Zarób na wcześniejszą emeryturę. I ciesz się życiem dekadę wcześniej niż inni

Joanna Ćwiek-Świdecka
WOJCIECH GADOMSKI / POLSKAPRESSE
Sprawa jest przesądzona - wiek emerytalny w Polsce zostanie wydłużony do 67. roku życia, czyli o dwa lata dla mężczyzn i siedem lat dla kobiet. Zapowiedział to w swoim exposé premier Donald Tusk. Nie oznacza to jednak, że trzeba pracować aż tak długo. Aktywność zawodową można zakończyć wcześniej, pod warunkiem że ma się za co żyć aż do emerytury. Bo ZUS świadczenie wypłaci dopiero po ukończeniu wieku emerytalnego.

Skąd wziąć te pieniądze? Wystarczy systematycznie oszczędzać. Z wyliczeń Expandera wynika, że wystarczy odkładać 180 zł miesięcznie, aby zakończyć pracę już dziesięć lat wcześniej. Dostaniemy wówczas świadczenie w wysokości 2 tys. miesięcznie. - Obliczenia dokonaliśmy jednak przy założeniu, że wspomniana kwota była odkładana co miesiąc aż przez 30 lat przy stopie zwrotu 6 proc. Aby więc przejść na emeryturę w wieku 57, a nie 67 lat, należy zacząć odkładać, już mając 27 lat - mówi Jarosław Sadowski, analityk Expandera.

Czytaj też:Będziemy pracować do 67. roku życia. Sprawdź, czy nowe emerytury obejmą i ciebie

Nie warto z tym zwlekać, gdyż im dłużej będziemy odkładali rozpoczęcie oszczędzania, tym będziemy musieli odkładać większe kwoty. Dla przykładu, jeśli zaczniemy, mając 37 lat, to wymagana kwota comiesięcznych oszczędności wyniesie 390 zł. Jeśli natomiast o oszczędzaniu pomyślimy dopiero w wieku 47 lat, to co miesiąc będziemy musieli odkładać już 1100 zł.

Czytaj też:Oszczędzaj na swoją emeryturę. Im wcześniej zaczniesz, tym lepiej, ale nigdy nie jest za późno

Na podobnej zasadzie możemy zaoszczędzić pieniądze, które pomogą nam przejść na emeryturę jeszcze wcześniej lub wypłacać sobie co miesiąc więcej niż 2 tys. zł. Planując wcześniejszą emeryturę, należy jednak pamiętać, że istnieje inflacja i po 30 latach za 2 tys. zł będzie można kupić znacznie mniej niż obecnie. Dlatego, ustalając odkładaną kwotę, warto postanowić, że co roku będziemy ją powiększać o wskaźnik inflacji.

Czytaj też:Przed biedą na emeryturze uchroni regularne oszczędzanie

Innym rozwiązaniem, które pomoże rozwiązać ten problem, może być ustalenie odkładanej kwoty jako procent naszych dochodów. - Zamiast ustalać, że co miesiąc odkładamy 180 zł, możemy więc postanowić, że odkładamy np. 10 proc. dochodu. W ten sposób wraz ze wzrostem naszego wynagrodzenia będziemy oszczędzali coraz więcej - podsumowuje Sadowski.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kasia
Dwadzieścia siedem lat miałam piętnaście lat temu a rząd jeszcze w kwietniu mówił, że wypłaci mi większą emeryturę i ze wypłaty są pewniejsze niż z prywatnych funduszy (zmniejszył mi składkę do prywatnego funduszu a zabrał do ZUS). Za dwadzieścia lat okaże się, że emerytury będą od 80 roku życia.
a
ala
mam swoj sposob na szybsza i spokojna emeryture,fundusze w noble banku, to jest to co mi przynosi wysokie zyski
Dodaj ogłoszenie