertem van Marwijkem, a kilka miesięcy później zatrudniono byłego reprezentanta Hiszpanii Juana Antonio Pizziego, który wcześniej odpadł z eliminacji, prowadząc Chile. W przeciwieństwie do swoich dawnych podopiecznych, pojawi się więc w Rosji i może zagrać tutaj bez większej presji. Każdy inny wynik niż ostatnie miejsce w grupie będzie dla nich sukcesem. Do tej pory Arabia Saudyjska do fazy pucharowej doszła tylko raz, w 1994 roku. Już sam występ na mundialu jest dla niej sukcesem.

Na niego zapracował też Mohammad Al-Sahlawi. W eliminacjach zdobył tyle samo bramek co Robert Lewandowski i dla swojej drużyny jest równie ważny, co gwiazda Bayernu Monachium dla Polaków. Dla 31-latka to ostatnia szansa, żeby zaistnieć i wyjechać z rodzimej ligi, w której spędził całą dotychczasową karierę. Jedynie wiosną trenował z Manchesterem United, od 2009 roku reprezentując Al-Nassd Rijad. To jeden z zaledwie pięciu klubów, z którymi są związani wszyscy kadrowicze. Najwięcej, bo aż dziesięciu, to piłkarze Al-Hilal Rijad, natomiast sześcioma reprezentantami może pochwalić się Al-Ahly Dżudda.

Saudyjczycy znają się więc doskonale, zwłaszcza że do zimy występowali w jednej lidze. Na wiosnę trójka z nich udała się na półroczne wypożyczenia do klubów La Liga. Hiszpania przyjęła aż dziewięciu zawodników, którzy w założeniu mieli ograć się w Europie i potem zabłysnąć na mundialu. Nie wyszło. Większość z nich nie zagrała ani minuty i w rezultacie do Rosji nie jedzie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie