Zabytki sakralne Warmii wymagają pomocy finansowej i zmiany prawa

Bogusław Mazur
Udostępnij:
Z powodów historycznych Warmia jest nasycona cennymi zabytkami sakralnymi. Temu wspaniałemu dziedzictwu polskości grozi jednak degradacja z powodów finansowych i niedoskonałości prawa.

Z inicjatywy Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego, na zaproszenie Arcybiskupa Metropolity Warmińskiego dra Józefa Górzyńskiego, w archidiecezji zagościła grupa studyjna, która mogła naocznie poznać ogromne potrzeby związane z pielęgnowaniem polskiego dziedzictwa narodowego, jakim są warmińskie zabytkowe obiekty sakralne. Przedstawiciele Fundacji i towarzyszący dziennikarze zaznajomili się z stanem prac remontowych, renowacyjnych i konserwatorskich m.in. w Bazylice archikatedralnej w Fromborku, Sanktuarium w Chwalęcinie i Pałacu w Smolajnach. Dzięki gościnnej życzliwości Arcybiskupa Józefa Górzyńskiego i jego bliskich współpracowników, uczestnicy mogli podczas całodniowego spotkania korzystać z udzielanych przez nich informacji.

W województwie warmińsko-mazurskim jest ok. 3,5 tys. nieruchomych zabytków, z czego aż 2,5 tys. znajduje się w regionie warmińskim. Ok. 80 proc. z nich to zabytki sakralne. Wedle szacunków, na ich całkowitą wartość odtworzeniową potrzeba aż 11 mld zł. Trudno sądzić, aby państwo udzieliło pomocy w takiej skali, więc zapewne część z mniej wartościowych obiektów ulegnie rozbiórce. Jednak środki  finansowe zyskiwane od władz publicznych i funduszy celowych z Unii Europejskiej są tak małe, że rocznie stan 3 na 4 obiektów ulega pogorszeniu. Dzieje się tak pomimo zabiegów abpa Górzyńskiego o zyskanie pomocy. Możliwości są ograniczone, ponieważ do uzyskania subwencji potrzebny jest wkład własny, a archidiecezja nie ma praktycznie innych źródeł dochodów poza datkami od wiernych. Przy czym, wskutek wyludniania się regionu, to źródło finansowania ulega zmniejszaniu.

Bardzo istotnym problemem są niespójne przepisy prawa budowlanego, przeciwpożarowego czy dotyczącego ochrony zabytków. Często się zdarza, że inne wymagania wysuwa np. straż pożarna a inne konserwator zabytków. Brakuje mechanizmu pozwalającego koordynować wymagania poszczególnych organów administracji. Przepisy pozwalają na uznaniowość – w jednym województwie konserwator zabytków udziela zezwolenia na zainstalowanie rynien lepiej zabezpieczających kościół, w innym nie. Gospodarze spotkania podkreślili, że urzędnicy są na ogół życzliwi, jednak sami podlegają przepisom administracyjnym wymuszającym na nich określony sposób postępowania.

Także system udzielania publicznych dotacji jest daleki od realiów. Działania konserwatorskie czy remontowe są planowane i realizowane w perspektywie kilku lat, a organy decydujące o udzielaniu dotacji pracują w perspektywie rocznej. Zdarza się więc, że w jednym roku rozliczeniowym udzielana jest dotacja na remont dachu, a w kolejnym jest wstrzymana. A wraz z nią przerywany jest remont. Ratowaniu zabytków nie służy również zniesienie w 1973 r. ich klasyfikacji, co powoduje, że często znaczące kwoty są przyznawane na obiekty zabytkowe o znacznie mniejszej wartości niż będące perłą polskiej kultury. W opinii goszczących grupę studyjną duchownych, już nawet samo dopasowanie przepisów prawa do realnego życia znacznie ułatwiłyby im pracę nad ochroną zabytków.

O tym, jak w praktyce wygląda ratowanie zabytkowych obiektów, uczestnicy spotkania mogli przekonać się najpierw w Smolajnach, gdzie znajduje się dawny letni pałac biskupów warmińskich. Czas świetności pałacu przypada na okres życia biskupa Ignacego Krasickiego, zwanego „księciem poetów polskich”. Do niedawna pałac był bezpłatnie użytkowany przez szkołę rolniczą, teraz wraz z kompleksem parkowym, wymaga gruntownej rewitalizacji. Zdaniem gospodarzy spotkania, w przyszłości mógłby powstać tu kompleks kulturalno-hotelowy związany z słynnym poetą Oświecenia. Szczególnie, że pałac znajduje się blisko atrakcyjnego szlaku turystycznego. Na razie do rozpoczęcia choćby samego remontu dachu brakuje 300 tys. zł, czyli połowę z tego, co już udało się zdobyć Archidiecezji.

Drugi zwiedzany obiekt, kościół w Chwalęcinie pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, jest jednym z ośmiu znanych na Warmii miejsc pielgrzymkowych. W kościele znajduje się późnobarokowy wystrój o wysokiej wartości artystycznej, w tym piękna polichromia zdobiąca sklepienie. Obecnie są prowadzone najpilniejsze prace, jednak kościół wymaga prac renowacyjnych i remontowych o wartości co najmniej 40 mln zł.

W wywodzącej swą historię z XIII w. Katedrze Archidiecezji Warmińskiej, w której w 2005 r. znaleziono najpewniej grób Mikołaja Kopernika i w której drewniana konstrukcja strychu została wykonana bez użycia gwoździ, prowadzone są prace konserwatorskie o wartości ponad 20 mln zł. Aby jednak tę perłę polskiego gotyku całkowicie zabezpieczyć, potrzebne są wielokrotnie większe pieniądze. Jednak katedrę i tak spotyka względnie dobry los, bo pomimo wysiłków Archidiecezji, większość zabytkowych obiektów sakralnych Warmii nie może na razie liczyć na odpowiednią pomoc. O pożarze słynnej Katedry Notre Dame, który prawdopodobnie wybuchł z powodu błędu człowieka, słyszał cały świat. Zabytkowe perły polskiej architektury sakralnej niszczeją na ogół w ciszy.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

SONDA - Od 21 maja ruszyła dobrowolna zasadnicza służba wojskowa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie