Za wartościowy tekst w internecie trzeba zapłacić

Anita Czupryn
Coraz więcej serwisów internetowych na świecie decyduje się udostępniać swoje treści za opłatą. Po mediach amerykańskich prawdziwą rewolucję szykują teraz największe gazety australijskie - właśnie ogłosiły, że one również przechodzą na płatne systemy w internecie i będą wdrażać tzw. paywall.

Wygląda na to, że tego trendu nie da się już zatrzymać - za teksty na wysokim poziomie dziennikarskim zamieszczane w internecie trzeba będzie płacić. Zresztą od niedawna, za to wyraźnie, taka tendencja zarysowuje się też w polskim internecie.

Na naszym rodzimym rynku już od jakiegoś czasu napotykamy na materiały internetowe, które są zablokowane ikoną kłódeczki. Kilka wydawnictw zdecydowało się zamknąć dostęp do swoich serwisów czy archiwów. Możemy z nich skorzystać tylko wtedy, jeśli zapłacimy za pomocą np. wysłania wiadomości SMS.

I tak np. wydanie świąteczne "Gazety Wyborczej" umieszczone w internecie nie jest już ogólnie dostępne. Podobnie jest z tygodnikami "Przekrój", "Uważam Rze" czy tygodnikiem "Polityka", który wprowadził własną, płatną Politykę Cyfrową za udostępnianie unikalnych i użytecznych dla internautów tekstów.

Nie jest już tajemnicą, że w najbliższej przyszłości - i chodzi tu już nie o miesiące, ale tygodnie - te trendy będą zyskiwać coraz więcej zwolenników wśród internetowych portali. Dowodem na to jest to, że słowacka spółka Piano Media, która na Słowacji i w Słowenii z sukcesem wprowadziła w ubiegłym roku płatne serwisy internetowe, ma już swój oddział w Polsce i u nas również stworzyła podobny system.

Nowością na naszym rynku, jaką proponuje polskim wydawcom Piano Media, jest to, że zarejestrowanie się na jednym portalu i wykupienie przez internautę miesięcznego abonamentu daje mu jednoczesny dostęp do płatnych treści w kilku różnych portalach i wydawnictwach.

Bo też nie chodzi tu o to, że użytkownicy sieci będą musieli płacić za wszystko, co znajdzie się na stronach internetowych gazet i czasopism, które przystąpią do systemu. Z pewnością informacje newsowe pozostaną bezpłatne. Chodzi o to, że jeśli internauci wykupią miesięczny abonament, będą mieli dostęp do naprawdę wartościowych, pożytecznych i ekskluzywnych artykułów, reportaży, wywiadów i filmów czy nagrań wideo.

Tak właśnie dzieje się już na Słowacji i w Słowenii. Piano Media zrzesza na swojej platformie tych wydawców internetowych, którzy pobierają opłaty za swoje treści, a spółka co miesiąc przelewa im należną część abonamentu. Kwota, jaką Piano Media uzyskuje z wpłat abonamentowych, dzielona jest pomiędzy wszystkich wydawców. Ale, na co warto zwrócić uwagę, najwięcej zarabiają te strony internetowe, które odwiedza najwięcej subskrybentów. To dodatkowy powód do tego, aby wydawcy materiałów płatnych starali się, by były one konkurencyjne i na jak najwyższym poziomie.

Jak ten system będzie działał w praktyce? Pomysł polega na tym, że internauta zarejestruje się w jednym wybranym przez siebie portalu internetowym, uiści opłatę miesięczną, dzięki czemu będzie mógł przeglądać najlepsze treści niedostępne dla ogółu na kilku portalach. Co ważne, abonament nie będzie drogi. Przykład Słowacji pokazuje, że tam internauci za ekskluzywne treści płacą miesięcznie 3,90 euro (ok. 16 zł).

- Polscy wydawcy, którzy przystąpili do tego systemu, nie spodziewają się zarobienia wielkich pieniędzy. Chodzi raczej o edukację rynku. O to, że za dobry, wartościowy tekst trzeba zapłacić - mówi "Polsce" przedstawiciel jednego z polskich wydawców.

***
Zapraszamy do rejestracji, która nie kosztuje nic, zapewni dostęp do wszystkich, również tych najbardziej wartościowych, najwyższej jakości tekstów i materiałów. Zarejestruj się już dziś

Wideo

Komentarze 65

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Emeryt
Płacić za coś co nie ma żadnej wartości? Przecież niektóre teksty nawet Mellera nie nadają się do poczytania w kiblu. Nie interesują mnie prywatne zdania jakiegoś oszołoma. Wielu internautów pisze komentarze na poziomie o wiele większym niż Mellera, Ziemkiewicza czy innych wspaniałych.
s
s
Nie mówiąc już, że w tytule jest błąd. "Internet" piszemy wielka literą. Za to mam płacić? Za nieuctwo, dyletanctwo i wymądrzalstwo?
W
Walek
pocalujcie sie w zyc
a
awo
kupuję prasę , ale w powodzi bełkotu i reklam bardzo mało treści. Raczej nie skorzystam.
Ś
Śledź
Pisząc poprawnie jest wiele stacji telewizyjnych i portali, które namawiają do przysyłania zdjęć i tekstów za friko, a same coraz częściej za dostęp do treści i zdjęć każą sobie płacić. Internauci nie znający prawa autorskiego, w poczuciu dobrze spełnionego „obowiązku obywatelskiego” ślą do stacji telewizyjnych materiały wideo, zdjęcia i cieszą się że oto ich filmik zaistniał w jakimś kanale, nie zdając sobie sprawy z tego że przysługują mu pewne prawa (autorskie prawa osobiste i autorskie prawa majątkowe) i a stacje zarabiają na jego fotkach i klipach grube miliony z towarzyszących reklam. Autor takich prac nawet nie jest przywołany przy zdjęciu lub klipie z imienia i nazwiska.
Warto by młodzi ludzie nadsyłający takie materiały zdawali sobie sprawę z tego, że za takie zdęcia i filmy można dobrze, a nawet bardzo dobrze zarobić. Nawet na zdjęciach typu reporterskiego, bo art. 25 ustawy mówi, ze wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji m. In. Już rozpowszechnione fotografie reporterskie, a twórcy przysługuje z tego tytułu prawo do wynagrodzenia.
No cóż w walce o „wolność mediów” - czytaj bezkarną wolność kopiowania młodzi ludzie zapominają, że to ich także bije po kieszeni. Mogli by zarobić dobre pieniądze, ale są dobroczyńcami dla bajecznie bogatych stacji telewizyjnych, wydawców gazet i właścicieli portali internetowych. Gdy dorosną i zmądrzeją i chcieliby pracować w zawodzie fotoreportera okaże się, że amatorzy rządni sekundowej sławy rozdający swe prace za darmo na lewo i prawo popsuli ten rynek. I fotoreporter zarabia jedynie na pestki.

Więc powinno być takze że za wartościowy materiał zdjęciowy lub filmowy redakcje też powinny zapłacić autorom. Ale jak do tej pory "autorzy" o tym nie wiedzą.
Ś
Śledź
Pisząc poprawnie jest wiele stacji telewizyjnych i portali, które namawiają do przysyłania zdjęć i tekstów za friko, a same coraz częściej za dostęp do treści i zdjęć każą sobie płacić. Internauci nie znający prawa autorskiego, w poczuciu dobrze spełnionego „obowiązku obywatelskiego” ślą do stacji telewizyjnych materiały wideo, zdjęcia i cieszą się że oto ich filmik zaistniał w jakimś kanale, nie zdając sobie sprawy z tego że przysługują mu pewne prawa (autorskie prawa osobiste i autorskie prawa majątkowe) i a stacje zarabiają na jego fotkach i klipach grube miliony z towarzyszących reklam. Autor takich prac nawet nie jest przywołany przy zdjęciu lub klipie z imienia i nazwiska.
Warto by młodzi ludzie nadsyłający takie materiały zdawali sobie sprawę z tego, że za takie zdęcia i filmy można dobrze, a nawet bardzo dobrze zarobić. Nawet na zdjęciach typu reporterskiego, bo art. 25 ustawy mówi, ze wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji m. In. Już rozpowszechnione fotografie reporterskie, a twórcy przysługuje z tego tytułu prawo do wynagrodzenia.
No cóż w walce o „wolność mediów” - czytaj bezkarną wolność kopiowania młodzi ludzie zapominają, że to ich także bije po kieszeni. Mogli by zarobić dobre pieniądze, ale są dobroczyńcami dla bajecznie bogatych stacji telewizyjnych, wydawców gazet i właścicieli portali internetowych. Gdy dorosną i zmądrzeją i chcieliby pracować w zawodzie fotoreportera okaże się, że amatorzy rządni sekundowej sławy rozdający swe prace za darmo na lewo i prawo popsuli ten rynek. I fotoreporter zarabia jedynie na pestki.

Więc powinno być takze że za wartościowy materiał zdjęciowy lub filmowy redakcje też powinny zapłacić autorom. Ale jak do tej pory "autorzy" o tym nie wiedzą.
K
Kon Donek
Skoro płacić będzie trzeba tylko za wartościowe teksty, "GazWyb" zbankrutuje, bo tam tylko steki pomyj i wiadra g... się leją.
n
nikt
zobaczymy kto kogo "wyedukuje", poza tym musieliby zaczac pisac wartosciowe teksty
*
Te artykowy ktore zamieszczacie to nie mozna zaliczyc do wartosciowych, o takie plotki z dnia codziennego, no coz chcecie pobierac oplaty, za co? SMIESZNE, no ale na wszystkim i wszedzie trzeba robic pieniadze, takie jest podejscie do sprawy, moze wam sie uda :) Mieszkaniec innej polkuli.
V
VonKris
Przygladajac sie proponowanemu podzialowi oplat jakie wnosic maja prenumeratorzy, zastanawia mnie dlaczego wydawcy maja dostawac tylko 25 procent wplacanej kwoty. Pozostala czesc oplaty ma dostawac firma sprzedajaca prenumerate i firma zawiadujaca calym systemem sprzedazy... zaprawde interesujace jest, ze tworcy tych "wartosciowych tresci" beda otrzymywac ochlapy a wiekszosc wplaconej kasy pojdzie jak zawsze do kieszeni posrednikow...
A
Astaroth
Amerykańców czy Australijczyków mogą robić w bambuko. Z nami nie przejdzie. Jak im spadnie liczba wejść i przejrzą to sobie zlecający reklamy, to rura szybko zmięknie :)
W
Wro
Tylko co kto uważa za wartościowe...
k
kontra
będę mógł złożyć reklamację jeżeli tekst okaże się dla mnie bezwartosciowy?
m
miejscowa
Zauważyłam, że czasopisma i serwisy internetowe odpisują (kopiują) od siebie wiele artykułów i wiadomości. To wychodzi wtedy, gdy ten co napisał pierwszy popełni błąd merytoryczny. Cała reszta powiela ten błąd. I co? Za to samo i z błędami będzie się płaciło ? Bezczelność.
W
Weksel
Wladza nie chce aby patrzec jej za rece i krytykowac ich poczynania.,dlatego dostep do internetu bedzie systematycznie ograniczany oplatami i dzialaniami cenzorskimi pod przykrywka.Zeby przczytacv artykuł w intenecie trzeba zaplacic za prad elekrtryczny przesyly i podatek vat, nastepnie za przylacze intenetowe +podatek vat teraz za otrzymywanie tresci oplata + podatek vat ile jeszcze tego bedzie bo za kilka miesiecy ktos znowu wymysli sobie jakis intratny interes i zarzada nowej oplaty za artykuly w intenecie lub biezace informacje bo to tez kosztuje.
Dodaj ogłoszenie