Zarobimy realnie mniej. A bezrobotni z trudem znajdą pracę

Joanna Pieńczykowska
Piotr Krzyżanowski/Polskapresse
Sytuacja na rynku pracy jest zła. Przeciętne wynagrodzenie w Polsce wzrasta, ale w znikomym stopniu - mniejszym od stopy inflacji. Co gorsza, nie należy się także spodziewać podwyżek. Niełatwo też zmienić pracę, jako że etatów - nie tylko wolnych - ubywa.

Przeciętne wynagrodzenie brutto w kwietniu wyniosło 3719,81 zł. Było zaledwie o 3,4 proc. wyższe niż przed rokiem, a w porównaniu do marca obniżyło się o 1,3 proc. - wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Niestety, nasze wynagrodzenia nie nadążają za inflacją. W ciągu ostatniego roku ceny podstawowych produktów i usług wzrosły bowiem o 4 proc. - wynika z kwietniowych danych GUS.

Zaskoczeni tak niskim wskaźnikiem wzrostu wynagrodzeń są ekonomiści. Przeciętnie eksperci ankietowani przez PAP sądzili, że wynagrodzenie w kwietniu liczone rok do roku wzrosło o 3,9 proc., a w ujęciu miesięcznym spadek oceniali na 0,9 proc.

Mniej miejsc pracy

Ale to nie koniec złych wieści z rynku pracy: niestety, w kwietniu już trzeci miesiąc z rzędu spadało zatrudnienie: spadek wyniósł 0,1 proc. Podobne spadki odnotowano w lutym i w marcu. W efekcie ubiegłoroczny przyrost miejsc pracy jest niwelowany.

W ciągu roku płace wzrosły zaledwie o 3,4 proc. Inflacja natomiast wynosi 4 proc.

Obecnie przedsiębiorstwa, które analizuje GUS, zatrudniają już tylko ok. 5,53 mln osób, czyli o 0,3 proc. więcej niż przed rokiem. - W kwietniu ubyło w Polsce ponad 8,3 tys. miejsc pracy, a łącznie od lutego mamy już 20 tys. mniej etatów- mówi Marcin Mazurek, analityk BRE Banku.
- To bardzo złe dane, które źle wróżą na przyszłość - dodaje Dariusz Winek, dyrektor działu analiz Banku BGŻ.

Jak tłumaczy, zwykle w miesiącach wiosennych liczba miejsc pracy zwiększa się, m.in. z uwagi na sezonowy wzrost zapotrzebowania na ręce do pracy w budownictwie, hotelarstwie czy gastronomii. - Na przykład w kwietniu w ubiegłym roku w ciągu miesiąca przybyło aż 5 tys. miejsc pracy - mówi Dariusz Winek.

Eksperci zgodnie przewidują, że w przyszłości liczba etatów w polskich firmach nadal będzie spadać.

- Mam jeszcze nadzieję, że impreza masowa, jaką są mistrzostwa Euro 2012, wygeneruje trochę miejsc pracy przy obsłudze kibiców, np. w miasteczkach kibica. Można mieć nadzieję, że w czerwcu i lipcu zatrudnienie nie będzie spadać. Niestety, w drugim półroczu powrócimy do negatywnej tendencji: liczba miejsc pracy będzie przez długi czas malała - dodaje Winek.
A wszystko to dlatego, że gospodarka w tym roku niestety spowolni, m.in. z uwagi na recesję w strefie euro, która jest pokłosiem nadmiernego zadłużenia się państw takich jak Grecja, Hiszpania czy Portugalia. Recesja tak jak w wielu innych krajach Europy nam nie grozi, ale gospodarka będzie rosła znacznie wolniej niż do tej pory. O ile w ubiegłym roku PKB wzrósł o 4,3 proc., to prognozy na 2012 r. są dużo gorsze. Według szacunków Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) wzrost PKB w Polsce w 2012 r. wyniesie tylko 2,7 proc., a w 2013 r. 2,9 proc. - wynika z najnowszych, przedstawionych w czwartek prognoz.

Choć są i bardziej pesymistyczne prognozy. - Zakładamy, że wzrost PBK w pierwszej połowie 2013 r. spowolni do zaledwie 2 proc., zaś w całym roku gospodarka wzrośnie o 2,3 proc. - prognozuje Dariusz Winek.

Bezrobocie wzrośnie

A to źle wróży dla tych, którzy szukać będą pracy w kolejnych miesiącach. Rozwój gospodarczy będzie zbyt niski, by generować nowe miejsca pracy. Stopa bezrobocia z daniem ekonomistów w drugim półroczu znów zacznie rosnąć. - Pod koniec roku spodziewamy się bezrobocia na poziomie 13,9 proc., natomiast w 2013 r. znacznie przekroczy ono poziom 14 proc. - uważa Dariusz Winek.

Zapomnij o podwyżkach

Sytuację na rynku pracy wykorzystywać będą pracodawcy. Nie mamy co liczyć, że płace będą mocno rosły. Taka sytuacja jak obecnie, że wzrost wynagrodzeń nie będzie nadążać za inflacją, może potrwać jeszcze przez pewien czas. EBOiR prognozuje, że średnioroczna inflacja w Polsce w tym roku wyniesie 3,2 proc. - Nominalnie ujemna dynamika wzrostu płac w stosunku rocznym raczej nam nie grozi, ale jeszcze przez wiele miesięcy będzie tak, że płace realnie będą warte mniej niż rok wcześniej - tłumaczy Dariusz Winek.

Zdaniem ekonomistów sytuacja w gospodarce zacznie się poprawiać w drugiej połowie 2013 r. - Można mieć nadzieję, że wówczas sytuacja na rynku pracy zacznie się stabilizować - dodaje Winek.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
koala
na lokaty? z czego? rachunki za zimowe ogrzewanie spłacam do czerwca, do września oddaję pożyczone pieniądze od znajomych i potem znowu zadłużanie się, chyba faktycznie trzeba brać przykład ze złodziei, bo przecież z pracy uczciwej nie da się godnie i sspokojnie ży
j
jonak
dno, to państwo to syf, jak tak dalej pójdzie trzeba będzie kraść, przy najmniej ze 300zł miesięcznie, to wystarczy ze dwa radia samochodowe, albo jakąś komórkę komuś zabrać
o
olsa
w prokuraturze od lat pensje bez zmian czyli ze stażem ponad 5 letnim zarabia się ponad 1400 netto wiec trudno przeżyć, na dodatek Tusk obiecał, że jeszcze co najmniej 2 lata nie będzie podwyżek, nawet rewaloryzacji o stopień inflacji, co należy się na mocy ustawy, a co w związku z kryzysem zawieszono, co nadaje się chyba do trybunału. Żal patrzeć, jak moi koledzy ze studiów kopią doły na ulicach za 2x tyle co ja mam , nędza
G
Gość
robi się coraz gorzej, więc póki jest jeszcze jakoś w miarę trzeba o przyszłości pomyśleć.odkładam sobie więc na lokaty w getinie co miesiąc.
j
jaca
Perspektywy nie sa zbyt optymistyczne. Zbytnio nie odczuja zmian Ci co juz dzis mysla o wlasnych oszczednosciach... Warto wiec brac z nich przyklad
y
yuy
SKĄD ty sie zasrancu wziales ;f
d
daniel
Z kąt oni wzieli tą średnią 3700 kto tyle zarabia ludzie!!!!! kolejny absurd!!!!!!!!!!!!!
p
pffffff
a tam, w warszaiwe nie wiedzą co to bezrobocie, w lublinie jest chujnia i się nie ma co oszukiwać, bo grecki kryzys nigdy nie wpłyął i nie wpłynie na bezrobocie w lublinie, bo już od 2002 roku w lublinie pracy dla młodzieży nie było i nie ma, a kryzys jak się pojawił, to i tak nic się nie zmieniło ...
b
bis
głosujcie na mnie !! - żydokaczka, głosujcie na mnie !! - tuskożyd
i
iza
kurcze to trzeba zaczac poki jeszcze sie dobrze zarabia wiecej na lokaty w getin wrzucac, bede miala wiecej oszczednosci to bede sie czula bezpieczniej
P
POlak-POspolity
POlityka
PO
POwoli
POdupada
POlacy
POwinni
POgonić
POgrobowców
UNII WOLNOŚCI
POtem
POważnie
POmyśleć i
POdnieść
POdupadającą
POlskę
j
jon
będziemy latać z airportu !!!
d
długo_pis
ktos kto ma kontrole nad kasa i widzi wasze przelewy, wplywy, kontahentow moze wszystko nawet przejac kontrole nad wami...i to czyni! bylo inwestowac w cafejki, kwiaciarnie,piekarnie i male sklepiki, rodzinne interesy a oddaliscie kase bez walki...to macie megahiper obiekty za wasze pieniadze...jak złupia rynek ogłosza niewyplacalnosc obciaza was niegospodarnoscia, nieplaceniem podatkow, okradaniem panstwa, lenistwem bo nie pracujecie po 16godz/dobe... zwala wine na miejszosci narodowe, seksualne, rasowe ...a nawet grekow! ktos musi robic za cygana bo rom dzis bogaty bo i pracowity i oszczedny!
p
polo
Przyszłość pod rządami ciemniaków też niepewna.
Dodaj ogłoszenie