Za nami Warsaw Rugby Festival

Informacja prasowaZaktualizowano 
W dniach 28-29 maja na warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego odbył się Warsaw Rugby Festival. Jest to największa amatorska impreza rugby w tej części Europy. Chyba nie ma drugiego takiego turnieju w kraju, który co roku przyciąga drużyny z całego świata. W tym roku do Warszawy przyleciały drużyny nawet z Dubaju i Abu Dhabi, a w poprzednich latach występowały drużyny z Tahiti, Libanu, czy USA.

Turniej nieprzerwanie od 1997 roku organizuje klub Frogs & Co. Warszawa. Jest to jedyny klub rugby założony przez ekspatów w kraju. Natomiast dochód z imprezy trafia na cele charytatywne. W tym roku mistrzostwo „Dziesiątek” wygrał zespół Technico Tinos z Portugalii, którzy w finale pokonali zespół „Not Racing Metro” 19:7. Nie ma się co dziwić wygranej Portugalczyków, skoro w ich barwach gra kilku zawodników dosyć silnej reprezentacji Portugalii. Ponadto Duarte Marques, kapitan drużyny, został wybrany MVP turnieju.

Finał poprowadził Australijczyk Alex Marsh. Sędzia mimo ukończonych zaledwie 21 lat już jest uznawany za wschodzącą gwiazdą sędziów rugby i pracował przy World Sevens Series – czyli cyklu turniejów rugby siedmiosobowego. Co ciekawe, gospodarze zadbali o królewskie wejście sędziego na finał, eskortując go wraz z asystentami na przyczepie od traktora.

- Może i my przegraliśmy w finale, ale rugby wygrało. Wszyscy świetnie się bawiliśmy, natomiast sama gra stała na niezwykle wysokim poziomie, zwłaszcza w fazie pucharowej – powiedział kapitan Not Racing Metro, który zajął drugie miejsce w turnieju. Nieoficjalna reprezentacja stołecznej brytyjskiej policji już teraz zapowiada powrót do Warszawy, by spróbować wygrać ten turniej.

Najlepszą drużyną kobiecą okazała się być Abu Dhabi Harlequins. Zespół złożony głównie z zagranicznych zawodniczek pracujących na co dzień w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wygrały mini-ligę. Drugie miejsce zajęły Francuzki z Chilly Mazarin, a trzecie zawodniczki gospodarzy – Ladies Frogs Warszawa.

- To naprawdę szalony turniej – mówi Antoni Bohdanowicz, współorganizator. – Z jednej strony jest zabawa na całego, zawodnicy się przebierają, z drugiej mamy rugby. Dlatego czasami mamy problemy z wytłumaczeniem ludziom spoza rugby, że choć cały czas trwa festiwal i drużyny doskonale się bawią poza boiskiem, to poziom sportowy stoi na bardzo wysokim poziomie. Świadczy o tym chociażby to, że pojawiło się tu kilku reprezentantów różnych krajów – mówi Antoni Bohdanowicz

Decyzją organizatorów najbardziej prestiżową nagrodę Warsaw Rugby Festivals, czyli tytuł „Tara HR Consulting Most Honoured Team”otrzymały Abu Dhabi Harlequins. Nagroda trafia do drużyny, która najlepiej się bawiła podczas całej imprezy, kultywując tym samym ducha rugby. Natomiast gospodarze – Frogs & Co. Warszawa po raz kolejny udowodnili, że nawet na rugbowych peryferiach można organizować zawody na wysokim poziomie, o międzynarodowej renomie.

Wyniki Warsaw Rugby Festival:

Mężczyźni
Finał mężczyzn:
Technico Tinos (Portugalia) – Not Racing Metro (Anglia) 19:7

Mecz o 3 miejsce
Haringey Rhinos (Anglia) – Northampton Casuals (Anglia) 10:5

Tarcza (5 miejsce spośród drużyn 5-8)
Forester RFC (Szkocja) – Attila (Szwecja) 17:7

Waza (o 9 miejsc spośród drużyn 9-15)
Arabian Potbellies (Dubaj) – Rugby Vincennes (Francja) 31:0

Kobiety (klasyfikacja końcowa)
1. Abu Dhabi Harlequins (Abu Dhabi)
2. Chilly Mazarin (Francja)
3. Ladies Frogs Warszawa

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie