Zasłaniajmy twarz, wychodząc z domu. Maseczki z atestem zostawmy lekarzom i chorym

Piotr Kallalas
Piotr Kallalas

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Dynamiczny rozwój sytuacji epidemiologicznej w naszych kraju sprawia, że coraz więcej osób zastanawia się nad noszeniem maseczek ochronnych w przestrzeni publicznej. W tym momencie wytyczne, mówiące o potrzebie zabezpieczenia jedynie personelu medycznego i chorych, nie uległy zmianie. Natomiast każdy może przywdziać maseczkę zrobioną własnoręcznie lub zasłaniać się szalikiem.

Relacje z Chin czy Włoch pokazują, że znaczna część społeczeństwa, wychodząc z domu zakłada specjalne maseczki. To rodzi naturalne pytania, czy udając się do apteki lub do sklepu, nie powinniśmy również lepiej zabezpieczyć się przed możliwością zakażenia? Wskazują na to niektórzy specjaliści, którzy zwracają uwagę, że jesteśmy już na nieco innym etapie epidemii.

Zalecenia są takie, że maseczki mają nosić tylko chorzy. Ale my borykamy się z epidemię choroby zakaźnej, która może przebiegać bezobjawowo, co oznacza setki zakażonych koronawirusem, którzy o tym nie wiedzą, bo nie mają symptomów ani nie byli badani. A więc mogą zarażać innych. Dlatego bezpieczniej dla nas wszystkich będzie, jeśli noszenie masek podczas kontaktów z innymi przyjmiemy jako regułę

- uważa dr nauk med. Anna Karina Kaczorowska, mikrobiolog z Uniwersytetu Gdańskiego.

Specjalistyczne maseczki ochronne dla chorych i personelu opieki medycznej

Pamiętajmy, jednak że w tym momencie profesjonalne maseczki medyczne są dedykowane jedynie chorym, którzy mogą zarażać oraz personelowi medycznemu. W pierwszym wypadku wiąże się to ze skutecznym ograniczeniem transmisji wirusa, a w drugim z zabezpieczeniem lekarzy, ratowników i pielęgniarek, którzy regularnie wymieniają maseczki i potrafią ich używać.

Obecnie zaleca się noszenie maseczek ochronnych przez ludzi chorych i personel medyczny. Noszenie przez ludzi zdrowych nie daje takiej ochrony, tym bardziej, że jest potrzeba częstych wymian, a maseczka po maksymalnie 4 h jest już zawilgocona i nie spełnia swojej funkcji

- powiedziała dr Sławomira Niedźwiecka z Poradni Chorób Zakaźnych dla Dzieci w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku.

Noszenie maseczki przez dłuższy okres czasu nie dość, że jest nieefektywne, to jeszcze sprzyja jeszcze większemu osadzaniu się patogenów na powierzchni ochronnej. Bardzo łatwo przenieść zarazki dłonią czy przedramieniem.

Czytaj także

Światowa Organizacja Zdrowia, a także Ministerstwo Zdrowia w tym momencie nie zmieniło swoich wytycznych.

- Używaj maseczek tylko wtedy, gdy masz objawy ze strony układu oddechowego (kaszel lub kichanie), podejrzewasz u siebie infekcję SARS-Cov-2 przebiegającą z łagodnymi objawami lub opiekujesz się osobą z podejrzeniem infekcji SARS-Cov-2.
Sprzęt ochrony układu oddechowego powinien być oznakowany znakiem CE, który potwierdza, że został prawidłowo zaprojektowany i skonstruowany, wykonany z właściwych materiałów - informuje Ministerstwo Zdrowia.

Zakrywajmy twarz

Dlatego każdy, kto wychodząc z domu, obawia się o swoje zdrowie może skorzystać z własnoręcznie przygotowanych maseczek (wystarcza papierowy ręcznik, gumka i spinacz), albo po prostu zabezpieczyć się ubraniem.

Jeżeli ktoś czuje się pewniej powinien jak najbardziej zasłaniać się chustą, szalikiem lub uszyć sobie taką maseczkę

- powiedziała dr Sławomira Niedźwiecka.

Coraz więcej specjalistów apeluje wręcz o stosowanie tej formy ochrony za każdym razem, gdy wychodzimy z domu. Z taką petycją zgłosiła się, również gdańska lekarz Magdalena Łasińska-Kowara, która zwraca uwagę na potrzebę wprowadzenia zmian w obecnych infografikach i zalecanie zakrywania ust i nosa.

Czytaj także

- Należy zachęcać obywateli do zmniejszenia transmisji wirusa poprzez obowiązkowe zasłanianie ust i nosa w miejscach publicznych - czytamy w petycji.

Możemy w tym celu wykorzystać papierowe ręczniki, chusty materiałowe czy też skrawki tkanin. Gdański magistrat zamieścił informacje w jaki sposób prawidłowo obchodzić się z maseczkami domowej roboty. Poniżej procedury:

  • zdjąć, trzymając z tyłu za troczki,
  • prawidłowo umyć ręce wodą z mydłem,
  • wyprać maskę w ciepłej wodzie (podobnie ew. inne zakrycie ust, takie jak chustka, bandanka),
  • wyprasować gorącym żelazkiem z obu stron,
  • nie wolno dotykać maski rękoma podczas jej noszenia

Najnowsze informacje z regionu o zagrożeniu koronawirusem!

Dlaczego nie stosować atestowanych maseczek?

Sprzęt medyczny, nawet ten jednorazowego użytku, musi być używany zgodnie ze ścisłymi wytycznymi. Lekarze i pracownicy medyczni zakładają je w sterylnych warunkach i regularnie wymieniają.Nie jest też tak, że nosząc maseczki, możemy czuć sie w pełni bezpieczni i nie musimy zwracać uwagi na inne czynniki. To częsty błąd - przed czym przestrzegaja eksperci.

Noszenie maseczki zasłaniającej usta i nos może pomóc ograniczyć rozprzestrzenianie się niektórych chorób układu oddechowego. Jednak stosowanie samej maseczki nie gwarantuje powstrzymania infekcji i powinno być połączone ze stosowaniem innych środków zapobiegawczych, w tym higieną rąk i zasadami ochrony podczas kaszlu czy kichania (patrz wyżej) oraz unikaniem bliskiego kontaktu z innymi ludźmi (co najmniej 1 metr odległości)

- wskazuje resort zdrowia.

Jest to również szczególnie istotne w dobie niedoborów jednorazowych materiałów ochronnych.

Koronawirus na Pomorzu. Uchodźczynie z Czeczenii szyją masec...

Materiał oryginalny: Zasłaniajmy twarz, wychodząc z domu. Maseczki z atestem zostawmy lekarzom i chorym - Dziennik Bałtycki

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
romek68

Ludzie są jednak durni jak buty i na bank będą sami nosić atestowane maski nie myśląc wcale o lekarzach. Najważniejsza swoja dupa!

Buce

R
RP
23 marca, 16:16, Gość:

A ja maski nie zakładam i codziennie spaceruje w parku w pieskiem. Spotykam się ze znajomymi ...żyje normalnie

..no i właśnie przez takie "normalne życie" czeka nas jeszcze długa walka z tym dziadostwem

G
Gość
23 marca, 16:16, Gość:

A ja maski nie zakładam i codziennie spaceruje w parku w pieskiem. Spotykam się ze znajomymi ...żyje normalnie

23 marca, 20:05, Gość:

Życzę Ci żebyś się nie zdziwił/a.

24 marca, 2:32, Gość:

Temat na czasie. Bardzo trafny tekst. Już czas zacząć brać przykład z tych krajów, którym udało się opanować epidemię m.in. przez obowiązkowe noszenie maseczek.

Komu udało sie opanowac za pomoca maseczek???

G
Gość
23 marca, 16:16, Gość:

A ja maski nie zakładam i codziennie spaceruje w parku w pieskiem. Spotykam się ze znajomymi ...żyje normalnie

23 marca, 20:05, Gość:

Życzę Ci żebyś się nie zdziwił/a.

24 marca, 2:32, Gość:

Temat na czasie. Bardzo trafny tekst. Już czas zacząć brać przykład z tych krajów, którym udało się opanować epidemię m.in. przez obowiązkowe noszenie maseczek.

No i oby choroba dotykała najpierw takich jak ty... Z takim właśnie podejściem, a nie ludzi którzy się chronią. Good luck!

G
Gość
23 marca, 16:16, Gość:

A ja maski nie zakładam i codziennie spaceruje w parku w pieskiem. Spotykam się ze znajomymi ...żyje normalnie

23 marca, 20:05, Gość:

Życzę Ci żebyś się nie zdziwił/a.

Temat na czasie. Bardzo trafny tekst. Już czas zacząć brać przykład z tych krajów, którym udało się opanować epidemię m.in. przez obowiązkowe noszenie maseczek.

G
Gość
23 marca, 15:53, dr. Huk:

Zasłaniamy twarz by innych nie zarazić. Maseczka wyłapuje zewnątrz zarazki i je przechowuje. Gdy wyjdziemy ze skażonego obszaru to maseczka dalej będzie nas zarażać.

Nikt nie ma pewności, czy nie jest juz chory. Nawet jak nie ma objawów, juz zaraża. Wolałabym mieć maseczke na twarzy jak ktoś taki kichnie w pobliżu.

G
Gość
23 marca, 16:16, Gość:

A ja maski nie zakładam i codziennie spaceruje w parku w pieskiem. Spotykam się ze znajomymi ...żyje normalnie

Życzę Ci żebyś się nie zdziwił/a.

d
dr. Huk

Zasłaniamy twarz by innych nie zarazić. Maseczka wyłapuje zewnątrz zarazki i je przechowuje. Gdy wyjdziemy ze skażonego obszaru to maseczka dalej będzie nas zarażać.

Dodaj ogłoszenie