Zakupy to polowanie: ale to ty bądź myśliwym

Redakcja
fot. 123rf
Udostępnij:
Wydawanie pieniędzy też jest sztuką, której trzeba się nauczyć. Starannie planując wydatki i wydając pieniądze z listą w ręku, możesz sporo zaoszczędzić.

Planuj i pilnuj się

Sposób na gospodarowanie domowym budżetem znalazła pani Marzena z Ząbek koło Warszawy. Na początku każdego miesiąca robi plan domowych wydatków. Dochody dzieli na kilka kupek: jedną przeznacza na opłacenie rachunków (mieszkanie, gaz, prąd), drugą na zakup artykułów żywnościowych, trzecią na odzież, rozrywki kulturalne, paliwo i inne sprawunki, których potrzebuje ona i jej rodzina. Dzięki temu może uformować czwarty stosik - sumę, którą zamierza danego miesiąca odłożyć.

Czytaj też:Jak oszczędzać z myślą o bliskich wydatkach

Potem pozostaje jej ściśle trzymać się planu. Dlatego przed wyjazdem na każde większe zakupy pani Marzena przygotowuje listę rzeczy, których potrzebuje. Zwłaszcza jeśli wybiera się do hipermarketu, w którym aż roi się od rzekomych okazji.

Z badań przeprowadzonych przez TNS OBOP wynika, że podobne listy zakupów tworzy aż 75 proc. Polaków. Tyle że 35 proc. badanych, kiedy już znajdzie się w sklepie, kupuje także produkty spoza listy. Kolejne 10 proc. zupełnie o spisie zapomina i rzuca się w objęcia promocji. Efekt? Wychodzą ze sklepu ze znacznie większą liczbą rzeczy, niż planowali, często zupełnie niepotrzebnych. I z rachunkiem nawet kilka razy wyższym od zamierzonego.

Czytaj też:Twój domowy budżet albo sztuka wydawania

Nie daj się nabrać
Pamiętaj, że największymi beneficjentami niby-promocji i rzekomych okazji cenowych są… same sklepy.

Bywa, że promocje są fałszywe. Kiedy w 2008 r. UOKiK dokładnie przebadał promocyjne oferty, stwierdził, że co trzeci produkt oferowany rzekomo w obniżonej cenie był droższy niż wcześniej poza promocją. Częstą praktyką sprzedawców jest też manipulowanie ceną. Sklep najpierw podnosi cenę, by po pewnym czasie obniżyć ją. Przykład: pan Jan kupił koszulę. Na wywieszce w sklepie widniała przekreślona cena 199 zł, a pod nią nowa - 129 zł. Dopiero w domu zorientował się, że pod stertą kolorowych naklejek z nowymi cenami widnieje pierwotna: 119 zł.

Czytaj też:Wszystko, co warto wiedzieć o pieniądzach

Uważaj na gazetki promocyjne. Jeżeli się nimi kierujesz, to zanim zdecydujesz się skorzystać z oferty, sprawdź, czy rzeczywiście jest to okazja. Zwróć uwagę na masę oferowanych towarów i liczbę sztuk w opakowaniu. Na przykład często sklepy oferują na promocjach masło, które waży 170 g. Wiele sądzących, że robi dobry interes, nie zdaje sobie sprawy, że standardowa kostka to 200 g.

Pamiętaj też, że produkty w promocyjnych cenach zamieszczone w gazetkach mają zwabić cię na zakupy. W efekcie może być tak, że rzeczywiście taniej kupisz np. jabłka, ale już pozostałe artykuły, które kupisz w tym sklepie, będą droższe niż u konkurencji.

Czytaj też:Jak i w co inwestować z myślą o przyszłości

Podobnie nie daj się skusić na rzekome gratisy. W rzeczywistości to ty za nie zapłacisz. Pomyśl, czy takie dodatki są ci potrzebne. Czy twoje dziecko będzie nosić polarową czapkę z firmowym logo producenta pieluch nad czołem? Czy naprawdę potrzebna jest ci kolorowa filiżanka dodawana do pakietu herbat?

Jak kupować taniej?
To wszystko nie oznacza, że nie można kupować oszczędniej. Sprytna pani Marzena chętnie korzysta z gazetkowych promocji. Oczywiście tylko wtedy, kiedy ma pewność, że rzeczywiście oferta jest atrakcyjna.

Czytaj też:Pozostałe materiały z cyklu Twoje Finanse

Jej najnowszy sposób na zmniejszenie wydatków to zakupy w internecie. Zauważyła, że ceny w e-sklepach zwykle są o kilka, a nawet o kilkadziesiąt procent korzystniejsze niż w sklepach tradycyjnych. I tak na przykład w tym roku szkolnym pani Marzena w internetowej księgarni nabyła podręczniki dla dzieci. Zamiast 210 zł za komplet dla pierwszoklasisty zapłaciła tylko 169 zł. Furorę robią też ostatnio grupowe internetowe zakupy. Ich ideę można w skrócie opisać tak: grupa osób deklaruje zakup produktów, a w zamian sprzedawca oferuje im solidny upust, a to dzięki temu, że sprzedaje większą ilość towaru. Co oczywiście nie oznacza, że każda oferta jest okazją.

**_Zachęcamy Czytelników do nadsyłania pytań związanych z publikowanym przez nas cyklem oraz propozycji tematów, które warto byłoby w nim poruszyć. Kontakt z redakcją: [email protected]
Odpowiedzi na najciekawsze pytania opublikujemy na stronie

www.polskatimes.pl/twojefinanse

Więcej o finansach na stronie

www.nbportal.pl

_**

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kinga
poluje na roznego rodzaju okazje z karta kredytowa z getin banku, najlepszy szybki sposob na zrobienie zakupow
b
barti
o wiele lepiej sie poluje w sieci, fakt, internetowe konta bardzo ulatwiaja tu sprawe, jesli tylko nie generuja wiekszych kosztow
k
kaja
W sklepach jak w sklepach, ale jakie wyprzedaże są w necie. Ja mam darmowe przelewy w getinie więc z nich korzystam. Nie stoję w kolejkach, nie denerwuję sie tłokiem a przy okazji oszczędzam kasę.
P
Paweł
Teraz można kupić taniej ubrania bo wyprzedaże są w sklepach sporo można by zaoszczędzić tylko co z tego skoro po świętach kasy brakuje?
d
dix
...pojawia się magiczne słowo "kupno".
Dodaj ogłoszenie