Zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach. To nowy pomysł ministerstwa. Przejdzie?

Kinga Czernichowska
Kinga Czernichowska
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Pixabay.com
Zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach - to nowy pomysł ministerstwa cyfryzacji. Czy przejdzie?

Taki pomysł pojawił się podczas prac Grupy Roboczej ds. Bezpieczeństwa Dzieci i Młodzieży w Internecie. Jednym z tematów, jakie znalazły się na tapecie, było uzależnienie od internetu i smartfonów. Stąd właśnie pomysł, żeby zakazać używania telefonów komórkowych w szkołach. Wymagałoby to jednak zmiany przepisów, bo dotąd zgodnie z art. 99 ustawy - Prawo oświatowe obowiązki ucznia określane były w statucie szkoły z uwzględnieniem obowiązków m.in. w zakresie warunków korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych.

A skoro dotychczas sposób używania telefonów komórkowych określały przepisy statutu szkoły, to w niektórych placówkach, z telefonów nie można było korzystać tylko podczas lekcji, a w innych pozostawiano dowolność. Są też takie szkoły, które taki zakaz wprowadziły na własną rękę.

To na przykład Szkoła Podstawowa nr 76 - tam z komórek w ogóle nie można korzystać nawet podczas przerw, podobnie jest w Liceum Ogólnokształcącym nr 17.

A jak Wy sądzicie - czy w szkołach powinien obowiązywać zakaz używania telefonów komórkowych?

Trwa głosowanie...

Czy w szkołach powinien obowiązywać zakaz używania telefonów komórkowych?

Zobacz także

FLESZ: Wybory Prezydenckie 2020 już w maju - to musisz wiedzieć.

Wideo

Materiał oryginalny: Zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach. To nowy pomysł ministerstwa. Przejdzie? - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 91

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
K
6 lutego, 21:33, Mama:

Rząd chyba chce nakręcić sprzedaż na zegarki typu smartwatch :) bo rodzice chcą mieć kontakt z dzieckiem. Nie na darmo zostało wymyślone powiedzenie Polak potrafi ;) znajdziemy wyjście z każdej sytuacji

Ja również ma dzieci w szkole i żadne z nich tel nie nosi ze sobą, ja podczas zajęć nie mam żadnej potrzeby komunikowania się z nimi, a kiedy oni muszą to idą do wychowawcy i nie ma problemu.

K
K
6 lutego, 21:42, Nauczyciel:

Co oni pie...rzą! Ja pracuję z uczniami na telefonach w czasie lekcji. Pracujemy szukając różnych definicji lub obliczając różne zadania. Może zlikwidujmy jeszcze tablice multimedialne i wróćmy do tabliczek zamiast zeszytów! Masakra:/

Gdyby takie było wykorzystanie telefonów to super ale to jest wyjątek.

w
wdowapowikarym

Może ten śmieszy ministerek edukacji czegoś nauczył się od Francuzów. Oni już jakiś czas temu zakazali komórek w szkołach.

N
Nauczyciel

Skutkiem będzie noszenie telefonu nie w plecaku tylko na pasku na ręce :/

M
Mama

Rząd chyba chce nakręcić sprzedaż na zegarki typu smartwatch :) bo rodzice chcą mieć kontakt z dzieckiem. Nie na darmo zostało wymyślone powiedzenie Polak potrafi ;) znajdziemy wyjście z każdej sytuacji

M
Megoka

Ja mieszkam w Czechach i w większości szkół jest zakaz używania telefonu, także w czasie przerwy, rodzice wyrazili na to pisemną zgodę i po problemie. Nikt nie umarł, nikomu nie dzieje się krzywda, a w razie potrzeby szkoła kontaktuje się z rodzicem. Brak telefonu to nie koniec świata. Komentarze tutaj pokazują, że jak najbardziej takie zakazy powinny być wprowadzone, bo młodzi nie potrafią funkcjonować bez telefonu, siedzą obok siebie i zamiast rozmawiać piszą do siebie przez komunikator, przecież to chore jest.

M
Megoka
6 lutego, 18:08, Roski:

Jak ktoś idzie gdzieś po szkole, jedzie, wybiera się to ma być pozbawiony telefonu i nie ma być z nim kontaktu żadnego? Wyjątkowo idiotyczny pomysł.

Zakaz używania, nie posiadania czytaj ze zrozumieniem, po szkole możesz sobie używać tel ile chcesz. Dawniej nie było telefonów i jakoś sobie ludzie radzili. W większości Czeskich szkół taki zakaz jest wprowadzony i ofiar śmiertelnych nie ma.

R
Roski

Jak ktoś idzie gdzieś po szkole, jedzie, wybiera się to ma być pozbawiony telefonu i nie ma być z nim kontaktu żadnego? Wyjątkowo idiotyczny pomysł.

G
Gość
5 lutego, 14:19, Gość:

Miałem raz sytuacje że nauczyciel chciał mi telefon zabrać nie oddałem więc poszłem do dyrektora i czekalem na mame w gimnazjum jak zrobiła jazdę pedagog vc dyrektorce i dyrektorce i wychowawczyni i jak skargę do kuratorium napisała to nagle na dupie usiedli. Pamiętam jak policja u nas była z psem tropiącym i chcieli mi plecak przeszukać odmówiłem bo mam takie prawo to wzieli mnie do dyrektorki i pytają się czy rodzic podpisał zgodę oni że tak a ja ze chce w obecności mojego prawnika bo miałem 18 lat a ja chce w obecności rodzica lub prawnika dlatego że nie ufam obecności dyrektorki i policji skoro pies sprawdzał nasze plecaki jak nas w klasie nie było to policja mogła coś komuś podłożyc zeby zwiększyć sobie statystyki i się skonczyło ze przyjechał mój adwokat powiedział coś policjantom i ci odpuścili

Poszłem. Naprawdę?

A
Aga

No tak podsumowując ten spór, w szkole moich dzieci jest zakaz zabawy telefonami tak to ujmijmy, jedynie za zgodą n-la uczeń może wyjac tel i zadzwonić do rodzica jeśli jest pilna potrzeba, po wyjściu ze szkoły też moga zrobić co chca z tel ale w czasie lekcji ma być tel wylaczony, nie powinny przychodzić żadne powiadomienia czy inne bzdety z aplikacji, nie wolno ogladac filmikow, grać w gry czy siedzieć na portalach społecznościowych. Inaczej tel ląduje u dyr i rodzic musi go odebrać ..my rodzice zgodziliśmy na takie rozwiązanie bo też widzielismy problem.Dzieciaki na przerwach mają za to dostęp do gier karcianych, planszowek,zorganizowane są przerwy taneczne na sali sportowej gdzie dyżuruje nauczyciel w-fu.generalnie dzieci mają ze sobą rozmawiać i się integrować tak jak my za dawnych czasów !!!i ja wcale nie potrzebuje kontaktować się z dziećmi jak są w szkole, jak coś pilnego by się działo, mogę zawsze zadzwonić na sekretariat, a po wyjściu ze szk dziecko włącza tel i może zawsze do mnie zadzwonić. Z tego co wiem nauczyciele też muszą ograniczać używania tel i na pewno muszą mieć wyłączone żeby nic im nie przychodziło podczas lekcji, i podczas dyżurów też nie korzystaja a poza dyżurami w pokoju nauczycielskim chyba mogą normalnie, to sa dorośli ludzue. Więc czemu takie same zasady jak do dzieci. Takze jestem ZA zakazem.dodalabym jeszcze zakaz dawania smartfonów małym dzieciom takim do 3- 4lat, skoro nie podajemy dzieciom używek typu alkohol i papierosy to dlaczego podawac taka formę uzależnienia, przecież to mózgi niszczy malutkim dzieciom.....na wszystko jest czas i stopniowo powinniśmy wprowadzać je w świat cyfrowy i czuwać nad tym a nie tak na ,,hura,,wszystko i dla każdego.

G
Gość
6 lutego, ‎03‎:‎16, TakiTamNiezaowolony:

Z jednej strony uczniowie którzy siedzą w komórkach. Z drugiej ich niezbywalne prawo do korzystania z komórek.

Zakaz używania komórek na lekcji - oczywiście!

Zakaz przynoszenia do szkoły komórek - nie!. To jest jawne ograniczanie możliwości kontaktu dziecka z rodzicami. Zamienianie i tak zrabanej już szkoły publicznej w wiezienie. Pogięło Was?

6 lutego, 8:25, rodzic:

Jesteś kretynem i g..wno wiesz do czego używają telefonów na przerwach. Bynajmniej nie do telefonowania do rodziców - ta funkcja telefonu w zasadzie jest zbędna

Dokładnie, kiedyś dzieci nie miały telefonów i miały doskonały kontakt z rodzicami, teraz każdy ma telefon a mimo to nie ma kontaktu ani z rodzicami ani z nauczycielami ani z rzeczywistością. W pilnych przypadkach telefon jest w sekretariacie.

G
Gość

Dobrze że nikt już nie korzysta z telefonów komórkowych tylko smartphonów 👌

G
Gość
5 lutego, 19:03, Gość:

Powinno to dotyczyć również nauczycieli

6 lutego, 14:26, Gość:

Dokładnie

I dotyczy w mojej pracy i da się żyć.

G
Gość
5 lutego, 19:03, Gość:

Powinno to dotyczyć również nauczycieli

Dokładnie

D
Dawidof
5 lutego, 14:21, Gość:

Chory kraj

5 lutego, 14:23, Gość:

Po prostu ten kraj doprowadza do tego że rodzice muszą mieć na okres nauki dziecka prawników opłaconych. Po drugie nauczyciel nie może uczniowy zabrać czegoś co nie jest jego to przywłaszczenie mienia albo kradzieć jak masz dobrego papuge

5 lutego, 14:39, Gość:

Tak ... ale mogą zawiesić w prawach ucznia, wlepić naganę, pałę z przedmiotu .... i bujaj się rodzicu.

Takie zabieranie telefonu to w gruncie rzeczy ... bardzo łagodne podejście nauczyciela, bo nic tym nie nauczy dziecka a zwłaszcza rodziców.

5 lutego, 19:25, Gość:

Powiem ci tak mi raz nauczyciel zabrał telefon i moja mama złożyła doniesienie na policje z art 284kk i nauczycielka miała duże kłopoty i skarga do kuratorium od kancelarii odwokackiej na nią wpłyneła i na dyrektorkę i od takiej akcji żeden nauczyciel u mnie w szkole tel nie zabierał . sorry prawo jest prawem a nauczyciel lepszy że może dziecko zabrać cos co nie jest jego

5 lutego, 21:15, Gość:

A ty co nawet na lekcji nie możesz żyć bez telefonu? Lecz się bo jesteś uzależniona.

Dokładnie.. obserwuje dzieci nawet te starsze już jak zepsuł się telefon one wpadają w panikę agresję nie potrafią się odnaleźć w normalnym świecie.. straszne to obserwować..zróbcie taki test dziecku.. gwarantuję wam będzie jak narkoman się zachowywał..nie wierzcie mi tylko sami sprawdźcie jak wyprane mózgi ma młode społeczeństwo komorkami

Dodaj ogłoszenie