Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Zamieszki w USA 2020: Kolejne starcia i pojednanie tłumów z policjantami. "Idziemy z wami, bo wszystko, o co prosicie, to godność"

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski

Wideo

Źródło: RUPTLY

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W napiętej atmosferze wywołanej śmiercią Afroamerykanina George'a Floyda w Minnesocie ogromny podziw budzą sceny pojednania policjantów z rozwścieczonymi tłumami.

Przez Amerykę przelewa się fala niepokojów, demonstracji, dochodzi do starć z policjantami. Ci ostatni są pod ostrzałem wielu ludzi, bo to jeden z nich przyczynił się do śmierci George’a Floyda w Minnesocie.

Czytaj także

Głównie Afroamerykanie pomstują na brutalność gliniarzy, mają też za złe prezydentowi Donaldowi Trumpowi, że tweetami i wypowiedziami podgrzewa tylko atmosferę.

W tej sytuacji budzi postawa szeryfa Christophera R. Swansona z hrabstwa Genesee w Michigan. Zdobył się na nie lada odwagę, stając przed tłumem protestujących, których oburzyła śmierć Floyda, brutalność policji i systemowy rasizm.

Zamieszki w USA 2020: Zdjęcia i wideo. Ameryka płonie, prote...

- Chcemy być z wami wszystkimi, naprawdę – zaczął Swanson, zwracając się do demonstrantów, zebranych we Flint w stanie Michigan.

Mówił, że zdejmie hełm, a jego ludzie odłożą pałki. - Chcę, żeby to była parada, nie protest - powiedział.

Gdy demonstranci zaczęli mu bić brawo, uścisnął dłoń jednego z nich i podniósł pojednawczo rękę ku górze. Następnie pozdrowił dzieci, bo one też były w tłumie. Gestykulując do stojących za nim policjantów, zapytał tłum, co on i inni oficerowie powinni zrobić.

Odparło mu: Chodź z nami. Chodź z nami. Chodź z nami!

I tak zrobił. I kilkuset ludzi maszerowało w kierunku komisariatu policji.

- Idziemy z wami, bo wszystko, o co prosicie, to głos o godność – mówił szeryf Swanson. Kocham was, ludzie. Policja was kocha.

Swanson był jednym z funkcjonariuszy organów ścigania, którzy angażowali się w marsze i okazywali solidarność z demonstrantami maszerując z tłumem, inni klękali przed protestującymi, a inni publicznie potępiali śmierć Floyda.

- Wierzę, że uratowaliśmy życie wielu osób ostatniej nocy - mówił szeryf Swanson na konferencji prasowej w niedzielę.

Zamieszki w Ameryce po śmierci czarnoskórego George'a Floyda...

Przemawiał tam również jeden z manifestantów Quajuan Adams. Powiedział, że protest nie dotyczył tylko George'a Floyda i Erica Garnera i innych skrzywdzonych przez policję z całego świata - dotyczył wszystkich.

- Wszyscy policjanci muszą być pewni, że działają we właściwy sposób - dodał. Muszą skupić się na szkoleniu i na tym jakie siły muszą być użyte w określonych sytuacjach.

Szeryf Swanson powiedział, że ludzie w każdym wieku i pochodzili z Detroit i Indiany, aby wyrazić swoje frustracje z powodu wydarzeń w Minneapolis. Jednak ten odcinek, jak powiedział, nie był odbiciem wszystkich 800 000 funkcjonariuszy policji w kraju.

Podobnie było w w Camden, w New Jersey, gdzie szef policji niósł sztandar i prowadził pokojowy marsz. W Schenectady, w stanie Nowy Jork, policjanci maszerowali z protestującymi przez centrum miasta. A w Santa Cruz w Kalifornii gliniarze klękali wraz z protestujących, aby uhonorować Floyda i zwrócić uwagę na policyjną przemoc wobec Afroamerykanów.

W Nowym Jorku policjanci klękali w Queens i na Times Square, a towarzyszyły temu wiwaty tłumów. A w Houston, gdzie dorastał Floyd, szef policji potępił brutalność policji w swoim emocjonalnym przemówieniu.

Jeffrey Maddrey, asystent szefa nowojorskiej policji, zna ból afroamerykańskiej społeczności i był wśród policjantów, którzy w ten weekend klękali na znak solidarności z protestującymi w miniony weekend.

CZYTAJ WIĘCEJ:

- Kiedy poprosili mnie o uklęknięcie, nie zastanawiałem się. Zrobiłem to dla pokoju, zrobiłem to dla jedności i to dla uzdrowienia sytuacji – mówił Maddrey.

Takich zamieszek Chicago, Nowy Jork czy Filadelfia, nie widziały od dawna. Towarzyszyła im przemoc i wandalizm atakujący policję. Ta ostatnia odpowiadała pałkami, gazem łzawiącym, pieprzem w aerozolu i gumowymi kulami, które nie oszczędzały tez dziennikarzy.

Według The Washington Post ponad tysiąc osób zostało zastrzelonych przez policję w ubiegłym roku.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
white boy

Czy kiedykolwiek zdarzyło się, że podobnie zachowywali się czarni bandyci?

G
Gość

Policjanci klękali... Widać tylko jednego policjanta który uklęknął.

Dodaj ogłoszenie