Zamkną cieśninę Ormuz? USA w to graj. "To byłaby okazja, by zniszczyć system obronny Iranu"

Redakcja
PA/ALI MOHAMMADI
Iran nie obawia się nowych sankcji ze strony USA i UE, obejmujących m.in. zakaz importu irańskiej ropy naftowej - oświadczył w czwartek minister spraw zagranicznych Ali Akbar Salehi. Iran "przetrzyma tę burzę" - podkreślił szef dyplomacji. "Gdyby Iran rozpoczął działania wojenne, nie trzeba by się ograniczać w odpowiedzi na nie" - ocenił z kolei były pracownik amerykańskiego wywiadu.

"Iran jest przygotowany do odparcia podobnych wrogich działań, zupełnie nie obawiamy się tych sankcji. Już wcześniej podjęliśmy działania zaradcze" - powiedział Salehi na konferencji prasowej. "Tak jak radziliśmy sobie z trudnościami przez ostatnie 32 lata (...), tak przetrzymamy i tę burzę" - zaznaczył.

Czytaj też:Iran grozi USA. "Nie mamy w zwyczaju ostrzegać dwa razy"

Przed kilkoma dniami USA wprowadziły nowe sankcje wobec instytucji finansowych prowadzących interesy z bankiem centralnym Iranu. W środę kraje UE osiągnęły wstępne porozumienie w sprawie własnych sankcji, które miałyby obejmować zakaz importu irańskiej ropy. Zostaną wprowadzone, jeśli władze w Teheranie będą w dalszym ciągu odmawiały współpracy w kwestii realizowanego programu nuklearnego. Ostateczna decyzja w kwestii sankcji zapadnie najpóźniej 30 stycznia.

Władze Iranu ostrzegły, że jeśli Zachód wprowadzi sankcje na import irańskiej ropy, może dojść do zablokowania cieśniny Ormuz, przez którą przepływa ok. 40 proc. światowego morskiego transportu tego surowca.

Czytaj też:USA grają Teheranowi na nerwach. Wyślą kolejne okręty do Zatoki Perskiej

Jednak agencja Reutera wskazuje w analizie, że jest to raczej nierealny scenariusz. Gdyby Teheran zdecydował się na zamknięcie cieśniny, utrzymałby blokadę najwyżej przez kilka dni, po czym interweniowałyby państwa Zachodu i regionu. Iran ryzykowałby, że odwet militarny zrujnuje go gospodarczo i militarnie - podkreśla Reuters.

Zamykając cieśninę Ormuz Iran znalazłby się w roli agresora i dał usprawiedliwienie swoim wrogom, którzy od dawna czekają na taki casus belli - ocenia Reuters.

"Moglibyśmy wykorzystać okazję i zniszczyć cały system obronny Iranu, (...) niemal na pewno podjęto by też ataki na jego instalacje nuklearne. Gdyby Iran rozpoczął działania wojenne, nie trzeba by się ograniczać w odpowiedzi na nie" - powiedział były pracownik wywiadu USA Anthony Cordesman, obecnie pracujący w waszyngtońskim Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych.

Za pomocą agresywnej retoryki Iran ma nadzieję odwieść państwa Zachodu od wprowadzenia nowych sankcji, a także odwrócić uwagę swoich obywateli od wewnętrznych problemów przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się w marcu - pisze Reuters. Agencja zastrzega jednak, że nie da się całkowicie wykluczyć, iż Teheran zamknie cieśninę. Rządzące elity są podzielone, a część z nich dąży do konfrontacji.

Czytaj też:Iran "pręży muskuły". Trwają manewry wokół cieśniny Ormuz

Iran jest jednym z największych producentów ropy naftowej spośród państw OPEC. Z eksportu tego surowca czerpie ok. 80 proc. zysków w obrotach z zagranicą. Agencja AFP wskazuje jednak, że tylko 18 proc. irańskiej ropy trafia do UE, dzięki czemu Iran mógłby z łatwością powetować sobie straty, zwracając się m.in. ku rynkom azjatyckim.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fe
Yankes cuchnie kałem z Fuck Donald'sa.
S
Sajgon1975
Afgańska dla Sowietów też miałybyć proste.
Teheran zaprasza!
y
yuno
jest takie stare polskie przysłowie,nie strasz nie strasz bo się zesrasz,czym tu straszyć starymi kutrami z adaptacja katiusz na dachu,śmiechu warte.
Dodaj ogłoszenie