Zapora w Wilkowicach wytrzymała, ale zajmie się nią prokuratura

JAKZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
Na Podbeskidziu trwa sprzątanie i liczenie strat po gwałtownych ulewach, które nawiedziły region w ostatnich dniach. Jednak wczoraj wszystkie oczy skierowane były na zaporę na potoku Wilkówka w Wilkowcach, której groziło przerwanie.

Zbiornik małej retencji w Wilkowicach został oddany do użytku w 2013 roku. Jego budowa kosztowała 7 mln zł.Inwestorem był Śląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Katowicach.

Zbiornik miał na celu ochronę położonych w dolinie Wilkówki zabudowań, zbiór wody w razie ewentualnej klęski żywiołowej oraz miał służyć jako magazyn wody w przypadku ewentualnej suszy. W ostatnich latach nigdy nie został do końca napełniony wodą. Pojawiły się też głosy, że obiekt przecieka i ma wady konstrukcyjne.

O BUDOWIE ZBIORNIKA PISALIŚMY TUTAJ

Powódź na Śląsku: Zapora w Wilkowicach pęknie? Jest wniosek do prokuratury

Jego przydatność została zweryfikowana w ostatnich dniach. Z powodu intensywnych opadów ze środy na czwartek potok Wilkówka zmienił się w rwącą rzekę i błyskawicznie zapełnił wodą zbiornik retencyjny.

Woda szybciej wpływała do niego niż wypływała. Istniało realne zagrożenie, że woda przeleje lub korona zapory zostanie przerwana i woda zaleje niżej położone domy. Konieczna była ewakuacja blisko stu mieszkańców, strażacy zaczęli wypompowywać wodę ze zbiornika przy pomocy specjalistycznych pomp.

RELACJĘ Z AKCJI RATOWANIA ZAPORY W WILKOWCACH ZNAJDZIESZ TUTAJ

Ekolodzy z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot z siedzibą w sąsiedniej Bystrej napisali wczoraj na Facebooku: - Sprawdziły się nasze ostrzeżenia, że tamowanie rzek w celach przeciwpowodziowych jest nie tylko szkodliwe przyrodniczo, ale zagraża także ludziom.

Nie przegapcie

- Dzięki pracy strażaków przez całą noc udało się opuścić poziom wody w zbiorniku (o około 50 cm - red.), ale nie jest bezpiecznie. Korona zapory nasączona jest wodą - mówił Janusz Zemanek, wójt gminy Wilkowice, który w piątek wczesnym rankiem monitorował zbiornik.

- Urządzenia hydrotechniczne zainstalowane w tej zaporze były obarczone błędem konstrukcyjnym - spowodowały, że zapora jest niesterowna. W efekcie strażacy muszą wypompowywać wodę. W ten sposób chcemy dostać się do komór, które były zalane, aby wyciąć w nich dodatkowe otwory, które spowodują odpływ wody - wyjaśnił wójt.

Dodał, że do znacznej poprawy sytuacji trzeba by opuścić wodę o 6 metrów, ale nie da się tego zrobić szybko. Podkreślił także, że dopóki nie będzie kontroli nad zaporą, to mieszkańcy nie będą mogli wrócić do domów.

Jadnak wczesnym popołudniem pompy przestały pracować.

- O godzinie 13.00 w porozumieniu z dyrekcją Wód Polskich podjęto decyzję o zaprzestaniu pompowania wody ze zbiornika małej retencji w Wilkowicach - poinformowała Patrycja Pokrzywa, oficer prasowy bielskiego komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej.

Z kolei Michał Kania, dyrektor Biura Prasowego Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, poinformował, że resort złoży zawiadomienie do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przy budowie i dopuszczeniu do użytkowania zbiornika w Wilkowicach.

- Zbiornik został zbudowany w 2013 r. przez ówczesne władze województwa. Z informacji, które posiada PGW Wody Polskie, wynika, że został wykonany wadliwie oraz stwarza zagrożenie dla mieszkańców - dodał Kania.

Zobaczcie koniecznie

Zaskakująca wystawa STOP SMOG w Katowicach

Najciekawsze startupy na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach

Materiał oryginalny: Zapora w Wilkowicach wytrzymała, ale zajmie się nią prokuratura - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie