Zakaz handlu w niedzielę zostanie zawieszony: 20.10.2020. Wszystkie argumenty na to wskazują, czy rząd zdecyduje o otwarciu sklepów?

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Dla galerii handlowych utrzymanie zakazu handlu w niedzielę to ryzyko upadłości; ta stanie się faktem jeśli II fala spowoduje konieczność ponownego lockdownu. Paweł Relikowski / Polska Press
Racjonalnych argumentów za liberalnym handlem w dni wolne jest coraz więcej. Przede wszystkim za takim rozwiązaniem przemawiają zaś dwie najważniejsze racje: ekonomiczna i zdrowotna. Jest też porozumienie między przedstawicielami pracodawców i pracowników – znaleziono kompromis szanujący prawo pracownika od odpoczynku w niedziele i prawo przedsiębiorcy do racjonalizowania biznesu. Na razie jednak rząd idzie pod prąd - nie liberalizuje, ale ogranicza, wprowadzając znów godziny dla seniorów.

Rosnąca liczba zachorowań na COVID i ryzyko (problem z zachowaniem dystansu społecznego) przemawia za "rozrzedzeniem" zakupowiczów kumulujących się w długie kolejki zwłaszcza w soboty. Niestety, to jeszcze nie dziś.

Październik może być jednak dla tej sprawy okresem decydującym - być może rząd po przeprowadzonej właśnie rekonstrukcji inaczej niż do tej pory spojrzy na problem zakazu handlu w niedzielę i zgodzi się na znowelizowanie ustawy.
Systematyczne rośnie odsetek Polaków, którzy chcą przywrócenia handlu we wszystkie niedziele. Po wakacjach i przed spodziewaną drugą falą zachorowań na COVID ta grupa jest już w zdecydowanej przewadze.

Trwa głosowanie...

Czy z powodu kryzysu należy przywrócić handel w niedziele?

Na razie w sobotę 10 października premier Mateusz Morawiecki poinformował o wprowadzeniu od czwartku 15 października godzin dla seniorów. Znów jak wiosną w godzinach 10-12 będą oni mieli wyłączność w sklepach spożywczych, drogeriach i aptekach. Tym razem dotyczy to osób, które mają ukończone 60. rok życia.

Większość Polaków chce handlu we wszystkie niedziele

Pracodawcy przygotowali więc projekt ustawy zawieszającej zakaz handlu w niedziele na czas pandemii i jeszcze pół roku po niej. Po wstępnej akceptacji strony związkowej chcą na forum Rady Dialogu Społecznego przekonać do zmiany prawa także stronę rządową.

Aktualność: Jednak najbliższa niedziela, 25 października wciąż jest objęta zakazem handlu, choć robienie zakupów staje się coraz bardziej niebezpieczne, zwłaszcza a godzinach szczytu, a tych w sobotę nie brakuje, gdy dodatkowe tłoki i brak dystansu społecznego mnożą ryzyko. Jak długo jeszcze?

Tylko co trzeci Polak chce utrzymania zakazu handlu

Według ogólnopolskiego badania, wykonanego przez UCE RESEARCH na zlecenie Hiper-Com Poland i Grupy BLIX, 53,5 proc. Polaków jest za powrotem niedziel handlowych. 33,7% jest odmiennego zdania. Natomiast 12,8 proc. ankietowanych ma neutralny stosunek do tego lub nie potrafi się określić. Biorąc pod uwagę poszczególne grupy wiekowe, 55 proc. osób w wieku 18-25 lat popiera ww. rozwiązanie. 14 proc. jest temu przeciwnych. Dla 29 proc. respondentów nie jest to istotną kwestią, a 2% nie ma zdania na ten temat.
Konsumenci w tak młodym wieku bardzo cenią sobie wolność i niezależność. Dlatego zdecydowana większość z nich sprzeciwia się ograniczaniu handlu. Osoby mające do tego obojętny stosunek mogą robić część zakupów przez Internet i zwyczajnie nie odczuwać skutków obecnego zakazu – mówi Marcin Lenkiewicz z Grupy BLIX.

Natomiast Hubert Majkowski z Hiper-Com Poland zwraca uwagę na to, że najmłodsi respondenci w większości wychowali się w czasie, gdy nie było zakazu handlu. Traktują go jako restrykcję ograniczającą ich prawa. – Niektórzy młodzi ludzie uważają, że przez obostrzenia tracą możliwość zarobienia dodatkowych pieniędzy. Gdy pogorszy się sytuacja na rynku pracy, przybędzie zwolenników niedziel handlowych – przewiduje dr Maria Andrzej Faliński ze Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.
Ale przywrócenie niedziel handlowych nie tylko pomoże w powrotach klientów do sklepów. Stawka jest znacznie wyższa. Chodzi o tysiące miejsc pracy, które mogą być zagrożone w najbliższych miesiącach.

Tysiące osób do zwolnienia

– W centrach handlowych pracuje około 400 tys. osób. Jeśli marki niemogące odrobić strat, zaczną zamykać nierentowne sklepy, robiąc krok w tył i zmieniając strategie rozwoju, zniknie tysiące etatów, które dziś obsadzane są głównie przez ludzi młodych, w tym studentów. Odczują to zwłaszcza lokalne rynki pracy i to zarówno w małych, jak i dużych miastach - wyjaśnia przedstawicielka Gemini Holding.
Etaty mogą zniknąć także z firm, które obsługują centra handlowe. – Każda z galerii ma dziś podpisane kilkanaście umów z firmami zewnętrznymi, które zajmują się m.in. utrzymaniem czystości, pielęgnacją terenów zielonych, ochroną czy usługami marketingowymi. Konieczność szukania oszczędności po stronie galerii, a co za tym idzie zmniejszenie zakresu współpracy, może sprawić, że także w tych firmach etaty będą zagrożone - mówi.
Jak zwracają uwagę ekonomiści, Polska wchodzi w fazę recesji z bezprecedensowo niskim PKB. W tym PKB mocno waży handel, będący jednym z filarów rozwoju gospodarczego. Jego pobudzenie poprzez zniesienie zakazu miałoby pozytywny wpływ na całą gospodarkę, wpływając na spodziewany przez rząd efekt odbicia.

Zmiany przez koronawirusa. Kliknij i przeczytaj!

Zwolenników niedziel handlowych przybywa

Najwięcej zwolenników niedziel handlowych jest w grupie wiekowej 37-55 lat. Aż 65% osób jest za takim rozwiązaniem. 31% badanych jest przeciwnego zdania. 3% nie ma wyrobionej opinii na ten temat. 1% nie potrafi opowiedzieć się po żadnej ze stron.
– Zakaz handlu w niedziele jest uciążliwy dla osób w tym wieku, które stosunkowo często nie mają czasu na chodzenie do sklepów w środku tygodnia. W tej grupie częściej niż w pozostałych zdarzają się tzw. awaryjne zakupy. Dlatego najwięcej ankietowanych jest za powrotem handlu w niedziele – komentuje dr Urszula Kłosiewicz-Górecka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Ponadto z badania wynika, że w grupie wiekowej 56-80 lat jest 38% zwolenników powrotu do handlu w niedziele. Ale przeciwników jest aż 59%. Dla 1% to jest bez znaczenia. 2% nie ma wyrobionego zdania. Ekspert z Hiper-Com Poland zauważa, że Polacy w tym wieku pamiętają czasy, kiedy niedziele były niehandlowe. Sentyment wpływa na ich opinie. Starsze osoby prawdopodobnie są najbardziej przywiązane do tradycji i religii, a te czynniki wzmacniają ich sprzeciw wobec pracy w tym dniu.
– Osoby w tej grupie wiekowej mogą mieć najbardziej konserwatywne podejście. Wiele z nich uważa, że niedziela jest dniem rodzinnego wypoczynku. W tym przedziale wiekowym są też emeryci, którzy mają więcej czasu na codzienne zakupy niż młodzi i zapracowani ludzie. Dlatego seniorzy nie widzą potrzeby otwierania sklepów w niedziele, jeżeli sami z nich nie korzystają – wyjaśnia ekspert z Grupy BLIX.

Jak podkreśla dr Kłosiewicz-Górecka, osoby w wieku 56-80 lat mogą też mocniej niż młodsi konsumenci obawiać się o swoje zdrowie. Mają więc powody do tego, aby unikać dużych skupisk ludzi, w tym wielkopowierzchniowych obiektów handlowych. Mogą je odwiedzać, gdy inni pracują. Dlatego nie potrzebują niedziel handlowych.

Niedziela pomoże PK

B
Większa liczba klientów w galeriach, zwiększenie dynamiki sprzedaży i ochrona miejsc pracy to jednak nie jedyne postulaty, które przemawiają za zniesieniem zakazu handlu. Za niedzielami przeważa jeszcze jeden czynnik, tym razem makroekonomiczny.

- Polska wchodzi w fazę recesji z bezprecedensowo niskim PKB. W tym PKB mocno waży handel, będący jednym z filarów rozwoju gospodarczego. Jego pobudzenie poprzez zniesienie zakazu miałoby pozytywny wpływ na całą gospodarkę, wpływając na spodziewany przez rząd efekt odbicia. Tym bardziej, że centra handlowe odpowiadają za około 18 proc. handlu detalicznego w Polsce - podsumowuje dyrektor zarządzający Gemini Holding..

Kościoły zdrowego ciała, siłownie obeszły przepisy

Wideo

Komentarze 58

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Nielegalne obostrzenia, czyli lockdown 2.0! Grzegorz Braun"

https://www.youtube.com/watch?v=LrtLmMG9MKE

J
Jotgie
9 października, 14:12, Adam:

Skoro dziura w budżecie jest tak ogromna to dlaczego chcesz ją jeszcze powiększać? Uważasz, że sklep w niedzielę nie poprawia sytuacji swojej i rynku?

Niedziela może być nadal dniem dla rodzin, ale niech będzie też dniem, który można spędzić według swojego uznania a nie widzimisie chorego rządu.

A kto nie chce pracować w niedzielę nie musi, wystarczy dogadać się z kierownikiem a jeśli to nie poskutkuje to zmienić pracę na inną.

17 października, 10:25, Gość:

Powiedz to Niemcom, Czechom to zostaniesz wyśmiany jako ten ze wschodu - bez kultury

Niemcy czy Czesi nie są dla mnie JEDYNYM wyznacznikiem. W Wielkiej Brytanii, Hiszpanii czy Włoszech sklepy są otwarte w święta. W Szkocji (tam to sprawdziłem) nawet w Wielkanoc!

G
Gość
13 października, 18:56, Gość:

Jaka większość chce to ci chcą co nie umieją spędzać niedzieli z rodziną tylko się paletac po galeri proponuje zeby rzad wzial zleceniowke i te puste głowy ruszyl i popracowal

17 października, 10:23, Gość:

Niech najpierw zrobią porządek z tymi bez masek

Zaraz będzie halołin, możesz zakładać...

G
Gość

"Szwedzkie statystyki obalają światowy model walki z "epidemią""

https://www.youtube.com/watch?v=s6hVNwbR4e4

G
Gość
9 października, 14:12, Adam:

Skoro dziura w budżecie jest tak ogromna to dlaczego chcesz ją jeszcze powiększać? Uważasz, że sklep w niedzielę nie poprawia sytuacji swojej i rynku?

Niedziela może być nadal dniem dla rodzin, ale niech będzie też dniem, który można spędzić według swojego uznania a nie widzimisie chorego rządu.

A kto nie chce pracować w niedzielę nie musi, wystarczy dogadać się z kierownikiem a jeśli to nie poskutkuje to zmienić pracę na inną.

Powiedz to Niemcom, Czechom to zostaniesz wyśmiany jako ten ze wschodu - bez kultury

G
Gość
13 października, 18:56, Gość:

Jaka większość chce to ci chcą co nie umieją spędzać niedzieli z rodziną tylko się paletac po galeri proponuje zeby rzad wzial zleceniowke i te puste głowy ruszyl i popracowal

Niech najpierw zrobią porządek z tymi bez masek

G
Gość

Aktualność: Jednak najbliższa niedziela, 4 października wciąż jest objęta zakazem handlu, choć robienie zakupów staje się coraz bardziej niebezpieczne, zwłaszcza a godzinach szczytu, a tych w sobotę nie brakuje, gdy dodatkowe tłoki i brak dystansu społecznego mnożą ryzyko. Jak długo jeszcze?

Czy wiecie co robicie "kopiuj - wklej" ????

R
Rafał
7 października, 20:14, Gość:

Dlaczego głupota? Nie widzę różnicy pomiędzy pracą w niedzielę a pracą w inny dzień tygodnia.

Bardzo dużo ludzi ma kontakt z innymi, nie tylko pracownicy handlu. Jednak mimo wszystko pracują oni normalnie i nie narzekają.

A jeśli uważa Pan, że ta praca jest o podwyższonym ryzyku, dlaczego Pan jej nie zmieni? Rynek pracy nie ogranicza się jedynie do handlu..

8 października, 17:22, Gość:

Ty poprostu jestes imbecylem pracuj sam i zmien swój interes anie piszesz w imieniu pracownikow

8 października, 19:15, Adam:

Pracowałem w handlu zarówno w tygodniu jak i w sobotę i niedzielę i nie narzekałem. Narzekają tylko Ci, którym nie chce się ruszyć 4 liter do pracy, a niedziele handlowe to szansa dla naszego kraju żeby chociaż odrobinę podnieść gospodarkę po tym jak rząd PiS całkowicie ją zdegradował.

10 października, 20:24, gość:

To podnos te 4 litery swoje i pracuj podstawiony ośle Lewiatana czy innego wlasciciela

11 października, 12:49, Adam:

Ja nie mam problemu żeby pracować nie ważne czy w tygodniu czy w weekend. Jeśli mam pracować 5 dni w tygodniu to nie płacze że niedzielę spędzę w pracy bo wiem że poniedziałek czy wtorek będę miał wolne.

Nie rozumiem myślenia niektórych tu osób, nie bądźcie tak ograniczeni i zaslepieni przez rządzących i nie dajcie sobą manipulować. Dlaczego tak wiele osób potrafi przyjść do pracy w niedzielę a wy nie? Bo nie pojdziecie na mszę rano? Bo nie spędzicie czasu z rodziną? Każą wam pracować od 6 do 22? Bo odpoczynek będziecie mieli dwa dni później ale przecież w inne dni nie da się odpocząć tak jak odpoczywa się w niedzielę?

Bądźmy cywilizowani, proszę.

12 października, 12:23, Gość:

Pracuję w handlu, mam dwójkę dzieci, to że dostanę wolny poniedziałek nic mi nie da. Nie poleżę dłużej w łóżku z córkami, nie zrobimy razem śniadania, nie pojedziemy razem do lasu czy nad morze. Dlaczego? Bo moje dzieci będą w poniedziałek w przedszkolu i w szkole. A ja będę miała wolne w poniedziałek zamiast w niedzielę. Nie wspomnę już o mężu z którym czas spędzam głównie w weekendy, a właściwie w niedzielę bo w soboty prawie zawsze pracuję. Dla mnie wolna niedziela jest bardzo ważna.

12 października, 16:53, Adam:

Ale przecież to jest kwestia dogadania się z pracodawcą. Wystarczy powiedzieć, że niedziele chciałaby mieć Pani wolne ze względu na rodzinę i pracodawca nie powinien robić w związku z tym problemów. A jestem pewien, że na Pani miejsce znajdą się osoby, które w ten dzień chętnie przyjdą do pracy (zwłaszcza, że często za pracę w niedziele dostaje się 100% wynagrodzenia).

W ten sposób zadowolona będzie Pani, pracodawca (ze względu na większy utargu), pracownik (bo ma większą pensje) i klienci (bo mogą zrobić zakupy kiedy mają na to czas i ochotę)

13 października, 15:47, Gość:

Niestety nie ma opcji nie chodzenia do pracy w niedzielę. Nasz zespół jest 4osobowy, wszystkie mamy dzieci, kto więc miałby pracować? Żeby obsadzić 4 niedziele każda z nas musiałaby przyjść w 2 niedziele do pracy no i oczywiście w 2 soboty (albo i więcej). Pracodawca nie jest osobą z którą możemy porozmawiać.

13 października, 15:49, Gość:

Aha i zapomniałam dodać, że mamy równoważny czas pracy więc za pracę w sobotę czy niedzielę nie dostajemy większych pieniędzy.

13 października, 18:57, Gość:

To pracuj jełopie jak chcesz w niedzielę

Chce ale nie mogę bo moja galerię zamknęli A tylko na jeden dzień nie zmienię pracy.

Jelop to ty

G
Gość
7 października, 20:14, Gość:

Dlaczego głupota? Nie widzę różnicy pomiędzy pracą w niedzielę a pracą w inny dzień tygodnia.

Bardzo dużo ludzi ma kontakt z innymi, nie tylko pracownicy handlu. Jednak mimo wszystko pracują oni normalnie i nie narzekają.

A jeśli uważa Pan, że ta praca jest o podwyższonym ryzyku, dlaczego Pan jej nie zmieni? Rynek pracy nie ogranicza się jedynie do handlu..

8 października, 17:22, Gość:

Ty poprostu jestes imbecylem pracuj sam i zmien swój interes anie piszesz w imieniu pracownikow

8 października, 19:15, Adam:

Pracowałem w handlu zarówno w tygodniu jak i w sobotę i niedzielę i nie narzekałem. Narzekają tylko Ci, którym nie chce się ruszyć 4 liter do pracy, a niedziele handlowe to szansa dla naszego kraju żeby chociaż odrobinę podnieść gospodarkę po tym jak rząd PiS całkowicie ją zdegradował.

10 października, 20:24, gość:

To podnos te 4 litery swoje i pracuj podstawiony ośle Lewiatana czy innego wlasciciela

11 października, 12:49, Adam:

Ja nie mam problemu żeby pracować nie ważne czy w tygodniu czy w weekend. Jeśli mam pracować 5 dni w tygodniu to nie płacze że niedzielę spędzę w pracy bo wiem że poniedziałek czy wtorek będę miał wolne.

Nie rozumiem myślenia niektórych tu osób, nie bądźcie tak ograniczeni i zaslepieni przez rządzących i nie dajcie sobą manipulować. Dlaczego tak wiele osób potrafi przyjść do pracy w niedzielę a wy nie? Bo nie pojdziecie na mszę rano? Bo nie spędzicie czasu z rodziną? Każą wam pracować od 6 do 22? Bo odpoczynek będziecie mieli dwa dni później ale przecież w inne dni nie da się odpocząć tak jak odpoczywa się w niedzielę?

Bądźmy cywilizowani, proszę.

12 października, 12:23, Gość:

Pracuję w handlu, mam dwójkę dzieci, to że dostanę wolny poniedziałek nic mi nie da. Nie poleżę dłużej w łóżku z córkami, nie zrobimy razem śniadania, nie pojedziemy razem do lasu czy nad morze. Dlaczego? Bo moje dzieci będą w poniedziałek w przedszkolu i w szkole. A ja będę miała wolne w poniedziałek zamiast w niedzielę. Nie wspomnę już o mężu z którym czas spędzam głównie w weekendy, a właściwie w niedzielę bo w soboty prawie zawsze pracuję. Dla mnie wolna niedziela jest bardzo ważna.

12 października, 16:53, Adam:

Ale przecież to jest kwestia dogadania się z pracodawcą. Wystarczy powiedzieć, że niedziele chciałaby mieć Pani wolne ze względu na rodzinę i pracodawca nie powinien robić w związku z tym problemów. A jestem pewien, że na Pani miejsce znajdą się osoby, które w ten dzień chętnie przyjdą do pracy (zwłaszcza, że często za pracę w niedziele dostaje się 100% wynagrodzenia).

W ten sposób zadowolona będzie Pani, pracodawca (ze względu na większy utargu), pracownik (bo ma większą pensje) i klienci (bo mogą zrobić zakupy kiedy mają na to czas i ochotę)

13 października, 15:47, Gość:

Niestety nie ma opcji nie chodzenia do pracy w niedzielę. Nasz zespół jest 4osobowy, wszystkie mamy dzieci, kto więc miałby pracować? Żeby obsadzić 4 niedziele każda z nas musiałaby przyjść w 2 niedziele do pracy no i oczywiście w 2 soboty (albo i więcej). Pracodawca nie jest osobą z którą możemy porozmawiać.

13 października, 15:49, Gość:

Aha i zapomniałam dodać, że mamy równoważny czas pracy więc za pracę w sobotę czy niedzielę nie dostajemy większych pieniędzy.

To pracuj jełopie jak chcesz w niedzielę

G
Gość

Jaka większość chce to ci chcą co nie umieją spędzać niedzieli z rodziną tylko się paletac po galeri proponuje zeby rzad wzial zleceniowke i te puste głowy ruszyl i popracowal

G
Gość
7 października, 20:14, Gość:

Dlaczego głupota? Nie widzę różnicy pomiędzy pracą w niedzielę a pracą w inny dzień tygodnia.

Bardzo dużo ludzi ma kontakt z innymi, nie tylko pracownicy handlu. Jednak mimo wszystko pracują oni normalnie i nie narzekają.

A jeśli uważa Pan, że ta praca jest o podwyższonym ryzyku, dlaczego Pan jej nie zmieni? Rynek pracy nie ogranicza się jedynie do handlu..

8 października, 17:22, Gość:

Ty poprostu jestes imbecylem pracuj sam i zmien swój interes anie piszesz w imieniu pracownikow

8 października, 19:15, Adam:

Pracowałem w handlu zarówno w tygodniu jak i w sobotę i niedzielę i nie narzekałem. Narzekają tylko Ci, którym nie chce się ruszyć 4 liter do pracy, a niedziele handlowe to szansa dla naszego kraju żeby chociaż odrobinę podnieść gospodarkę po tym jak rząd PiS całkowicie ją zdegradował.

10 października, 20:24, gość:

To podnos te 4 litery swoje i pracuj podstawiony ośle Lewiatana czy innego wlasciciela

11 października, 12:49, Adam:

Ja nie mam problemu żeby pracować nie ważne czy w tygodniu czy w weekend. Jeśli mam pracować 5 dni w tygodniu to nie płacze że niedzielę spędzę w pracy bo wiem że poniedziałek czy wtorek będę miał wolne.

Nie rozumiem myślenia niektórych tu osób, nie bądźcie tak ograniczeni i zaslepieni przez rządzących i nie dajcie sobą manipulować. Dlaczego tak wiele osób potrafi przyjść do pracy w niedzielę a wy nie? Bo nie pojdziecie na mszę rano? Bo nie spędzicie czasu z rodziną? Każą wam pracować od 6 do 22? Bo odpoczynek będziecie mieli dwa dni później ale przecież w inne dni nie da się odpocząć tak jak odpoczywa się w niedzielę?

Bądźmy cywilizowani, proszę.

12 października, 12:23, Gość:

Pracuję w handlu, mam dwójkę dzieci, to że dostanę wolny poniedziałek nic mi nie da. Nie poleżę dłużej w łóżku z córkami, nie zrobimy razem śniadania, nie pojedziemy razem do lasu czy nad morze. Dlaczego? Bo moje dzieci będą w poniedziałek w przedszkolu i w szkole. A ja będę miała wolne w poniedziałek zamiast w niedzielę. Nie wspomnę już o mężu z którym czas spędzam głównie w weekendy, a właściwie w niedzielę bo w soboty prawie zawsze pracuję. Dla mnie wolna niedziela jest bardzo ważna.

12 października, 16:53, Adam:

Ale przecież to jest kwestia dogadania się z pracodawcą. Wystarczy powiedzieć, że niedziele chciałaby mieć Pani wolne ze względu na rodzinę i pracodawca nie powinien robić w związku z tym problemów. A jestem pewien, że na Pani miejsce znajdą się osoby, które w ten dzień chętnie przyjdą do pracy (zwłaszcza, że często za pracę w niedziele dostaje się 100% wynagrodzenia).

W ten sposób zadowolona będzie Pani, pracodawca (ze względu na większy utargu), pracownik (bo ma większą pensje) i klienci (bo mogą zrobić zakupy kiedy mają na to czas i ochotę)

13 października, 15:47, Gość:

Niestety nie ma opcji nie chodzenia do pracy w niedzielę. Nasz zespół jest 4osobowy, wszystkie mamy dzieci, kto więc miałby pracować? Żeby obsadzić 4 niedziele każda z nas musiałaby przyjść w 2 niedziele do pracy no i oczywiście w 2 soboty (albo i więcej). Pracodawca nie jest osobą z którą możemy porozmawiać.

Aha i zapomniałam dodać, że mamy równoważny czas pracy więc za pracę w sobotę czy niedzielę nie dostajemy większych pieniędzy.

G
Gość
7 października, 20:14, Gość:

Dlaczego głupota? Nie widzę różnicy pomiędzy pracą w niedzielę a pracą w inny dzień tygodnia.

Bardzo dużo ludzi ma kontakt z innymi, nie tylko pracownicy handlu. Jednak mimo wszystko pracują oni normalnie i nie narzekają.

A jeśli uważa Pan, że ta praca jest o podwyższonym ryzyku, dlaczego Pan jej nie zmieni? Rynek pracy nie ogranicza się jedynie do handlu..

8 października, 17:22, Gość:

Ty poprostu jestes imbecylem pracuj sam i zmien swój interes anie piszesz w imieniu pracownikow

8 października, 19:15, Adam:

Pracowałem w handlu zarówno w tygodniu jak i w sobotę i niedzielę i nie narzekałem. Narzekają tylko Ci, którym nie chce się ruszyć 4 liter do pracy, a niedziele handlowe to szansa dla naszego kraju żeby chociaż odrobinę podnieść gospodarkę po tym jak rząd PiS całkowicie ją zdegradował.

10 października, 20:24, gość:

To podnos te 4 litery swoje i pracuj podstawiony ośle Lewiatana czy innego wlasciciela

11 października, 12:49, Adam:

Ja nie mam problemu żeby pracować nie ważne czy w tygodniu czy w weekend. Jeśli mam pracować 5 dni w tygodniu to nie płacze że niedzielę spędzę w pracy bo wiem że poniedziałek czy wtorek będę miał wolne.

Nie rozumiem myślenia niektórych tu osób, nie bądźcie tak ograniczeni i zaslepieni przez rządzących i nie dajcie sobą manipulować. Dlaczego tak wiele osób potrafi przyjść do pracy w niedzielę a wy nie? Bo nie pojdziecie na mszę rano? Bo nie spędzicie czasu z rodziną? Każą wam pracować od 6 do 22? Bo odpoczynek będziecie mieli dwa dni później ale przecież w inne dni nie da się odpocząć tak jak odpoczywa się w niedzielę?

Bądźmy cywilizowani, proszę.

12 października, 12:23, Gość:

Pracuję w handlu, mam dwójkę dzieci, to że dostanę wolny poniedziałek nic mi nie da. Nie poleżę dłużej w łóżku z córkami, nie zrobimy razem śniadania, nie pojedziemy razem do lasu czy nad morze. Dlaczego? Bo moje dzieci będą w poniedziałek w przedszkolu i w szkole. A ja będę miała wolne w poniedziałek zamiast w niedzielę. Nie wspomnę już o mężu z którym czas spędzam głównie w weekendy, a właściwie w niedzielę bo w soboty prawie zawsze pracuję. Dla mnie wolna niedziela jest bardzo ważna.

12 października, 16:53, Adam:

Ale przecież to jest kwestia dogadania się z pracodawcą. Wystarczy powiedzieć, że niedziele chciałaby mieć Pani wolne ze względu na rodzinę i pracodawca nie powinien robić w związku z tym problemów. A jestem pewien, że na Pani miejsce znajdą się osoby, które w ten dzień chętnie przyjdą do pracy (zwłaszcza, że często za pracę w niedziele dostaje się 100% wynagrodzenia).

W ten sposób zadowolona będzie Pani, pracodawca (ze względu na większy utargu), pracownik (bo ma większą pensje) i klienci (bo mogą zrobić zakupy kiedy mają na to czas i ochotę)

Niestety nie ma opcji nie chodzenia do pracy w niedzielę. Nasz zespół jest 4osobowy, wszystkie mamy dzieci, kto więc miałby pracować? Żeby obsadzić 4 niedziele każda z nas musiałaby przyjść w 2 niedziele do pracy no i oczywiście w 2 soboty (albo i więcej). Pracodawca nie jest osobą z którą możemy porozmawiać.

G
Gość

Wy chyba nie wiecie o czym piszecie. Dopiero w niedziele są urządzane rodzinne wycieczki do sklepu ludzie spacerują i zwiedzają. Często całymi rodzinami dziadki rodzice i dzieci. Niby na liczydle masz że odwiedziło cię dwa tysiące klientów a paragonów jest czterysta.

J
Johann

Praca w niedzielę za mało nam przypadków zachorowań szpitale wypełnione po brzegi a KO wnosi o zmiany. W czasie pandemi należy unikać gromadzenia się ludzi by nie zachorowali bo z tego powodu PKB nam nie wzrośnie o koszty leczenia społeczeństwa nie pokryje stowarzyszenie pracodawcow tylko my zwykli obywatele.

G
Gosc

A dlaczego mamy robić pod tych co pracują, niech kazo po pracy do sklepów a nie w weekendy. W sobotę niech zamiast że znajomymi się spotykać idą do sklepu, to są osły i tak ich trzeba traktować, mają na nas zapi erdalac. Nic po za tym.

Dodaj ogłoszenie