Zamknięta szkoła? Ucz dziecko w domu: najciekawsze aplikacje i serwisy edukacyjne

JK
Zamknięcia placówek oświatowych nie należy traktować jak ferii, zaś przerwa w chodzeniu do szkoły nie powinna być równoznaczna z przerwą w nauce. Jak najlepiej wykorzystać czas "wolny"? Ucząc dziecko w domu. W dobie internetu można poszerzyć tradycyjne metody o kilka aplikacji i portali, które zaserwują dziecku porcję nauki połączonej z zabawą. Przerwę w szkole można także potraktować jako pretekst do nabycia nowych umiejętności - np. z zakresu podstaw programowania lub projektowania graficznego. Oto najciekawsze serwisy i aplikacje, dzięki którym twoje dziecko nie tylko nie będzie się nudzić, ale w kreatywny sposób spędzi czas.

FLESZ: nauczanie zdalne w czasie koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

No wszystko niby ok. A co z dziećmi których oboje rodzice chodzą do pracy i będą chodzić nadal??? ..(żaden zasiłek nie należy się dziecko skończyło 8 lat)hm ??? Ani ja ani mąż nie dostanie wolnego , dziecko samopas -babcia da jeść ale co do zdalnego nauczania nie ma mowy. I kochani nauczyciele , lekcje robimy pomiędzy 17 a 24 godziną .mój budzik dzwoni rano przed 5 .00 godz. LEDWO ŻYJE.

R
Rysia

Dobrze,ze rodzice przypomnieli sobie o tym,ze maja dzieci i trzeba sie nimi zajmowac, wychowywac, a nie tylko podrzucac do szkoly i na dodatk.zajecia i klopot z glowy.Czesto wspolnym spedzaniem czasu z dziecmi bylo pojscie do centrum handlowego.Czas przypomniec sobie ze dzieci to tez obowiazki

R
Rysia
19 marca, 12:36, Gość:

Faktycznie znów całe nauczanie spadło na nas rodziców, bo nauczyciele zadają tylko zadania domowe.... Z reszta jak zwykle jeśli chcesz by dziecko miało wyższe oceny to i tak musisz zawsze z nim siedzieć

22 marca, 8:27, Gość:

Cała prawda .Albo musi dzieciom płacić za korepetycje bo nie chce im się uczyć bo czują już wakacje

Dobrze,ze rodzice przypomnieli sobie o tym,ze maja dzieci i trzeba sie nimi zajmowac, wychowywac, a nie tylko podrzucac do szkoly i na dodatk.zajecia i klopot z glowy.Czesto wspolnym spedzaniem czasu z dziecmi bylo pojscie do centrum handlowego.Czas przypomniec sobie ze dzieci to tez obowiazki.

D
Dziki
20 marca, 15:34, Gość:

Dobrze że rodzice przekonają się że nauczanie to ciężka praca. Zyczę sukcesów !

Ja tam widzę tylko dwie różnice, nie muszę tracić czasu na dowożenie i nauczyciele są dostępni, nie trzeba czekać na rozmowę jak na audiencję u królowej... Reszta po staremu... Mam synów w 2 różnych szkołach a mój wniosek od dawna był taki... Szkoła już nie jest od uczenia a od wymagania...hołk!

A
Aneta
20 marca, 15:34, Gość:

Dobrze że rodzice przekonają się że nauczanie to ciężka praca. Zyczę sukcesów !

Każdy wybiera sobie zawód jaki chce j każdy jest ciężki. A nauka to nie same przekazywanie informacji, to też się nazywa wychowanie.. Więc my rodzice wiemy czym jest nauka dziecka, żaden nauczyciel nie musi nam tego tłumaczyć jak jest ciężko i ze teraz tego doświadczymy ...bo wydaje mi się że to na nas spoczywa największy obowiązek i to nam najbardziej zależy na tym żeby nasze dziecko chłonęło tą wiedzę. Nauczyciel wystawi ocenę i jemu nie będzie aż tak zależało co nasze dziecko wyniesie że szkoły. Więc ratujmy sobie te przekamarzanie się nawzajem ...

G
Gość
20 marca, 15:34, Gość:

Dobrze że rodzice przekonają się że nauczanie to ciężka praca. Zyczę sukcesów !

20 marca, 15:58, Gość:

Problem tylko taki, że my tego nie robimy w czasie naszej pracy, tylko PO swojej pracy - po 8 godzinach własnej pracy. Doba za krótka mając np 2.3 dzieci w podstawówce, z każdym inny materiał.... Jest różnica?

No tak nauczyciel to taki człowiek który dzieci nie ma

G
Gość
19 marca, 12:36, Gość:

Faktycznie znów całe nauczanie spadło na nas rodziców, bo nauczyciele zadają tylko zadania domowe.... Z reszta jak zwykle jeśli chcesz by dziecko miało wyższe oceny to i tak musisz zawsze z nim siedzieć

Cała prawda .Albo musi dzieciom płacić za korepetycje bo nie chce im się uczyć bo czują już wakacje

g
gość
20 marca, 12:59, EDek:

Zamknięte szkoły, ogólnie krajowa kwarantanna, a na moim podwórku dzieci 12-13-tolatkowie zbierają się w grupach 10 - 15 osób bez opieki dorosłych i przesiadują codziennie od 8-ej do 22-ej. Piją alkohol, palą, śmiecą, plują, bluźnią i nikt z tym nic nie robi. Dzwonienie na Straż Miejską czy Policję nic nie daje, bo jedni i drudzy przerzucają od siebie piłeczkę twierdząc, że oni się nieletnimi nie zajmują, a poza tym nie widzą podstaw do interwencji - ba! nawet patrolu nie przyślą! A przecież dzieciaki chociaż od rana powinni siedzieć w domu - po to zamknęli szkoły, by nie stwarzać zagrożenia, więc pytam się siedząc w grupie na podwórku, to nie zarażają się od siebie i nie przenoszą wirusów na innych??? I kto za nich odpowiada, gdy rodzice są nie odpowiedzialni? Już wiemy, że Policja i Straż Miejska na pewno nie! Ciągle słychać jak to są wystawiane mandaty rodzicom, gdy dzieci z podstawówki chodzą bez opieki po centrach handlowych czy parkach, więc pytam się czy we wspomnianych miejscach nie mogą samodzielnie chodzić, ale na podwórkach przykamienicznych, nie pod swoim adresem, to mogą się zbierać w grupach i rozbić co im się rzewnie podoba??? Czy ktoś to w ogóle sprawdza??? Jeśli się karze kogoś za przebywanie w miejscach publicznych podczas ogólnokrajowej kwarantanny epidemicznej, to podwórka przy kamienicach też powinny być kontrolowane!, bo często są to małe podwórka i większe jest ryzyko zarażenia innych. Poza tym dlaczego Policja nie reaguje na informacje, że nieletni piją alkohol i nic w tym kierunku nie chce zrobić?! Czyżby bali się grupki małolatów?, bo łatwiej jest się przyczepić do jednej osoby? Po co w ogóle nasze podatki idą na ich sponsorowanie, jeśli nie widzą potrzeby interweniowania podczas, gdy nieletni piją w miejscu publicznym?!

Zgadzam się w zupełności...

G
Gość
20 marca, 15:34, Gość:

Dobrze że rodzice przekonają się że nauczanie to ciężka praca. Zyczę sukcesów !

Problem tylko taki, że my tego nie robimy w czasie naszej pracy, tylko PO swojej pracy - po 8 godzinach własnej pracy. Doba za krótka mając np 2.3 dzieci w podstawówce, z każdym inny materiał.... Jest różnica?

G
Gość

Dobrze że rodzice przekonają się że nauczanie to ciężka praca. Zyczę sukcesów !

G
Gość

Taki malutki apel do nudzacych sie w domu : jest czas na naukę np języka obcego.

Mozna zrobić porządki w szafach, w garażu, odkurzyć miejsca trudno dostępne.

E
EDek

Zamknięte szkoły, ogólnie krajowa kwarantanna, a na moim podwórku dzieci 12-13-tolatkowie zbierają się w grupach 10 - 15 osób bez opieki dorosłych i przesiadują codziennie od 8-ej do 22-ej. Piją alkohol, palą, śmiecą, plują, bluźnią i nikt z tym nic nie robi. Dzwonienie na Straż Miejską czy Policję nic nie daje, bo jedni i drudzy przerzucają od siebie piłeczkę twierdząc, że oni się nieletnimi nie zajmują, a poza tym nie widzą podstaw do interwencji - ba! nawet patrolu nie przyślą! A przecież dzieciaki chociaż od rana powinni siedzieć w domu - po to zamknęli szkoły, by nie stwarzać zagrożenia, więc pytam się siedząc w grupie na podwórku, to nie zarażają się od siebie i nie przenoszą wirusów na innych??? I kto za nich odpowiada, gdy rodzice są nie odpowiedzialni? Już wiemy, że Policja i Straż Miejska na pewno nie! Ciągle słychać jak to są wystawiane mandaty rodzicom, gdy dzieci z podstawówki chodzą bez opieki po centrach handlowych czy parkach, więc pytam się czy we wspomnianych miejscach nie mogą samodzielnie chodzić, ale na podwórkach przykamienicznych, nie pod swoim adresem, to mogą się zbierać w grupach i rozbić co im się rzewnie podoba??? Czy ktoś to w ogóle sprawdza??? Jeśli się karze kogoś za przebywanie w miejscach publicznych podczas ogólnokrajowej kwarantanny epidemicznej, to podwórka przy kamienicach też powinny być kontrolowane!, bo często są to małe podwórka i większe jest ryzyko zarażenia innych. Poza tym dlaczego Policja nie reaguje na informacje, że nieletni piją alkohol i nic w tym kierunku nie chce zrobić?! Czyżby bali się grupki małolatów?, bo łatwiej jest się przyczepić do jednej osoby? Po co w ogóle nasze podatki idą na ich sponsorowanie, jeśli nie widzą potrzeby interweniowania podczas, gdy nieletni piją w miejscu publicznym?!

G
Gość

Faktycznie znów całe nauczanie spadło na nas rodziców, bo nauczyciele zadają tylko zadania domowe.... Z reszta jak zwykle jeśli chcesz by dziecko miało wyższe oceny to i tak musisz zawsze z nim siedzieć

M
Michał

Ja ze swojej strony mogę jeszcze polecić aplikację https://dyktanda.online - świetna aplikacja do ćwiczenia rozwiązywania dyktand dla klas 1-8 szkoły podstawowej

Dodaj ogłoszenie