Zakon Maltański. Rycerze w epoce komputerów [ZDJĘCIA]

    Zakon Maltański. Rycerze w epoce komputerów [ZDJĘCIA]

    Jakub Szczepański

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Uroczystości Zakonu Maltańskiego w Krakowie w 2000 roku
    1/7
    przejdź do galerii

    Uroczystości Zakonu Maltańskiego w Krakowie w 2000 roku ©FOT. ADAM WOJNAR / POLSKAPRESSE GAZETA KRAKOWSKA

    Czy w erze komputerów, iPadów i szerokopasmowego internetu można jeszcze spotkać rycerza z krwi i kości? Kogoś, kto kieruje się kodeksem i składa najprawdziwsze śluby ubóstwa, czystości i posłuszeństwa? Ależ oczywiście! W XXI wieku można spotkać aż 13,5 tys. kawalerów i dam rozsianych po 54 krajach świata, w tym również w Polsce. Zakon, który przetrwał dziesięć wieków, nazywa się Suwerennym Rycerskim Zakonem Szpitalników św. Jana, z Jerozolimy, z Rodos i z Malty. Ale to tylko oficjalna nazwa. O wiele bardziej znanymi określeniami są Zakon Maltański albo po prostu joannici.

    Joannici to jedna z najstarszych instytucji w cywilizacji zachodniej i czwarte najstarsze zgromadzenie zakonne chrześcijaństwa. Setki lat temu bracia słynęli z potężnej floty i potencjału bojowego, ale dzisiaj kultywują jedynie dawne tradycje militarne. W obecnych czasach najważniejsze są pomoc humanitarna, działalność charytatywna i dyplomatyczna w kilkudziesięciu krajach: centra medyczne, opieka nad niepełnosprawnymi, walka z trądem czy działania Korpusu Zakonu Maltańskiego do spraw Sytuacji Kryzysowych, które polegają m.in. na pomocy dla potrzebujących bezpośrednio za liniami frontu współczesnych konfliktów zbrojnych.

    Zakon Maltański jest suwerennym podmiotem prawa międzynarodowego, posiada własną konstytucję, organizacje publiczne, produkuje znaczki, paszporty, a nawet dysponuje własnymi tablicami rejestracyjnymi. Z założenia zakonnicy są neutralni, bezstronni i apolityczni. Od 1834 r. na stałe rezydują w Rzymie, gdzie mieszczą się dwie eksterytorialne rezydencje: Palazzo Malta przy Via dei Condotti 68 oraz Villa Malta na Awentynie. W tej pierwszej rezyduje 79. książę i wielki mistrz zakonu Fra'Matthew Festing, a w drugiej działają Wielki Przeorat Rzymu oraz ambasady zakonu przy Stolicy Apostolskiej i Republice Włoskiej. Ale to nie koniec posiadłości joannitów, bo całkiem niedawno zakonnicy wrócili na Maltę. Dzięki umowie z tamtejszym rządem współcześni rycerze mogą przez 99 lat korzystać z Fortu St. Angelo w mieście Birgu. Warto dodać, że zamek należał wcześniej do zakonników przez trzy wieki.

    Tradycja, honor i potęga
    Początków joannitów należy się doszukiwać w połowie XI wieku. Wspólnotę mnichów mieli założyć kupcy z Amalfi, którzy prowadzili szpital, hospicjum i dawali schronienie pielgrzymującym do Ziemi Świętej. Reguła zakonna została zatwierdzona przez papieża Paschalisa II, który w 1113 roku uznał zgromadzenie za zakon religijny. Wówczas do zadań rycerzy należały obrona Królestwa Jerozolimskiego i pielgrzymów przed Turkami. Własne siły zbrojne, prawo prowadzenia wojen obronnych i niezależność od władców świeckich stały się podstawą uznania suwerenności joannitów przez średniowieczną społeczność międzynarodową. I w zasadzie trudno się dziwić. Biorąc pod uwagę fakt, że po upadku Królestwa Jerozolimskiego joannici osiedlili się na Cyprze, a później zdobyli wyspę Rodos, zakładając autokratyczną republikę, rycerze nie pozostawili nikomu wyboru.

    Kolejnym etapem w rozwoju zakonu św. Jana były przenosiny na wyspę, dzięki której zaczęto tytułować zakonników maltańczykami. Już wtedy flota morska i potencjał militarny, jakim dysponowali joannici, wzbudzały duży respekt w rejonie basenu Morza Śródziemnego. Na korzyść rycerzy zadziałał też cesarz habsburski Karol V, który w roku 1530 ofiarował im Maltę jako starożytną prowincję zależną od aragońskiej korony Sycylii. Mieli tam rezydować przez ponad dwieście lat, aż do roku 1798, kiedy wyspę zdobył Napoleon. W ten sposób, u schyłku XVIII wieku, skończyły się czasy walczących joannitów.

    Ale działalność rycerzy na Bliskim Wschodzie i w rejonie basenu Morza Śródziemnego nie oznaczała jednak, że nie pojawili się w Europie. Na ziemie polskie zakon św. Jana przybył około XII wieku. Do Polski, podobnie jak legendarnych templariuszy, miał ich sprowadzić Henryk Sandomierski, nadając zakonowi Zagość koło Wiślicy. Jak twierdzą współcześni joannici w tamtych czasach Kawalerowie zajmowali się szpitalami i hospicjami dla najbiedniejszych z terenów Śląska. Tyle że zakonników maltańskich, w porównaniu na przykład do templariuszy, wcale nie było aż tak wielu na ziemiach polskich. Z oficjalnej strony Zakonu Maltańskiego w Polsce wynika, że na terenach Rzeczpospolitej istniały jedynie dwie komandorie: w Poznaniu i w Stwołowiczach na Litwie. Ta pierwsza działała od 1187 roku aż do XIX wieku. Pozostałością po tamtych czasach jest kościół św. Jana Jerozolimskiego za Murami, gdzie do tej pory prowadzona jest maltańska działalność medyczna. Ale nie tylko tam, bo na terenie Rzeczpospolitej w XXI wieku wciąż aktywny jest Związek Polskich Kawalerów Maltańskich.
    1 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ciekawe

    zima (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 274 / 174

    Skoro jak widać z artykułu, to poważni ludzie i niezależni finansowo - fajnie, że chce im się coś dla innych zrobić! W naszych czasach to rzadkość, więc oby jak najwięcej Rycerzy!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Duza moralnośc

    gs (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 251 / 177

    Ciekawe że świadectwa moralności miałby udzielac biskup kapuś lub pijanica!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    KASTRACJA DLA PEDOFILÓW Z OSP TWARDOGÓRA !!!!

    chemik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 334 / 166

    TYLKO KASTRACJA

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo